
Wraz ze wzrostem popularności wielkich tourów a szczególnie Tour de France prestiż koszulki z tęczowym pasem w ostatnich latach malał. Tym bardziej, że tytuł zdobywali przeważnie sprinterzy a tych, choć się ceni i szanuje, nieczęsto uznaje się za najlepszych kolarzy spośród wszystkich zawodników trudniących się tym fachem. Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym 2006 zapowiadają się inaczej. Trudna runda z dwoma wymagającymi podjazdami powinna wyselekcjonować najmocniejszych z najmocniejszych. Dystans dla elity mężczyzn liczył będzie 265km i 2796m przewyższenia podzielone na 12 rund. Prawdziwy solidnie pagórkowaty klasyk. Mimo tego, że ostatnie 9km prowadzi w dół i po płaskim, trudno przypuszczać, by do mety dojechał większy peleton. Tak naprawdę jednak wiele zależy od tego, jak będzie przebiegał wyścig. Większość najsilniejszych ekip stawia jednak na dobrych górali i specjalistów od klasyków niż na sprinterów, stąd też można spodziewać się mocnego tempa na podjazdach, przynajmniej w końcowej części zmagań.

Faworytów jest wielu, jednak na pierwszy plan wysuwa się trzech bohaterów tegorocznej Vuelty: Vinokourow (Astana, Kazachstan), Valverde (Hiszpania, Caisse d'Epargne) i Bettini (Włochy, Quick Step). Trzej znakomici, kompletni kolarze potrafiący zarówno pokonywać w wysokim tempie krótkie i strome podjazdy takie jak te w Salzburgu a równocześnie dysponują znakomitym finiszem. Do tego nie zwykli odpuszczać i nie raz w swojej karierze pokazywali, że gdy nadarza się okazja walczą do samego końca. Co więcej, każdemu z nich tęczowa koszulka po prostu się należy! Bettiniemu i “Vino” jako ukoronowanie kariery a Valverde jako kolejne potwierdzenie wielkich możliwości. Oprócz tych trzech zawodników zwrócić uwagę trzeba na Stefana Schumachera (Niemcy, Gerolsteiner), który błyszczał podczas Tour de Pologne i Stephana Gilberta (Belgia, FDJ), który doskonale spisuje się w ostatnich wyścigach jednodniowych. W ekipie belgijskiej pojedzie również aktualny mistrz świata, Tom Boonen, który podjeżdżać potrafi, co udowodnił wygrywając Dookoła Flandrii, jednak czy zdoła odeprzeć ataki lepiej jeżdżących po górach rywali? W mistrzostwach świata oczywiście wystartuje reprezentacja Polski. Trudno wśród naszych kolarzy upatrywać faworytów do zajęcia czołowych lokat o medalach nie wspominając. Miejsce któregokolwiek z Polaków w pierwszej dziesiątce, czyli nawiązanie do sukcesów Piotra Wadeckiego to absolutny szczyt marzeń! Choć z drugiej strony zdarzało się już w przeszłości, że mistrzowski tytuł zdobywał zawodnik mniej znany, jednak we współczesnym kolarstwie przypadkowi zwycięzcy zdarzają się bardzo, bardzo rzadko. Wyścigi ze startu wspólnego będą kończyły zmagania o tęczowe koszulki. Wcześniej o tytuły mistrzowskie walczyć będą specjaliści od samotnej walki z czasem. Wśród mężczyzn szykuje się szczególnie ciekawy pojedynek Michaela Rogersa (Australia, T-Mobile) z Davidem Millarem (Szkocja, Saunier – Duval). Rogers w ostatnich latach ma patent na wygrywanie mistrzostw świata a swoją imponującą serię trzech zwycięstw z rzędu rozpoczął od... drugiego miejsca w Hamilton, gdzie przegrał z Millarem, jednak tęczową koszulkę przyznano właśnie jemu po tym, gdy Millar przyznał się do stosowania EPO. Dlaczego warto kibicować Millarowi, który ma tak poważną skazę w historii swojej kariery? Owszem, oszukiwał stosując niedozwolone wspomaganie, ale gdy przyszło co do czego nie kłamał w żywe oczy, wykazał skruchę, mocne postanowienie poprawy a także odpokutował za winy dwuletnią dyskwalifikacją jak również, co ważniejsze, pracą z młodymi kolarzami. Teraz powrócił, wygrał czasówkę na Vuelcie i jest gotowy, by jak twierdzi, “na czysto” podjąć walkę z Rogersem. Mistrzostwa Świata to jednak nie tylko wyścigi elity. To jedna z niewielu okazji w sezonie, by kibice na całym świecie bliżej przyjrzeli się kolarstwu kobiet, orlików i juniorów. Szosowe kolarstwo kobiece w mediach praktycznie nie istnieje i choć poziom zawodniczek bywa bardzo mocno zróżnicowany, to wyścigi pań potrafią być bardzo interesujące. Zestaw faworytek jest taki sam jak co roku: Niemka Judith Arndt, Szwedka Susanne Ljungskog i Amerykanka Kristin Armstrong. Ciekawe, jak na górzystej trasie poradzą sobie Polki w składzie z Pauliną Brzeźną oraz znakomicie radzącą sobie na podjazdach Mają Włoszczowską. Wyścigi młodszych kategorii są szczególnie godne uwagi. To pośród orlików upatrywać trzeba przyszłych mistrzów. Dość powiedzieć, że jeszcze niedawno właśnie w młodszych kategoriach brylowali Janez Barjkovic i Thomas Dekker. Medal w kategorii juniorów w jeździe na czas zdobył również jeden z raptem trzech polaków jeżdżących w grupach Pro Teams, Piotr Mazur. Hramonogram Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym: 19.09.2006 19:30 Ceremonia otwarcia 20.09.2006 12:00 – 14:00 ITT kobiet; 14:00 – 16:45 ITT młodzieżowców 21.09.2006 13:30 – 16:45 ITT mężczyzn 22.09.2006 kongres UCI 23.09.2006 9:00 – 13:40 start wspólny młodzieżowców; 14:30 – 18:15 start wspólny kobiet 24.09.2006 10:30 – 17:25 start wspólny mężczyzn FOTO: https://www.salzburg-2006.com/