Giro po 20. etapie

Wypowiedzi i komentarze po 20. etapie Giro d´Italia

Drukuj

Na sam koniec Giro zaskoczył Philippe Gilbert. I zaskoczył też rywali. Belg, niczym podczas klasyków zaatakował na finiszu, gubiąc rywali i poprawiając na ostatnich metrach, czym dał niezbyt widocznej ekipie Silence Lotto, pierwsze zwycięstwo na Giro.

Na sam koniec Giro zaskoczył Philippe Gilbert. I zaskoczył też rywali. Belg, niczym podczas klasyków zaatakował na finiszu, gubiąc rywali i poprawiając na ostatnich metrach, czym dał niezbyt widocznej ekipie Silence – Lotto, pierwsze zwycięstwo na Giro.
„Na pierwszym podjeździe [pod Angani] zauważyłem dobry moment do ataku i za drugim razem właśnie tam zaatakowałem” – powiedział Gilbert. „Przyjechałem na Giro z zamiarem wygarnia etapu, ostatnie dni były dla mnie ciężkie, po górach czułem się różnie i nawet myślałem o wycofaniu się z wyścigu” – przyznał, „dobrze, że tego nie zrobiłem. Bardzo się cieszę” – dodał.

Danilo Di Luca (LPR) zapowiadał, że na ostatnim podjeździe będzie chciał urwać lidera wyścigu, Denisa Mienszowa (Rabobank), jednak to Rosjanin na lotnym finiszu nadrobił 2 sekundy do rywala, a potem obaj finiszowali w peletonie. Di Luca przyznał, że nie ma już szans na dorobienie strat do rywali, choć nadal będzie walczył na niedzielnej czasówce. „Jeśli ukończę Giro na drugim miejscu, to nie będę miał się czego wstydzić” – przyznał Włoch, „cały czas walczyłem , poziom był bardzo wysoki, nie udało się, jednak jutro mam zamiar pojechać na maksimum moich możliwości”.

Podobnie jak przed poprzednią czasówką, także i teraz jednym z faworytów jest Levi Leipheimer (Astana). Także Mienszow uważa, że Amerykanin może wygrać jutrzejszą jazdę indywidualną na czas, choć nie zamierza odpuszczać. „Moim faworytem jest Leipheimer” – przyznał Mienszow. „Jutro będę nieco spokojniejszy, jednak nie można powiedzieć, że już wygrałem. Różnice czasowe są bardzo małe i trzeba do końca być skoncentrowanym i nie odpuszczać” – uważa Rosjanin.

Maglia bianca, koszulkę dla najlepszego kolarza do lat 26 praktycznie zapewnił sobie już Kevin Seeldraeyers (Quick Step), który ma ponad 2 minut przewagi nad drugim w tej klasyfikacji, Francesco Masciarellim z Acqua e Sapone. „Myślę, że koszulki już nie oddam. Co prawda nie jestem świetnym czasowcem, ale jutrzejszy etap jest płaski i niezbyt długi, więc myślę, że moja przewaga wystarczy” – powiedział Belg. Odniósł się także do dotychczasowego przebiegu Giro, które jego zdaniem było ciężkie – „były momenty, kiedy wyścig był bardzo trudny, przez trzy tygodnie wiele się namęczyliśmy, jednak opłacało się” – stwierdził.

Może się jednak okazać, że jutrzejsza czasówka na ulicach Rzymu, krótka (14,4km) i dość techniczna, a także być może deszczowa, zmieni układ w klasyfikacji. Możliwe też, że w końcu sukcesu etapowego zapragnie Lance Armstrong (Astana), który w swoich latach dominacji w Tour de France dominował także podczas jazdy indywidualnej na czas.

Liderzy poszczególnych klasyfikacji po 20. etapie:
Klasyfikacja generalna – Denis Mienszow (Rabobank)
Klasyfikacja punktowa – Danilo Di Luca (LPR)
Klasyfikacja górska – Stefano Garzelli (Acqua & Sapone)
Klasyfikacja młodzieżowa – Kevin Seeldrayers (Quick Step)
Klasyfikacja drużynowa – Astana
Z wyścigu wycofał się David Lopez Garcia (Caisse d'Epargne)

Foto: Fotoreporter Sirotti dla bikeWorld.pl

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj