Strade Bianche: Benoot najlepszy na białych drogach

Drukuj

Tiesj Bennot (Lotto Soudal) zwyciężył w epickiej edycji Strade Bianche. W wyścigu kobiet na drugim miejscu uplasowała się Katarzyna Niewiadoma (Canyon Sram Racing).

Przed wyścigiem mężczyzn na trasie rywalizowały kobiety. Pierwsza na mecie zjawiła się Anna van der Breggen. Bardzo dobrze spisała się Katarzyna Niewiadoma, która skończyła walkę na szutrach na drugiej pozycji. Podium uzupełniła Włoszka Longo Borghini.

W wyścigu mężczyzn od początku rywalizacji zawodnicy nie oszczędzali się. Na 130 kilometrów do domu główny peleton podzielił się na dwie części. Wyścig utrudniały ciężkie warunki pogodowe, które od kilku dni panowały w Toskanii.

Przed szutrowym sektorem imienia Fabian Cancellary od przerzedzonego peletonu oderwała się grupka, w której byli m.in.: Michał Kwiatkowski, Alejandro Valverde i trzykrotny Mistrz Świata w Przełaju - Wout Van Aert. Na szutrach przez kilka kilometrów przeskoczyć do czuba próbował Peter Sagan, na którego w pierwszej grupie czekał jego kolega z ekipy Daniel Oss. Słowakowi ta sztuka udała się po kilku kilometrach. Chwilę później do przodu dołączył jeszcze Romain Bardet, który po chwili wyrwał do przodu. Za Francuzem skoczył Wout Van Aert. Duet dość szybko wyrobił sobie kilkunastosekundową przewagę.

Za prowadzącą dwójką próbował kontrować Michał Kwiatkowski i Peter Sagan, lecz ich przyśpieszenie nie pozostało nie zauważone w drugiej grupce. Na wyjeździe z sektora Fabiana Cancellary do drugiej grupy dołączyło kilku kolarzy i za prowadzącą dwójką ze stratą 20 sekund jechała około 20 osobowa grupa pościgowa. Wraz z upływającymi kilometrami francuzko-holenderski duet budował coraz większą przewagę. Niezdecydowanie faworytów w drugiej grupie wykorzystało kilku zawodników. Byli w niej m.in.: Gianni Moscon, Pierre Latour, Gregor Muhlberger, Tiesj Benoot, Stefan Kung, czy Giovanni Visconti.

Dość szybko prowadząca dwójka zyskała ponad 1,5 minuty przewagi nad grupką faworytów. Goniąca ich grupka na 33 km traciła z kolei około minuty do czuba. Na 30 km do mety z drugiej grupki wyrwał: Benoot i Pieter Serry.

Na kolejnym odcinku szutrowym, umiejscowionym na 24 kilometrze Bardet i Wout Van Aert mieli około 30 sekund zapasu nad kolejną dwójką: Benoot i Serry. Za ich plecami w odstępie 30-40 sekund jechała kolejna grupka. Grupa największych faworytów traciła w dalszym ciągu około 1,5 minuty. 

Kolejny sektor szutrowy rozpoczął się na 19 kilometrze. Wtedy w drugiej grupce Benoot zostawił Pietera Serrego i za wszelką cenę próbował dojechać do prowadzącej dwójki. Również na dalszych pozycjach szutry wprowadzili sporo zamieszania. Mocno ruszył Peter Sagan, który oderwał się od grupki Michała Kwiatkowskiego.

Po wjeździe na asfalt Benoot dołączył do Bardeta i Van Aerta. Za ich plecami jechało kolejne trio: Robert Power, Govanni Visconti i Serry, którego na szutrze zostawił Benoot. Ostatni odcinek szutru należał jednak do niezmordowanego Belga. Na stromym 18% odcinku Benoot odskoczył od swoich współtowarzyszy i ruszył w kierunku mety samotnie.

Na ostatnich kilkunastu kilometrach z grupy Kwiatkowskiego zaatakował Alejandro Valverde, który w szybkim czasie przedostał się do grupki Powera. Na 5 kilometrów do mety Benoot miał ponad 30 sekund przewagi nad Van Aertem i Bardetem. Grupa Valverde traciła jednak 1,5 minuty do prowadzącego.

Na końcowym podjeździe pod Piazza del Campo przewagę utrzymał młody Belg, dla którego jest to pierwsze zwycięstwo w zawodowej karierze. Na ostatnich metrach więcej sił w drugiej grupce zachował Romain Bardet. Podium uzupełnił Mistrz Świata w Przełaju - Wout Van Aert. Tuż za podium uplasował się Alejandro Valverde.

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj