Fala krytyki spadła na Kohla

Echa wypowiedzi Austriaka dla L´Equipe

Po tym, jak Bernhard Kohl powiedział w wywiadzie dla LEquipe, że czołowi kolarze Tour de France stosują doping, na Austriaka spadła fala krytyki, zwłaszcza ze strony Francuzów.

Po tym, jak Bernhard Kohl powiedział w wywiadzie dla L’Equipe, że czołowi kolarze Tour de France stosują doping, na Austriaka spadła fala krytyki, zwłaszcza ze strony Francuzów.
Przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych (CPA), Cedric Vasseur, powiedział, że zamierza pozwać do sądu byłego kolarza Gerolsteiner, który podczas ubiegłorocznego TdF wpadł na stosowaniu CERA.

„Takie oskarżenia nie mogą pozostać bez echa” – powiedział Vasseur, „uważa, że wszyscy inni też brali, jednak nie może tego udowodnić”. Wtórował mu Jean-Claude Cucherat, przewodniczący Francuskiego Stowarzyszenia Kolarzy Zawodowych (UNCP), który dodał, że „we Francji kolarze zawodowi nie mają nic wspólnego z metodami, które opisał i stosował Kohl” – stwierdził i zapowiedział, że ze strony UNCP Kohla także czeka proces sądowy.

Także Amerykanin Jonathan Vaughters, niegdyś kolarz, a teraz dyrektor sportowy Garmin – Slipstream, był zniesmaczony wypowiedzią Kohla, którego jeszcze przed sezonem chciał zatrudnić – „prowadziliśmy rozmowy z jego agentem, jednak jeśli przyszło do sprawdzania wyników badań, zaczęli coś kręcić, a to nam się nie spodobało” – powiedział Vaughters, którego ekipa wprowadziła bardzo rygorystyczny program antydopingowy. Mimo braku aprobaty dla jego wypowiedzi, Vaughters pochwalił działania Kohla, który zdecydował się na współpracę z WADA i innymi agencjami antydopingowymi, w celu zwalczania dopingu.

Kohl z kolei, niedługo po tym jak jego wywiad został opublikowany w L’Equipe, stanowczo zaprzeczył, jakoby stwierdził, że „pierwsza dziesiątka Tour de France stosowała doping” i zapowiedział, że pozwie gazetę do sądu.