Spis treści:
Po raz pierwszy w historii Mistrzostwa Świata we wszystkich kolarskich konkurencjach zrzeszonych pod egidą UCI odbywają się podczas jednej imprezy, której gospodarzem jest Glasgow. To idealna okazja do zaprezentowania i wykorzystania nowego sprzętu, zwłaszcza w perspektywie przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich, bo zgodnie z wymogami UCI, w Paryżu będzie można skorzystać tylko ze sprzętu użytego tego lata w Szkocji.
British Cycling, czyli odpowiednik PzKol, zgłosił łącznie aż 64 elementy (rowery, akcesoria, odzież) z homologacją do wykorzystania podczas obydwu imprez.
Wielka Brytania torem stoi
Kolarstwo torowe zawsze było niezwykle istotną dyscypliną dla Brytyjczyków, w której od lat odnosili olbrzymie sukcesy, wśród zgłoszonych nowości nie mogło więc zabraknąć gruntowanie odświeżonego roweru torowego.
Zbudowany w technologii druku 3D, wyłącznie z włókna węglowego i tytanu Hope x Lotus HB.T zadebiutował podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku, gdzie reprezentacja Wielkiej Brytanii zdobyła na torze rekordową ilość medali.
Ogólny kształt roweru, z charakterystycznymi, niezwykle szeroko rozstawionymi lagami przedniego widelca i tylnymi widełkami pozostał w dużej mierze taki sam, ale oczywiście poszczególne elementy zostały "dopieszczone". Zupełnie nowe są natomiast wspornik siodła, zintegrowany z koroną widelca kokpit czy sam przedni widelec.
Co nowego?
Elementem, który najbardziej przykuwa uwagę jest wyprodukowany przez Renishaw, wygięty, dwuczęściowy wspornik siodła. Jego kształt, mimo, że obrócony o 180 stopni, przypomina IsoSpeed z Treka Madone. Taki kształt ma zapewniać swobodny przepływ powietrza w centralnej części, a przecinać je jak najbliżej pracujących nóg kolarza, gdzie i tak powstają zawirowania.
Jeszcze bardziej interesujący może być jednak zmieniony kształt widelca, w którym cała tylna krawędź goleni ma kształt inspirowany muszlami przegrzebek w celu wygładzenia i rozszerzenia strumienia przepływającego powietrza. Wygładzono również łuk, którym golenie zwężają się w dolnej części, łącząc się z piastą przedniego koła.
Ciekawie rozwiązany jest też kokpit - ze wspornika nie tylko "wychodzi" mocno zakrzywiona do przodu i do góry kierownica, ale połączony jest on również z koroną widelca.
Trochę bardziej "standardowe" kształty ma również nowy kokpit z podpórkami, stosowany do jazdy na dochodzenie.
Cena, dostępność
Wszystkie komponenty nadal produkowane są w Wielkiej Brytanii i nadal można je kupić, natomiast budżet, jakim należy dysonować jest równie kosmiczny jest kształt roweru. Rama, dostępna w wersji omnium, sprint lub do jazdy na dochodzenie to koszt 25.000 funtów, do tego wspornik siodła i widelec to kolejne 2.000 funtów za każde, a trzyszprzychowe koła uszczuplą nasz portfel o 5.200 funtów. Żeby tego było mało, podane ceny nie zawierają podatku.
No cóż - RollsRoyce wsród rowerów:)



