Test: Kask MTB Lazer Jackal (trail / enduro)

W szczegółach poznajemy premierowy kask MTB Lazera - model Jackal dedykowany do zastosowań z pogranicza trail / all-mountain / enduro

Lazer Jackal MIPS Tomasz Makula

Przed kilkoma dniami Lazer zaprezentował swój nowy kask dedykowany do jazdy ścieżkowej i enduro. Mowa o modelu Jackal MIPS, który trafił do nas na test jeszcze przed oficjalną premierą. Idealnie docięta wkładka MIPS, kompatybilność goglami i kamerą akcji - to tylko niektóre z atutów modelu, którymi chwali się Lazer. Jak jednak Jackal radzi sobie na szlaku?

W tym roku św. Mikołaj przeprowadził się do Belgii. A przynajmniej tak było w naszym przypadku - nowy kask Lazera przysłano do nas prosto z belgijskiej siedziby firmy i to jeszcze przed oficjalną premierą, a takie wyróżnienie zawsze jest miłym akcentem w redaktorskiej codzienności. Samego Lazera raczej przedstawiać nie trzeba - historia tej marki sięga aż 1919 roku i zawsze związana była z tworzeniem kasków (nie tylko rowerowych). Dziś Lazer jednoznacznie kojarzy się z rowerem - nam osobiście głównie z szosą, bo to na głowach zawodowców z World Tour mieliśmy okazję oglądać go najczęściej. Od kilku dobrych sezonów Lazer ma jednak w swoich szeregach także bardzo ciekawe propozycje dedykowane do jazdy typowo terenowej, także w bardziej agresywnym wydaniu - i powiedzmy sobie to wprost - propozycje zdecydowanie lepiej wyglądające, niż te będące w ofercie jeszcze kilka lat temu, kiedy Lazer wprowadzał do swojej oferty kaski do jazdy w terenie.

 

Zobacz też:

 

Jackal MIPS (czyli po polsku - Szakal) stanowi jeszcze gorącą premierę w segmencie, który najprościej określić można jako trail, natomiast i w lekkim enduro taki model odnajdzie się doskonale - sygnalizuje to już nie tylko sama bryła kasku, ale i jego gotowość na współpracę z goglami czy kamerą akcji. Jackal dołącza tym samym do rodziny terenowych kasków Lazera, które także swoje nazwy biorą od dzikich zwierząt z różnych części świata - Impali czy Coyota. Czas na szczegóły!

 

 

 

 

Najważniejsze informacje

Lazer Jackal już na pierwszy rzut oka jest po prostu kaskiem wyglądającym bardzo dobrze - typowa dla kasków trailowych bryła z rozbudowanym tyłem ma rasowe, agresywne linie, których przedłużeniem jest idealnie wpasowany w całość daszek. Sam daszek od pierwszego "pomacania" zrobił na nas świetne wrażenie - można go regulować w zakresie trzech pozycji, a żeby go podnieść w ogóle nie trzeba używać siły, bo mechanizm regulacji działa po prostu płynnie. Zresztą Szakal całościowo sprawia wrażenie świetnie wykonanego i solidnego - wszystko jest tu spasowane starannie i naprawdę widać, że nie mamy tu do czynienia z kaskiem z niskiej półki.

 

 

 

 

Jackal jest dostępny tylko w wersji z MIPS - ten system jest już Wam pewnie doskonale znany, a dla mniej wtajemniczonych, napiszemy w skrócie. System MIPS bazuje na zastosowaniu wewnątrz kasku wkładki, która jest ruchoma względem bryły kasku. Dzięki powyższemu w momencie kolizji znacząco redukowane są siły uderzenia, co przekłada się na o wiele skuteczniejszą ochronę przede wszystkim naszego mózgu - wstrząs zostaje rozproszony przez wkładkę. Co zwraca uwagę w przypadku Jackala - wkładka MIPS została tu wycięta dokładnie pod otwory wentylacyjne kasku, tak więc mamy gwarancję, że MIPS nie pogorszy tu w żaden sposób wentylacji - co zdarza się w przypadku stosowania jakichś dodatkowych systemów ochronnych.

 

 
 

 

 

W "Szakalu" spotkamy znany już z innych kasków Lazera system regulacji Advanced Turnfit, który za pośrednictwem wygodnego w użyciu pokrętła dopasowuje kask do obwodu głowy. Wygoda obsługi pokrętła zasadza się na jego rozmiarach i fakturze - jest duże i perforowane, dlatego nawet w zimowych rękawiczkach można go bez problemu obsłużyć. Regulacja systemu ATS pozwala też na dostosowanie głębokości kasku poprzez wsuwanie / wysuwanie. Całość nie budzi najmniejszych zastrzeżeń pod względem funkcjonalności i obsługi. Idąc dalej trzeba wspomnieć o zapięciu pasków - pierwszy raz w kasku Lazera spotykamy mechanizm magnetyczny, który również jest banalny i wygodny w obsłudze. Przy zapinaniu mechanizm sam wskakuje na docelowe miejsce, a odpinanie pasków można zrealizować jedną ręką.

 

 
 

 

 

W naszych rękach znalazł się kask w rozmiarze M (na obwód głowy 55-59 cm), który wg deklaracji Lazera waży 390 g. Nasz redakcyjny pomiar wskazał 394 g, więc mniej więcej wszystko się zgadza. Pod względem masy Jackal wpisuje się w taki standard swojego segmentu i półki cenowej (dla porównania masy kasków w zbliżonych rozmiarach: Bontrager Quantum MIPS - 362 g, Giant Rail SX MIPS - 360 g, ABUS Montrailer MIPS - 400 g). Takie różnice w masach nie będą odczuwalne podczas jazdy.

Lazer Jackal ma w sobie jeszcze dwie ważne z punktu widzenia jazdy MTB funkcjonalności. Po pierwsze kask jest kompatybilny z goglami i posiada cechy, które wręcz zachęcają do ich stosowania - z tyłu skorupy kasku mamy gumowy grip, który pasek z goli utrzymuje w jednym miejscu, zapobiegając ich ewentualnemu przemieszczaniu się. Z drugiej strony łatwy w podniesieniu daszek pozwala gogle szybko zdjąć z głowy i ułożyć właśnie na kasku.

 

 

 

 

Po drugie - warto wiedzieć, że w zestawie z Jackalem dostajemy dedykowany uchwyt do kamer akcji. Szczerze mówiąc nasze wrażenia zaraz po wyciągnięciu go z pudełka były neutralne - ot po prostu uchwyt na kamerę z paskami z rzepami, całkiem zwykłe rozwiązanie. W uchwycie Lazera podoba nam się to, że jest bardzo dobrze dopasowany do otworu w kasku, natomiast problematyczne było dla nas wystarczająco mocne zaciśnięcie pasków na kasku - tak, żeby uchwyt był zamontowany solidnie. Być może coś robiliśmy przy montażu źle, bo operacja kosztowała nasze palcce sporo gimnastyki - pewni nie jesteśmy, jednak na polu pasków z rzepem widzimy pole do poprawy.

 

 
 

 

 

Pozostałe wrażenia

Jackal najzwyczajniej w świecie podoba nam się pod względem designu, a samą dopracowaną bryłę kasku, która wygląda wystarczająco agresywnie jak na kask do ostrzejszej jazdy, dopełnia też bardzo dobre jego wykonanie. "Szakal" jest zbudowany solidnie, a dopełniony przez wkładkę MIPS niesie obietnicę wysokiej ochrony naszej głowy. 

Jak zwykle w przypadku testów kasków podkreślamy - to jak dany model leży na głowie jest sprawą mocno indywidualną. Nam kaski Lazera zwykle leżą na głowie dobrze - system dopasowania ATS pozwala wystarczająco dokładnie dopasować obwód głowy, tak żeby nic nie uwierało i nie cisnęło. Podobnie było w przypadku Jackala, chociaż pokrętło systemu Lazera wydaje się delikatnie mniej precyzyjne, niż np. systemy BOA.

 

 
 

 

 

Duży plus dla producenta za zastosowanie wkładki MIPS idealnie dociętej do skorupy kasku. Co prawda test jesienno-zimowy wyklucza możliwość dokładnego sprawdzenia wentylacji kasku, natomiast Jackal w tym względzie wydaje się również udaną konstrukcją - w skorupie kasku mamy zarówno wloty powietrza, jak i wyloty, a całość ma zapewniać możliwie swobodny przepływ powietrza, którego nie zakłóca nawet podniesiony daszek - ten jest odpowiednio dopasowany do otworów w kasku.

 

 

 

 

Największe wrażenie zrobiły na nas jednak detale Jackala - to jak bezproblemowo obsługuje się regulację daszka, estetycznie zintegrowany gumowy grip na gogle czy naprawdę wygodne w użyciu magnetyczne zapięcie. Te wszystkie cechy składają się na bardzo ciekawy model - z ręką na sercu możemy polecić go uwadze tych osób, które przed sezonem 2021 szukają kasku do bardziej rozrywkowej jazdy po górach, z wykluczeniem tych najbardziej ekstremalnych zastosowań - do których polecamy mimo wszystko cięższe i mniej uniwersalne modele full-face.

 

 

 

Specyfikacja

Lazer Jackal
  • System dopasowania System Advanced Turnfit®
  • Rozmiary S / M / L
  • Masa 340 g (rozmiar S)
  • Kompatyblny z: Lampka LED kompatybilna z ATS
  • System MIPS
  • Magnetyczna klamra
  • Kompatybilny z goglami
  • Regulowany daszek
  • Cena 719 zł
lazersport.com

 

Dystrybucja: www.lazersport.com/pl/

Fot. Tomasz Makula

comments powered by Disqus

Podobne artykuły