Rozwój rowerów MTB stał się inspiracją dla sprzętu szosowego, a rywalizacja ze strony „góralskich” marek wybitnie ożywiła konkurencję wśród producentów. Firmy takie jak Specialized, Scott, Giant i Cannondale nic nie robią sobie z dziesięcioleci tradycji i udowadniają, że potrafią budować rowery. Nawet jeśli toczą się na wąskich kółkach. Wystarczy rzucić okiem na dwa przykłady poniżej.
Caisse d'Epargne - Illes Balears - Pinarello Paris FP Carbon i Dogma FPX Magnesium
Ullrich startował na modelu Prince i to on nadal stanowi ukoronowanie kolekcji, tyle że w najnowszej karbonowej wersji. Interesujący jest za to fakt, że zawodnicy teamu starują na modelach niższych. Co oczywiście nie znaczy, że zdecydowanie gorszych ;). Paris FP Carbon to jeden z niewielu rowerów z ramą karbonową o konstrukcji monolityczej (monocoque) dostępny w aż 10 rozmiarach. Paris różni się od droższego Prince m.in. zastosowaniem tańszych włókien 46HM3K a nie 50 (oznaczzenia gęstości), co oznacza tyle, że rama jest ok. 100 g cięższa (990 g w rozmiarze 54 cm). Za to ma typowe dla Pinarello kształy widelca i tyłu ramy o nazwie Onda. Specyficzna falka to znak rozpoznawczy. Podobnie jak środek suportu MOST, zintegrowany w ramie, o podwyższonej średnicy łożysk. Wersja używana przez team to wariant 2008, z przedłużoną rurą podsiodłową. Drugi model używany przez grupę nazywa się Dogma FPX Magnesium i jak łatwo się domyślić jego rama wykonana jest z magnezu, a precyzyjnie rzecz ujmując jego stopu noszącego oznaczenie AK61. To obecnie jedyna firma, która seryjnie produkuje podobne ramy, po rezygnacji Meridy. W dodatku rurki Dogmy są potrójnie cieniowane... Nieźle. Rama w rozmiarze 54 waży ok. 1200 gramów, widelec karbonowy Onda jest identyczny jak w Paris. Także ta rama dostępna jest w 10 rozmiarach. Obydwa modele wyposażone są pełen zestaw Campagnolo Record, ale bez pedałów. Tu Campie niezbyt udało się narzucenie własnego standardu. Zawodnicy grupy używają Time. Osobiście najbardziej interesowały mnie koła Campy Bora Ultra w rowerach, bo są to wyjątkowo wysokie stożki. O dziwo, zawodnicy jechali na nich także w górach! Ps. Rama Dogmy kosztuje 4900 USD, Paris tylko 3900 USD.
Saunier Duval Prodir - Scott Addict
Model używany przez zawodników teamu jeszcze raz udowadnia, że niekoniecznie jest tak, że używają oni modeli prototypowych. Tym razem okazuje się, że są to najwyklejsze Addicty z 2007 roku, wszystkie warianty 2008 mają bowiem przedłużone sztyce podsiodłowe. Precyzyjnie rzecz biorąc chodzi o model R1. Porównywalny rower z prezentowanym kosztował w Polsce w tym sezonie 25 190 zł. Z jednym drobnym wyjątkiem - ten teamowy ma karbonowe koła Mavica Cosmic Carbone Pro (ale niekiedy z tyłu ze zwykłymi aluminiowymi piastami w miejsce karbonowych) lub Ksyrium SL (z przodu, ale tylko niektórzy zawodnicy). Niestety nie udało mi się wyśledzić w żadnym z rowerów grupy RED Srama, we wszystkich był zamontowany Force. Scott używa w swoich szosówkach, podobnie jak w wielu modelach górskich, wsporników i kierownicy Ritcheya, oczywiście z serii WCS. Z ciekawostek wymienić można jeszcze siodła Fizika i koszyki Elite (tu jak zwykle).
Quick Step Innergetic - Specialized S-Works Tarmac SL i S-Works Roubaix SL
Gerolsteiner - Specialized S-Works Tarmac SL
Grupa Quick Step Innergetic używa dwóch modeli, ale na Tour de Pologne udało nam się zauważyć tylko i wyłącznie pierwszy z nich. Najwyraźniej ktoś uznał, że nasze drogi są wystarczająco dobre i nie jest potrzebna rama ze specjalnymi wstawkami tłumiącymi drgania. Specialized chwali się, że to najdroższa seryjna karbonowa rama na świecie, z tym akurat można dyskutować, bo cały rower można kupić za 3599 USD, a ramę za 1399 USD. Ramę wykonano z karbonu FACT, podobnie jak monolityczny widelec. Oba kawałki
połączone są kompletem sterowym z ceramicznymi kulkami. W przeciwieństwie do wersji seryjnej rowery zawodników wyposażone są w wsporniki i kierownice FSA i napęd Campagnolo Record a nie SRAM Force. Z typowego wyposażenia Speca zostały... siodełka. Jako koła używane są różne modele Fulcruma, preferowane są karbonowe, włącznie z wysokimi Racing Speed Carbon. Wariant lżejszy, także stosowany, to Racing Light Carbon. Racing Zero Red, w pełni aluminiowe, to alternatywa a raczej zapas, bo widać je było głównie na dachach samochodów i w dodatkowych rowerach. Na
Tarmacach SL jeździ także Gerolsteiner, ale na innym wyposażeniu. Komplet Shimano Dura-Ace uzupełniony jest o karbonowe koła z tej samej grupy (i szytki Shwalbe) oraz dodatki Ritcheya i Selle Italia. Najciekawsze w wyposażeniu były korby SRM z ramionami Dura-Ace, a służące do pomiaru mocy. Zazwyczaj zawodnicy stosują je tylko w trakcie treningów, czyżby podobnie traktowali TdP?
Ciąg dalszy nastąpi...
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Sprzęt w Tour de Pologne, cz. 1
