Test: Kask Smith Forefront 2 - enduro / trail

Poznaj nasze wrażenia z jazdy w lekkim kasku do agresywnego MTB (enduro i trail) - Smith Forefront 2.

Drukuj
Smith Forefront 2 Michał Kuczyński

Kask Smith Forefront 2 to model o wyjątkowo rozbudowanej ochronie głowy, który ma nas ochronić przed skutkami najbardziej srogich gleb na szlaku. Przy okazji to po prostu lekki model all mountain z górnej półki. Sprawdziliśmy, jak spisuje się w jeździe?!

Smith to amerykański producent, który w świecie narciarstwa i snowboardu od dawna ceniony jest za dostarczanie topowych gogli i kasków, a od kilku lat sukcesywnie podbija także środowisko rowerzystów. Bardzo solidnie wykonane kaski i topowa optyka okularów - to główne powody, za które Smith jest ceniony na świecie. 

Bohater tego testu to kask MTB Smith Forefront 2 - następca pokazanego w 2013 roku modelu Forefront, który zasłynął za sprawą technologii Koroyd. W aktualnej generacji nadal ją znajdziemy i to właśnie Koroyd czyni testowany model unikalnym. Mowa tu o dodatkowej strukturze dołączonej do skorupy kasku, która wygląda trochę jak plaster miodu. Technologia Koroyd została zaczerpnięta z kasków narciarskich i snowboardowych, a całkiem niedawno coś podobnego do swoich produktów wypuścił Bontrager (mowa oczywiście o patencie WaveCel). Smith Forefront jest więc kaskiem do szeroko pojętego all mountain, którego rynkowym wyróżnikiem - poza szeregiem innych cech - jest obecność technologii Koroyd. Producent twierdzi, że rozwiązanie podnosi bezpieczeństwo o 30% względem klasycznego kasku ,,tylko” ze skorupą EPS. 

 

 

Przeznaczenie i podstawowe cechy

Smith Forefront 2 to typowy kask przeznaczony do agresywnej jazdy po szlakach i ścieżkach - zarówno w stylu enduro, jak i nieco lżejszej trail. Innymi słowy sprawdzi się u każdego pasjonata górskich wycieczek oraz wypadów na szlakową zabawę. Ma rozbudowaną skorupę i kształt charakterystyczny dla all mountain’owych kasków oraz obowiązkowy daszek. Może być używany z goglami lub okularami. Na górze znajduje się ukryte mocowanie do kamer akcji lub oświetlenia. Łącznie jest tutaj 20 otworów wentylacyjnych. Kask ma regulację głębokości, która jest 3-pozycyjna, klasyczną regulację obwodu za sprawą pokrętła z tyłu oraz wygodną regulację pasków bocznych. Wśród cech ogólnych warto dodać, że jest naprawdę lekki - testowany rozmiar M (55-59 cm) realnie waży równe 380 gramów, czyli tyle, ile obiecuje producent. 

 
 

 

Rozbudowana ochrona

Warta podkreślenia jest relacja niskiej masy do wysokiego poziomu ochrony. Po pierwsze tradycyjnie dla kasków ścieżkowych Forefront 2 ma masywną skorupę i dość głęboko osiada na głowie. Chroni czaszkę nie tylko od frontu, ale też po bokach oraz z tyłu. Jest rozbudowany, choć nie ekstremalnie. Poza klasyczną skorupą wykonaną w technologii in-mold z pianki EPS jest tu dodatkowe wzmocnienie patentem Koroyd, które poprawia ochronę o 30%. Ponadto w Smith’ie znajdziemy też system MIPS, który stanowi dodatkową protekcję przy uderzeniach rotacyjnych. Jednym słowem znajdziemy tu sporo rozwiązań, które mają zapewnić nam bezpieczeństwo, a jednocześnie jest to bardzo lekki model. 

 
 

 

Stabilność i wygoda na szlaku

Niska masa i dobre dopasowanie do głowy oraz sam rozkład gramów sprawiają, że jazda w Forefroncie 2 jest naprawdę komfortowa. Podczas podjazdów i intensywnej jazdy kask nie ciąży, a gdy mocno atakujemy zjazdy, odrywamy się od ziemi i generalnie jedziemy w telepiącym terenie, kask stabilnie trzyma się na głowie. Komfortowa jest niska masa, ale też dobre i pewne połączenie z głową. System dopasowania Vaporfit jest sztywny i trzyma kask w ryzach nawet, gdy duże siły działają na ciało podczas jazdy po dużych kamieniach i korzeniach. Komfort jazdy jest tu na najwyższym poziomie. 

 

 

Nie mniej dobrego możemy powiedzieć o mięsistych, ale sztywnych (dzięki czemu głowa ma w nich stabilne oparcie) wkładkach antybakteryjnych. Wygodny w użyciu jest też solidny daszek, który posiada 3-pozycyjną regulację. Najbardziej ,,na oczy” sprawdzi się pewnie w rowerach o mocno wyprostowanej i krótkiej sylwetce, na maszynach z kategorii Down Country i Trail jeździliśmy albo w środkowej, albo w górnej pozycji. To zresztą kwestie indywidualne, ale - poza ochroną od uszkodzeń mechanicznych - jego funkcja przeciwsłoneczna jest też zauważalna. Nawet gdy ustawimy go w pozycji, która eliminuje wchodzenie w pole widzenia podczas zjazdów. Do tego łatwo się nim operuje w trakcie jazdy. Pozostając w temacie pola widzenia musimy jeszcze dodać, że skorupa modelu Forefront 2 jest podporządkowana ochronie i dość masywna, do tego głęboko osiadająca na głowie. Z tego względu będziemy widzieli (szczególnie w rowerach o długiej i pochylonej pozycji) jego dolną krawędź w górnej części pola widzenia. Nie w dużym stopniu, ale zauważalnie. To nie przeszkadza w czasie jazdy, ale - jak zwykle przy kaskach - warto podczas zakupów przymierzyć i ustawić głowę w odpowiedniej pozycji, aby sprawdzić, czy nam to pasuje, czy też nie. 

 
 

 

Wentylacja

Na rzecz cyrkulacji powietrza przygotowano tutaj aż 20 otworów, z czego niektóre są naprawdę sporych rozmiarów. To konieczne, bowiem zarówno MIPS, jak i Koroyd są elementami, które wentylację będą ograniczały. Smith dobrze jednak rozprawił się tematem, w czym zasługę ma kilka rozwiązań - tu w ogóle trzeba dodać, że sam Koroyd na tle innych dodatkowych systemów bezpieczeństwa i tak jest stosunkowo mocno przewiewny, bo zbudowano go z naprawdę cienkich rurek polimerowych. Do tego zwróćcie uwagę, że w centrum są dwa masywne gołe otwory wlotowe, celowo bez Koroyd’a. Do tego boczne otwory biegną wzdłuż całego kasku. Podczas jazdy, nawet w bardzo intensywnym tempie pod górkę, czuć, że wentylacja jest skuteczna. Szczególnie dobre chłodzenie czuć na czubku głowy oraz po bokach. Jedynym mankamentem jest lekko grzejąca się okolica czoła. Na tym obszarze - co jest kluczowe dla bezpieczeństwa - skorupa ma dużą powierzchnię, jest gruba i ewidentnie tam jest nieco cieplej. Nie możemy jednak narzekać, kaski do agresywnego MTB zawsze są swego rodzaju kompromisem między lekkością i wentylacją, a właśnie ochroną. 

 

 

W kontekście wentylacji warto jeszcze wspomnieć patent, który ma zapobiegać parowaniu okularów. AirEvac to 3 otwory wentylacyjne wychodzące wprost na soczewki okularów. My głównie jeździliśmy z nowymi okularami Smith’a do pary z tym kaskiem, ale rzeczywiście z parowaniem nie mieliśmy żadnych kłopotów. Skoro jesteśmy przy okularach, warto jeszcze dodać, że zazwyczaj rowerzyści zakładają okulary na paski kasku, natomiast tutaj nie da się tak jeździć, bowiem wówczas paski boczne będą spychały nam okulary z nosa podczas jazdy. Przy okazji ciężko też o dobrą współpracę zauszników ze skorupą. Problem rozwiązuje założenie okularów z puszczeniem zauszników pod paskami. Wtedy wszystko gra, jest stabilnie, wygodnie, a zauszniki okularów płynnie i łatwo wchodzą pod skorupę kasku. To taka ciekawostka… 

 

 

Podsumowanie

Smith Forefront 2 to ciekawa propozycja wśród kasków do ostrzejszej szlakowej jazdy. Jest bardzo lekki i ma rozbudowaną ochronę. Jego największą zaletą jest świetna stabilność na głowie, która wprost przekłada się na wysoki komfort jazdy. Nawet przy dużych prędkościach oraz trudnych trasach nie rozprasza nas lekko ciążący i/lub przesuwający się kask, to naprawdę ogromny plus. Do tego są tutaj łatwo działający daszek, dobry system dopasowania i wygodne dla głowy wkładki. Przy okazji Forefront 2 świetnie wygląda i budzi zaufanie za sprawą wysokiej jakości wykonania. 

 

Przydatne linki:

 

Jeśli jeszcze nie widziałeś, polecamy zobaczyć też nasz test okularów rowerowych Smith Shift MAG.

 

 

 

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj