Pierwsza cześć wyprawy odbędzie się pociągiem relacji Gdynia-Kościerzyna. Trzeba wykupić bilet na rower. Jeśli jest Was więcej - możecie kupić bilet zbiorowy. Polecam pociąg ok. godziny 7 rano. Po dotarciu do Kościerzyny musicie za pomocą mapy lub tubylców odnaleźć osadę o nazwie Wieprznica, tam wjedziecie na czerwony szlak, którym pojedziemy przez następne kilkanaście kilometrów, aż do Gołubia. Droga jest raczej przyjemna, a oznaczenia szlaku w miarę dobre.
Gołubie to miejscowość położona nad jeziorem Dąbrowskim i jednocześnie punkt, w którym skręcamy na czarny szlak prowadzący do Sopotu (do którego pozostaje jeszcze 88km). Od tej pory to właśnie tą trasą będziemy się poruszać. Nie będę jej opisywał szczegółowo. Po drodze jest kilka rzeczy na które powinniście zwrócić uwagę, są to przede wszystkim oznaczenia szlaku na drzewach, kamieniach płotach i tym podobnych. Jest kilka miejsc, w których łatwo się zgubić. Po przejechaniu Huty Dolnej (nie ma żadnych tablic, ale to zaraz za zjazdem) trzeba uważać, gdyż szlak skręca nagle w lewo pomiędzy domami, potem w prawo i prowadzi przez pewien czas łąką. Takich punktów na szczęście jest niewiele, przynajmniej do Otomina, tam bowiem krzyżują się trzy szlaki: nasz czarny, niebieski i zielony. W czym problem zapytacie? Chodzi o to, że mimo intensywnych wysiłków nie udało nam się odnaleźć dalszej drogi, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest dojechać do obwodnicy trójmiejskiej i skręcić w lewo równolegle idąca do niej wąska asfaltową drogą. Dojedziemy nią najpierw do Kiełpina potem do Rębiechowa, a następnie odjeżdżając od obwodnicy do Osowej. Można zjechać do Gdańska (Oliwa) lub zjeżdżając tą samą ulicą, po ok. 1km skręcić w asfaltowa drogę, którą dojedziemy do leśniczówki (Leśna Polana), obok której skręcamy w prawo (dalej jadąc asfaltem), aby po kilkuset metrach spotkać żółty szlak który zaprowadzi nas na Karwiny (to już Gdynia). Stamtąd tylko szybki zjazd po szosie i dojeżdżamy do głównej ulicy skręcamy w lewo, aby dojechać do centrum.
Wycieczka jest naprawde bardzo przyjemna, a oprócz podjazdu na Wieżycę nie ma tam trudniejszych pod względem fizycznym odcinków, kilkakrotnie będziemy musieli zsiąść z roweru, ale tylko na chwilę, aby sprowadzić je po stromym zboczu strumyka lub przejść po dość oryginalnym moście.Po drodze jest sporo sklepów, jednak są odcinki gdzie przez dłuższy czas jedziemy po odludziu; warto więc zabrać trochę prowiantu i picia z domu, polecam tez zabrać ze sobą mapę Ziemia Kaszubska (1:100 000), wydaną przez Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych im. E. Romera (jest niebiesko-żółta ze zdjęciem jeziora) - można ja dostać prawie wszędzie. Możecie również posłużyć się serią ‘Mapa Topograficzna Polski’ wydanymi przez Zarząd Topograficzny Sztabu Gen. WP, ale wtedy musicie zabrać trzy: Gdańsk (N-34-49/50), Tczew ( N-34-61/61) i Kościerzyna (N-33-71/72), wszystkie w skali 1:100 000.