Badania przeprowadzone w dniu etapu do Le Cap d'Agde wykazały w moczu kolarza Radioshack Nissan obecność ksypamidu, diuretyku znajdującego się na liście środków zabronionych, jednak według przepisów UCI nie jest to równoznaczne z dyskwalifikacją. Środek ten znajduje się na liście środków specyficznych, których użycie jest dozwolone w uzasadnionych przypadkach.
"Przepisy antydopingowe UCI nie przewidują tymczasowego zawieszenia w takiej sytuacji, jednak Unia jest przekonana, że zespół Franka Schlecka podejmie stosowne kroki, by zapewnić czystość Toure de France" - brzmi oświadczenie UCI, "mamy też nadzieję, że ekipa umożliwi kolarzowi odpowiednie przygotowanie linii obrony, która dopuszcza żądania zbadania próbki B".
Ekipa Luksamburczyka, Radioshack Nissan, wycofała już kolarza z wyścigu. "Mimo iż nie jest to wymagane przepisami, Frank wycofał się już z wyścigu" - napisała w oświadczeniu ekipa Radioshack Nissan, "zależy nam na przejrzystości w naszej drużynie. Jeśli chodzi o ksypamid, nie jest on obecny w żadnym ze środków medycznych, używanych przez doktorów drużyny i jego pochodzenie w próbkach Schlecka jest dla nas niejasne" - czytamy.
Schleck po dzisiejszym etapie zajmował 12. miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 9.45 do Bradlyea Wigginsa. Za stosowanie diuretyków znajdujących się na liście środków specyficznych grozi od ostrzeżenia do rocznej dyskwalifikacji.
W ubiegłym roku w podobnej sytuacji znalazł się Alexandr Kolobnev, u którego wykryto hydrochlorotiazyd. Rosjanin został wyrzucony z Tour de France i tymczasowo zawieszony przez swoją ekipę, ale w lutym tego roku CAS uniewinnił kolarza Katiuszy.
Fot.: Sirotti
"Przepisy antydopingowe UCI nie przewidują tymczasowego zawieszenia w takiej sytuacji, jednak Unia jest przekonana, że zespół Franka Schlecka podejmie stosowne kroki, by zapewnić czystość Toure de France" - brzmi oświadczenie UCI, "mamy też nadzieję, że ekipa umożliwi kolarzowi odpowiednie przygotowanie linii obrony, która dopuszcza żądania zbadania próbki B".
Ekipa Luksamburczyka, Radioshack Nissan, wycofała już kolarza z wyścigu. "Mimo iż nie jest to wymagane przepisami, Frank wycofał się już z wyścigu" - napisała w oświadczeniu ekipa Radioshack Nissan, "zależy nam na przejrzystości w naszej drużynie. Jeśli chodzi o ksypamid, nie jest on obecny w żadnym ze środków medycznych, używanych przez doktorów drużyny i jego pochodzenie w próbkach Schlecka jest dla nas niejasne" - czytamy.
Schleck po dzisiejszym etapie zajmował 12. miejsce w klasyfikacji generalnej ze stratą 9.45 do Bradlyea Wigginsa. Za stosowanie diuretyków znajdujących się na liście środków specyficznych grozi od ostrzeżenia do rocznej dyskwalifikacji.
W ubiegłym roku w podobnej sytuacji znalazł się Alexandr Kolobnev, u którego wykryto hydrochlorotiazyd. Rosjanin został wyrzucony z Tour de France i tymczasowo zawieszony przez swoją ekipę, ale w lutym tego roku CAS uniewinnił kolarza Katiuszy.
Fot.: Sirotti