Na wstępie trzeba jednak wspomnieć, w jaki sposób objawia się niezwykłość produktów, tego amerykańskiego producenta. Głównym celem firmy, na czele której stoi Bob Parlee, jest tworzenie ram o niezwykle unikatowych właściwościach jezdnych - wszystkie konstruowane są w ten sposób, że pomimo wysokiej sztywności bocznej, jazda jest mocno wygładzona, dzięki niższym wartościom sztywności pionowej. Tym samym, wtedy kiedy liczy się przenoszenie mocy - podczas sprintu, podjazdu wykonywanego "na stojąco", rower fantastycznie przyspiesza i jest niezwykle sztywny, jednocześnie, w przeciwieństwie do niektórych "wściekłych", supersztywnych ram, nie męczy podczas dłuższych jazd. Ze zbliżonej, "miękkiej" charakterystyki, słyną od lat produkty Colnago, jednak pozostałe parametry - sztywność oraz waga, w przypadku włoskiego producenta, stoją na niższym poziomie. Czyżby więc ramy Parlee były produktami idealnymi? Najprawdopodobniej. Z resztą potwierdzają to wyniki wielu testów, w których ramy tej firmy brały udział. Do tej mistrzowskiej formuły trzeba dodać niezwykłą dbałość o wykonanie oraz kontrolę jakości, która odrzuca karbonowe elementy, mogące bez problemu zakwalifikować się do dalszej obróbki, u innych producentów. W Parlee na tym się nie oszczędza, co niestety objawia się także w cenie tych produktów.
Udoskonalony Z4, a więc Z5, przeszedł kilka zmian. Technologia stosowana przez producenta zmieniła się na tyle, że możliwe okazało się obniżenie masy, przy jednoczesnym poprawieniu sztywności oraz zachowaniu zbliżonego poziomu komfortu i tej samej niezawodności. Ważąca niecałe 800 g rama (w mniejszych rozmiarach), otrzymała więc opcję systemu suportu BB30, oraz nowy, lżejszy widelec ze stożkowatą rurą sterową (1 1/8" - 1 1/4") - te zmiany gwarantują wyższą sztywność. Z kolei niższą masę ramy osiągnięto dzięki zastosowaniu: ulepszonych, inaczej ułożonych włókien, karbonowych haków oraz zmienionego tylnego trójkąta, który teraz powstaje z dwóch, oddzielnie wytwarzanych ramion, połączonych następnie karbonowym mostkiem. Schudł także taki detal jak zacisk sztycy (o 7g), a w sumie tych gram masy uzbierało się 160 - o tyle schudł Z5 w porównaniu do Z4.
Geometria Z5 będzie bardzo zbliżona do Z4, nowością jest jednak zastosowanie dwóch rozmiarów rury czołowej - normalnej oraz powiększonej o 25 mm, która zapewni bardziej komfortową pozycję. W sumie będzie więc 10 różnych geometrii. Cena? 3900$, a więc dużo, z drugiej strony sporo jest na rynku ram, które kosztują podobne pieniądze, oferując przy tym znacznie mniej.
Info: www.parleecycles.com