Alberto Contador (Saxo Bank Sungard) swoim atakiem na ostatnich metrach etapu zaskoczył wszystkich, nie tylko swoich rywali. Atak Hiszpana był o tyle niespodziewany, że to raczej sprinterzy mieli walczyć o zwycięstwo, natomiast okazało się, że ubiegli ich dwaj górale. Contador przyznał, że chciał sprawdzić swoją formę przed najważniejszymi etapami Giro d’Italia. „Czułem się wyjątkowo dobrze” – powiedział El Pistolero, za chwilę dodając, „ale dziś był bardzo ciężki dzień, dlatego muszę odpocząć” – mówił, mając na myśli kolejny etap ze wspinaczką na Etnę, „wtedy zacznie się prawdziwa bitwa”.
Hiszpan, dzięki przewadze na mecie i bonifikacie czasowej, wysunął się na czoło tabeli faworytów wyścigu i wyprzedza teraz o sekundę Michele Scarponiego (Lampre ISD) i o 11 Vincenco Nibalego (Liquigas – Cannondale). Kolega Sylwestra Szmyda nie zamierza jednak przejmować się stratami na tym etapie wyścigu i zaznacza, że decydujące górskie etapy jeszcze przed kolarzami. „Nie stało się nic strasznego” – mówił La Gazzetta dello Sport Nibali po etapie, „może te 17 sekund będzie miało znaczenie, ale pamiętajmy, że zostało jeszcze wiele trudnych etapów”. Odnośnie samego ataku Contadora, Nibali nie był nim zaskoczony – „Contador mnie nie zaskoczył. Po prostu nie mogłem go gonić, bo blokował mnie Danilo Hondo. Contador jechał lewą stroną, ja prawą. Zobaczymy jak będzie na Etnie – tam wszystkie zespoły będą musiały pokazać to, co mają najlepsze” – stwierdził jeden z faworytów do zwycięstwa.
Oscar Gatto (Farnese Vini), dla którego było to czwarte, ale największe zwycięstwo w karierze, przyznał, że trasa dzisiejszego etapu bardzo mu odpowiadała. „Dobrze znoszę wyścigi w takim terenie” – powiedział na mecie szczęśliwy Włoch, „na Giro della provincia di Reggio Calabria, wcześniej w tym sezonie, odniosłem ważne zwycięstwo, które dodało mi pewności siebie” – przyznał. „Wygrać etap Giro d’Italia przed Contadorem – czego mogę chcieć więcej?” – mówił zwycięzca etapowy.
Fot.: Sirotti
Giro po 8. etapie
Wypowiedzi i komentarze po 8. etapie Giro d\'Italia
Alberto Contador (Saxo Bank Sungard) swoim atakiem na ostatnich metrach etapu zaskoczył wszystkich, nie tylko swoich rywali.