Coś dla szaleńców

Mistrzostwa Świata 24h solo

Drukuj

XC to wyścigi dla zawodowców. Maratony powszednieją. Czy można jeszcze uznać odmiany kolarstwa górskiego nie polegające na jeździe w dół za sport ekstremalny? A co powiecie na wyścigi dwudziestoczterogodzinne... solo?

XC to wyścigi dla zawodowców. Maratony powszednieją. Czy można jeszcze uznać odmiany kolarstwa górskiego nie polegające na jeździe w dół za sport ekstremalny? A co powiecie na wyścigi dwudziestoczterogodzinne... solo?W miniony weekend w amerykańskiej miejscowości Conyers rozegrano mistrzostwa świata w tej specjalności.

Ikoną wyścigów całodobowych jest Amerykanin Chris Eatough. Ma on na swoim koncie aż sześć tytułów mistrzowskich zdobywanych jedno po drugim. Każda seria ma jednak swój koniec. Trzydziestodwuletni zawodnik znalazł w końcu silniejszego od siebie rywala. Jest nim Australijczyk Craig Gordon, dla którego był to dopiero drugi w karierze start w zawodach 24h solo (w tym roku zadebiutował w wyścigach całodobowych wygrywając Mont 24 Hour w rodzimej Australii i to tylko z powodu wycofania się przed startem jego partnera z pary. Na zawodach tych wygrał 3000$, dzięki którym mógł wystartować w mistrzostwach świata.

Do wyścigu kolarze wystartowali o godzinie 10:15 czasu miejscowego. Start został rozegrany metodą “Le Mans”, czyli zawodnicy z linii startu dobiegali do swoich rowerów i już wpięci w pedały ruszali na trasę. Mocno rozpoczął Eatough, który prowadził przez pierwsze osiem godzin jazdy. Gordon podążał za nim w pewnej odległości za liderem, utrzymując niewielki dystans do Eatougha, co było częścią jego taktyki. Australijczyk wychodził przed Amerykanina tylko wtedy, gdy ten zatrzymywał się na bufetach.

Na stałe Gordon wysunął się na prowadzenie po około ośmiu godzinach jazdy, jednak powiększać przewagę zaczął w środku nocy, gdy Eatougha dopadł pierwszy poważniejszy kryzys. W tym samym czasie Gordon czuł się znakomicie, powiększając przewagę z 1,5 minuty o pierwszej w nocy do 49 minut o piątej nad ranem! Ponieważ runda, na której ścigali się uczestnicy mistrzostw miała około 8 mil długości, pokonanie jej zajmowało najlepszym zawodnikom nieco mniej niż godzinę. Trasa poprowadzona była w trudnym, mocno kamienistym terenie. Przewaga, jaką wypracował sobie w nocy Gordon dawała mu więc spory komfort, nie tylko w wymiarze czasowym, ale też psychicznym, oraz, co chyba najważniejsze, taktycznym. Będąc cały czas doskonale poinformowanym o poczynaniach Eatougha, mógł w pełni kontrolować sytuację. Nie zmieniło to jednak faktu, że Gordon po prostu dawał z siebie absolutnie wszystko. Na metę przyjechał z przewagą okrążenia nad swoim największym rywalem (w sumie pokonał 30 rund, czyli około 385km), jednak kosztowało go to doprowadzenie się do stanu skrajnego wyczerpania. Australijczyk nie wziął udziału w dekoracji, ponieważ w tym czasie przechodził badania w pobliskim szpitalu, do którego został przewieziony zaraz po przekroczeniu linii mety!!!

W Mistrzostwach Świata 24h solo startowały również panie. Zwyciężyła Amerykanka Sue Haywood, która z wynikiem 26 okrążeń zmieściła się w pierwszej dziesiątce open. Haywood, dla której był to trzeci start w zawodach 24h powiększała od startu przewagę nad swoimi rodaczkami: Rebecą Rush i Louisą Kobin. W ramach ciekawostek można dodać, że zwyciężczyni w czasie wyścigu “zużyła” cztery komplety strojów kolarskich.

Całe zawody zostały zdominowane przez zawodników z USA. W elicie mężczyzn, na 30 zawodników, którzy ukończyli, znalazło się dwóch reprezentantów innych krajów (Australijczyk i kolarz z RPA), z których Craig Gordon z Australii wygrał!

Zawody dwudziestoczterogodzinne solo, póki co pozostają więc imprezą dla “szaleńców” (w dobrym tego słowa znaczeniu) i wygląda na to, że owego “szaleństwa” dużo więcej, niż Europejczycy mają Amerykanie. Ciekawe, jak będą wyglądały zawody 24h, gdy na poważnie wezmą się za nie zawodowcy ze Starego Kontynentu?

Wyniki:
Elita Mężczyzn:
1 Craig Gordon (Aus) 30 okrążeń
2 Chris Eatough (USA) 29
3 Brandon Draugelis (USA) 29
4 Mark Hendershot (USA) 28
5 Ernesto Marenchin (USA) 27
6 Kelly Magelky (USA) 26
7 Steve Schwarz (USA) 26
8 Andrew Parry (USA) 26
9 Yuri Hauswald (USA) 25
10 Scott Cole (USA) 25

Elita kobiet:
1 Sue Haywood (USA) 26 laps
2 Rebecca Rusch (USA) 25
3 Louise Kobin (USA) 25
4 Katrin Van der Spiegel (Aus) 24
5 Monique Sawicki (USA) 22

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj