Rewanż Cavendisha

94. Giro d\'Italia (07.05-29.05.2011, HIS, Włochy), etap 10.: Termoli - Teramo 159km

Drukuj

10. etap Giro dItalia padł łupem Marka Cavendisha (HTC-Highroad), który na finiszu w bezpośrednim pojedynku pokonał Francesco Ventoso (Movistar) i Alessandro Petacchiego (Lampre ISD). Liderem wyścigu pozostał Alberto Contador (Saxo Bank Sungard) 

10. etap Giro d’Italia padł łupem Marka Cavendisha (HTC-Highroad), który na finiszu w bezpośrednim pojedynku pokonał Francesco Ventoso (Movistar) i Alessandro Petacchiego (Lampre ISD). Liderem wyścigu pozostał Alberto Contador (Saxo Bank Sungard) 

Trzej najszybsi kolarze w peletonie tegorocznego Giro d’Italia, Mark Cavendish (HTC-Highroad), Alessandro Petacchi (Lampre ISD) i Francesco Ventoso (Movistar) stoczyli pojedynek na ostatnich metrach dzisiejszego etapu, przy czym najwięcej sił na finiszu zachował Brytyjczyk, który o długość roweru wyprzedził Ventoso, finiszującego tuż przed Petacchim.

***

Wcześniej Brytyjczyk spotkał się z oskarżeniami właśnie Ventoso, który zarzucał Cavendishowi przytrzymywanie się samochodu w trakcie wspinaczki na Etnę. Cavendish zajął na tym etapie ostatnie miejsce, ze stratą ponad 26 minut.
 


Prowadzenie w wyścigu zachował Alberto Contador (Saxo Bank Sungard), który wraz z najgroźniejszymi rywalami przyjechał na metę w peletonie.

***

Dość późno, bo o godzinie 13.25 kolarze wyruszyli na trasę 10. etapu. Z Termoli wyruszyło do Teramo wyruszyło 198 kolarzy i chwilę po tym, jak Angelo Zomegnan dał sygnał do ostrego startu, zaatakowali Pierre Cazaux (Euskaltel Euskadi) i Fumiyuki Beppu (Radioshack), a kilka kilometrów dalej w pościg za nimi ruszył Yuriy Krivtsov (Ag2R La Mondiale). Przewaga zarówno uciekającej dwójki, jak i goniącego Francuza szybko rosła i gdy Krivtsov dołączył do liderów po 17km jazdy, mieli już 6 minut w zapasie.

Peleton, prowadzony głównie przez ekipy sprinterów, które dziś – mimo nie do końca sprzyjającej końcówki etapu – liczyły na zwycięstwo swoich liderów, przez kolejnych kilkadziesiąt kilometrów trzymał uciekinierów w bezpiecznej odległości, jadąc ze stratą najpierw sześciu, potem pięciu minut.

Dzisiejszy etap był stosunkowo krótki, bo liczył 159 kilometrów, a na półmetku przewaga trójki uciekinierów spadła do 3.40. Peleton powoli, ale stopniowo odrabiał straty i na a 40km przed metą tracił już 2.40 Ostatecznie, na 11,5km przed metą trójka uciekinierów została doścignięta przez peleton. Wtedy na czoło zasadniczej grupy wyszły ekipy Movistar, Omega Pharma – Lotto, Acqua e Sapone, Saxo Bank Sungard i HTC-Highroad i BMC Racing, walcząc o jak najlepsze pozycje. Ostatnie kilometry etapu były bardzo nerwowe.

Bardzo mocne tempo narzucili kolarze HTC-Highroad, na których ogonie jechał Alessandro Petacchi (Lampre ISD). Wysoko jechali też faworyci wyścigu, m.in. Stefano Garzelli (Acqua e Sapone), Alberto Contador (Saxo Bank Sungard) czy Vincenzo Nibali (Liquigas- Cannondale).

Koledzy Nibalego na 4km przed metą podkręcili tempo, ale rywale byli czujni i nie dali się zgubić. Kilometr dalej zaatakował David Millar (Garmin-Cervelo). Szkot zyskał sobie kilka sekund przewagi, ale w pościg ruszyli kolarze HTC-Highroad.

Na 1100 metrów przed metą akcja Millara została skasowana. Faworyci do zwycięstwa etapowego jechali już w tedy w czubie peletonu – Cavendish na kole Petacchiego.

Danilo Hondo (Lampre ISD) rozprowadzał swojego lidera na ostatnim kilometrze, na 500 metrów przed metą wyskoczył Gerald Ciolek (Quick Step), ale akcja Niemca nie przyniosła efektów. Sprinterzy rozpoczęli walkę o zwycięstwo, Murillo Fischer (Movistar) rozprowadzał Francesco Ventoso, a za ich plecami jechali Petacchi i Cavendish. Na biegnącym pod górę finiszu Cavendish zaatakował na 50 metrów przed kreską, wyprzedził rywali i minął linię mety o długość roweru przed Ventoso i Petacchim.

Trzej Polacy, Sylwester Szmyd (Liquigas-Cannondale), Michał Gołaś (Vacansoleil DCM) i Przemysław Niemiec (Lampre ISD), ukończyli etap w peletonie.

Wyniki, zdjęcia oraz komentarze wkrótce.

Fot.: Sirotti

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj