Mark Cavendish poszedł za ciosem. Brytyjczyk z HTC-Highroad po wygraniu 10. etapu najszybszy był także na mecie dzisiaj, pokonując w bezpośrednim pojedynku Davide Apollino (Team Sky) i Alessandro Petacchiego (Lampre ISD). Cavendish odniósł tym samym drugie zwycięstwo w tegorocznym Giro, po nienajlepszym dla niego początku wyścigu, gdzie rzadko walczył na finiszu. Brytyjczyk w znakomity sposób odpowiedział też Mario Cipolliniemu, który zarzucał kolarzowi HTC-Highroad, że ten jest po prostu za gruby.
Bardzo widoczny na dzisiejszym etapie był Michał Gołaś (Vacansoleil DCM), który w ucieczce spędził prawie kilometrów. Ostatecznie jednak Polak, jak i trzech innych kolarzy, musieli uznać wyższość peletonu.
***
12. etap Giro d’Italia był praktycznie ostatnią szansą dla sprinterów w tegorocznym wyścigu. 186 kolarzy wyruszyło o 12.57 z Castelfidardo na 184-kilometrową trasę do Ravenny. Praktycznie pewne było, że ekipy sprinterów w ostateczności skasują każdą ucieczkę, a etap zakończy się finiszem z peletonu.
Mimo to już po 5km etapu zaatakowali Miguel Minguez (Euskaltel Euskadi), Davide Ricci Bitti (Farnese Vini), Stef Clement (Rabobank) a także Michał Gołaś (Vacansoleil DCM), jeden z trzech Polaków w peletonie Giro d’Italia.
Żaden z uciekinierów nie stanowił zagrożenia dla lidera wyścigu, Alberto Contadora (Saxo Bank Sungard), a ekipy sprinterów nie miały interesu kasować odjazdów aż do ostatnich kilometrów, więc czwórka śmiałków zyskała szybko kilkuminutową przewagę.
Peleton, prowadzony przez kolarzy HTC-Hihghroad, nie chciał jednak popełniać błędów i nie pozwolił uciekinierom na zbyt wiele swobody. Przez kolejnych kilkadziesiąt kilometrów przewaga czwórki utrzymywała się w granicach trzech minut.
Co było nieuniknione, w miarę zbliżania się do mety peleton przyspieszał. Na 40km do mety różnica wynosiła 2.25, ale 20km dalej już tylko 56 sekund. Ostatecznie akcja czwórki uciekinierów została skasowana na 11km przed metą i rozpoczęła się walka o zwycięstwo.
Peleton mocno się rozciągnął za sprawą kolarzy HTC-Highroad, którzy dominowali na ostatnich kilometrach wyścigu. Mieli nieco ułatwione zadanie, gdyż na 1500 metrów przed metą doszło do raksy, która mocno przetrzebiła czołówkę.
Na ostatnich kilkuset metrach Cavendisha rozprowadzało dwóch kolegów z drużyny, a kilka pozycji dalej jechał najgroźniejszy przeciwnik Brytyjczyka, Alessandro Petacchi (Lampre ISD). Cavendish rozpoczął sprint na 150 metrów przed metą, gdy z prowadzenia zszedł Mark Renshaw.
Lider HTC-Highroad nie miał jednak dużej przewagi nad rywalami i do końca musiał toczyć zacięty bój z Petacchim i Davide Apollino (Team Sky). Ostatecznie jednak zdołał odeprzeć ataki rywali linię mety minął tuż przed Apollino i Petacchim.
Lider wyścigu, Alberto Contador, minął linię mety kilkanaście sekund za zwycięzcą, ale w związku z kraksą większości kolarzy przyznano na mecie czas zwycięzcy, przez co sytuacja w klasyfikacji generalnej nie zmieniła się.
Fot.: Sirotti
Cavendish po raz drugi
94. Giro d\'Italia (07.05-29.05.2011, HIS, Włochy), etap 12.: Castelfidardo - Ravenna, 184km
Mark Cavendish poszedł za ciosem. Brytyjczyk z HTC-Highroad po wygraniu 10. etapu najszybszy był także na mecie dzisiaj, pokonując w bezpośrednim pojedynku Davide Apollino (Team Sky) i Alessandro Petacchiego (Lampre ISD).