Szosa endurance od Pinarello: nowa Dogma X

Unikatowe tylne widełki i prześwit na opony 35mm w szosie endurance kultowej włoskiej marki.

Drukuj
Pinarello Dogma X Pinarello

Fani "pofalowanych" rowerów mogą zacierać ręce. Pinarello właśnie poszerzyło swoją ofertę o nowe modele endurance. Przyglądamy się topowej Dogmie X!

Nazwa Dogma w Pinarello do tej pory zarezerwowana była wyłącznie dla topowych, stricte wyścigowych rowerów marki. Do wykorzystywanej przez zespół Ineos Grenadiers, zaprezentowanej w 2021 roku Dogmy F dołączyła teraz Dogma X – rower, który nie został zaprojektowany do użytku przez Michała Kwiatkowskiego i jego kolegów z ekipy, ale jak wskazuje sama firma dla tych, którzy lubią spędzać długie godziny w siodle. Maszyna endurance, mająca być złotym środkiem pomiędzy komfortem i wydajnością.

 

 

Wyjątkowe widełki tylne

Zamiast dodawać „system” zawieszenia (w postaci choćby elastomerowych wkładek), nieuchronnie zwiększający masę roweru i zmniejszający sztywność całej konstrukcji, inżynierowie postanowili „poszukać” komfortu w górnych widełkach tylnego trójkąta ramy. Nie jest to nowa koncepcja w branży rowerowej, ale autorska konstrukcja firmy jest iście wyjątkowa i ma łączyć w sobie większy komfort z wydajnością. Smukłe widełki górne są zakrzywione, aby zwiększyć ich ugięcie w płaszczyźnie pionowej, a cztery punkty ich łączenia z rurą podsiodłową oraz ich wzajemne połączenie w górnej części w kształcie litery X mają zapewnić odpowiedni poziom sztywności tyłu ramy tak, aby nie ucierpiała  na tym wydajność knstrukcji. Pinarello twierdzi również, że podwojenie punktów łączenia z rurą podsiodłową, rozłożone na większej powierzchni, dodatkowo zmniejsza ilość wibracji odczuwanych przez kolarza.

 

 

Drugim aspektem zwiększającym komfort jest bardzo duży prześwit pozwalający założyć opony o szerokości nawet 35 milimetrów.

Do produkcji ramy zastosowano najbardziej zaawansowane, produkowane w Japonii włókna węglowe Toray T1100, które, według Pinarello wyznaczają nowe standardy wagi i sztywności w dziedzinie kompozytów. Rezultat na wadze rzeczywiście jest imponujący – rama w rozmiarze 53cm waży 950 gramów mimo „rozbudowanych” tylnych widełek.

Oczywiście w Dogmie X nie mogło zabraknąć asymetrycznych widełek dolnych czy charakterystycznie wygiętego widelca i rury dolnej – znaków firmowych marki, sprawiających, że rowery Pinarello można kochać albo nienawidzić, ale na pewno nie można obok nich przejść obojętnie.

 
 

 

Dedykowana geometria

Pod względem geometrii Dogma X znajduje się „pośrodku” oferty Pinarello. Nie jest tak agresywna jak Dogma F, ale jednocześnie bardziej „sportowa” niż model X. Na papierze Dogma X ma zasięg krótszy o 3,9 mm w porównaniu do Dogmy F i wyższy o 15,4 mm stack. Oprócz tego, w stosunku do modelu F, większe jest obniżenie suportu względem osi i nieco dłuższy tylny trójkąt tak, aby pomieścić większe opony. W celu idealnego dopasowania do kolarza, nowy model będzie oferowany w aż 11 rozmiarach z największych „zagęszczeniem” w najbardziej popularnych rozmiarach.

 

Topowa konfiguracja

Dogma w nazwie zobowiązuje – ta z „X” w nazwie również dostępna jest tylko w topowych konfiguracjach. Do wyboru na grupach napędowych Sram Red AXS, Shimano Dura Ace Di2 lub Campagnolo Super Record Wirelles. W zależności od napędu na kołach DT Swiss ERC 1400, Princeton Grit 4540 lub Campagnolo Bora WTO 33, wszystkie z jednoczęściowym, zintegrowanym kokpitem Talon Ultra Light. Producent przygotował cztery warianty kolorystyczne – Xolar Black, Xolar Sun, Xolar Green i Xolar Blue, a w programie Pinarello MyWay można dodatkowo spersonalizować detale.

Aby stać się właścicielem Dogmy X trzeba będzie bardzo głęboko sięgnąć do portfela. Wersje z Shimano Dura-Ace oraz SRAM Red na pokładzie wyceniono na 16.000 EUR, a jeśli chcemy mieć 100% „włoszkę” (Campagnolo) musimy wyłożyć jeszcze dodatkowe 250 EUR.

 

 

Producent: Pinarello

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj