Spis treści:
Trek zrzuca kurtynę z dwóch nowych platform MTB – analogowego szlakowego Fuel’a generacji siódmej oraz jego elektrycznego odpowiednika Fuel+. Premierowe modele to bardzo ciekawa nowość, bowiem w praktyce to aż 6 różnych rowerów. Trzy warianty Fuel’a i trzy wersje Treka Fuel+ – EX, MX oraz LX. Te dopiski w nazwie, które oczywiście rozszyfrujemy za moment, oznaczają różną wartość skoku, nieco inną geometrię i rozmiar kół. Najciekawsze jednak jest to, że bazą dla Fuel’a w każdej wersji jest identyczna rama, podobnie sprawy mają się w przypadku modelu Fuel+. Dzięki temu nabywcy będą w przyszłości mogli z łatwością konwertować posiadany przez siebie rower, zmieniając jego skok i geometrię oraz rozmiar kół.
Trek Fuel (2026)
Trek Fuel, podobnie jak dotychczas, stoi w kolekcji pomiędzy endurówką Slash, której skok wynosi aż 170 mm, a modelem Top Fuel, czyli trailówką z krótkim skokiem. W generacji siódmej producent nadal oferuje go zarówno w oparciu o aluminiowe, jak i karbonowe ramy. Nowością są jednak trzy odmienne opcje. Najbardziej klasyczną jest Trek Fuel EX, który ma 145 mm skoku z tyłu, 150 mm z przodu i toczy się na kołach 29” (w rozmiarze S na mullecie). Kąt główki wynosi 64,5 stopnia i jest to typowa trailówka, czyli po prostu uniwersalny rower górski pozwalający złapać flow na zjazdach i hopach, a przy tym sprawnie wspinający się pod podjazdy.
Trek Fuel MX to opcja na kołach mullet, czyli 29” z przodu i 27,5” z tyłu. Główka ma tutaj 64,2 stopnia, a skok wynosi 150 mm z tyłu oraz 160 mm z przodu. MX dedykowany jest jako wersja o bardziej rozrywkowym charakterze, dla riderów, którzy chcą więcej latać, wchodzić na koło i generalnie mieć nieco bardziej zwinny rower. Najbardziej agresywną opcją jest Trek Fuel LX, czyli wariant z największym skokiem, który zakrawa już o rasowe enduro. W tym wypadku Fuel toczy się na kołach 29”, posiada 160 mm skoku z tyłu i 170 mm z przodu, a kąt główki wypada na poziomie 63,4 stopnia. Wersja enduro ma też największą progresję zawieszenia, a EX najmniejszą.
Warto dodać, że każdy Fuel może przejść konwersję w dowolny wariant. Oczywiście wiąże się to z wymianą kół, czy amortyzatorów, ale co do zasady, sama rama jest identyczna, a różni się wówczas rockerami. To nie koniec opcji kastomizacji, bowiem każdy Fuel ma też flip chip umożliwiający zmianę progresji zawieszenia. Regulacje są też możliwie w obrębie sterów, gdzie przy użyciu specjalnych misek istnieje szansa na tuning kąta główki pod indywidualne potrzeby.
Wśród nowości warto wymienić też zaktualizowane, bardziej ergonomiczne schowki w ramie, czy uchwyty na dodatkowe akcesoria na górnej rurze. Do tego ramy mają opcje stosowania dropper’ów ze skokiem 200 mm. Poza tym jest tu wszystko co nowoczesne, ale jednocześnie bez utrudniania kwestii serwisowych. Prowadzenie przewodów jest zintegrowane z ramą, ale kable wpadają do ramy dopiero w dolną rurę, nie biegną przez stery! Poza tym suport to tradycyjny gwintowany standard BSA, a hak to obowiązkowy dziś UDH. Dodatkowo ramy mają protektory w newralgicznych punktach.
Trek Fuel+ (2026)
Trek Fuel+ to elektrycznie wspomagany bliźniak tradycyjnych Fueli. Zastosowano tutaj identyczne zabiegi konstrukcyjne, co w wersji analogowej, choć całość oczywiście różni się ramą, którą jest przygotowana pod montaż silnika, zintegrowanej baterii oraz większe obciążenie wynikające z jazdy na elektryku. Fuel+ bazuje na udanym model Fuel EXe, który znika z kolekcji, a zastępuje go właśnie nowy Fuel+. Zmiany są jednak spore, bowiem każdy nowy model Fuel+ (EX, MX i LX) ma nowy silnik TQ HPR60 oraz znacznie większą baterię o pojemności 580 Wh, która dodatkowo może zostać ,,rozszerzona” przez zastosowanie extendera (160 Wh) montowanego w miejscu koszyka na bidon. Nowy system wspomagania TQ jest mocniejszy niż poprzednik, ponieważ zapewnia maksymalny moment obrotowy 60 Nm, do tego wysoka moc może być osiągana przy niższych kadencjach. Silnik zachowuje też cenione zalety poprzednika (TQ HPR50), czyli zapewnia bardzo naturalne wrażenia z jazdy i cichą pracę. Co warte podkreślenia, Trek Fuel+ posiada wyjmowaną baterię.
Podobnie jak w przypadku wersji analogowych, tutaj również dostępne z modele aluminiowe i karbonowe w wersjach EX, MX i LX. Wśród nich, topowe modele 9.8 i 9.9 mają dodatkowo nowy wyświetlacz LED firmy TQ z pełnym kolorem, który ułatwia odczyt parametrów jazdy. Wariant Trek Fuel+ EX ma koła 29”, skok 145 mm z tyłu i 150 mm z przodu. Trek Fuel+ MX toczy się na kołach mullet i posiada skok 150 mm tył i 160 mm przód. Natomiast Trek Fuel+ LX to e-enduro z lekkim wspomaganiem, na kołach 29”, ze skokiem 160 mm z tyłu oraz 170 mm z przodu. Warto dodać, że modele Fuel i Fuel+ dołączają do nowego programu Trek Project One MTB. Będą – wraz z modelem Supercaliber – podlegały możliwościom konfiguracji. Klienci mogą wybrać układ napędowy, widelec, amortyzator, koła, sztycę regulowaną, kokpit i wiele innych elementów. Project One MTB jest dostępny przy zakupie karbonowych modeli 9.8 i 9.9 dla rowerów Fuel, Fuel+ i Supercaliber oraz w wersji aluminiowej dla Fuel 9.
Rowery i ceny można zobaczyć na stronie producenta: www.trekbikes.com






