Poznaj Shimano XTR M9100 od podszewki

Irmo Keizer

Obóz prasowy w Słowenii był okazją nie tylko do poznania nowego XTR M9100 w praktyce. Podczas naszej wyprawy wzięliśmy udział w warsztatach, gdzie o szczegółach nowej grupy opowiedział nam Henry Bosch – jeden z twórców nowego XTR-a.

Różnic względem poprzedniej generacji jest cała masa, a my podczas burzy mózgów wraz z dziennikarzami z innych krajów postaraliśmy się wydobyć z prowadzącego warsztaty najważniejsze niuanse.

Korba

W mechanizmie korbowym XTR M9100 dzieje się więcej ciekawego, niż moglibyśmy przypuszczać na pierwszy rzut oka. Zastosowano tam całkiem nowy sposób mocowania zębatki (Direct Mount), która teraz nie jest przykręcana do pająka za pomocą 4 śrub, ale jest nasadzana na podobnych zasadach, jak kaseta na bębenek piasty. Zębatkę dokręcamy nakrętką od wewnętrznej strony korby, a służy nam do tego dedykowany klucz (który dostajemy w zestawie z korbą). W ten sposób Shimano oszczędza nie tylko wagę (nowa korba została odchudzona o około 80 g względem poprzednika), ale przede wszystkim zwiększa sztywność całego układu.

 

 

 

Co ciekawe Shimano rozważa wprowadzenie do produkcji zębatki 40T – jednym z pierwszych, który o taki rozmiar poprosił był… Van der Poel. ;-)

Póki co mamy do wyboru zębatki w rozmiarach od 30 do 38 zębów i oczywiście pozostaje jeszcze opcja korby z dwoma blatami, która w połączeniu z 12-biegową kasetą daje rekordowo szeroki zakres przełożeń na poziomie 620 %.

 

 
 

 

 

Ramiona korby XTR M9100 wykonane zostały w nowej metodzie produkcyjnej, znanej do tej pory z Dura-Ace. Ramiona są oczywiście puste w środku i składają się z dwóch trwale połączonych elementów. Shimano jest rynkowym specem od obróbki aluminium, dlatego też nieustannie stawia na ten materiał w przypadku swojej korby – nie jest ona mniej sztywna niż karbon, a z drugiej strony pozwala na drobne oszczędności. Tajemnicą sukcesu Shimano w przypadku części z aluminium jest unikalny proces obróbki tego metalu.

Mechanizm korbowy dostępny będzie w dwóch wariantach różniących się współczynnikiem Q-Factor (odstęp pomiędzy ramionami korby). 162 mm to wartość dla korby M9100, natomiast za sprawą delikatnie inaczej wyprofilowanego prawego ramienia korby Shimano uzyskało 168 mm w przypadku korby FC-M9120, która umownie jest wersją dla „endurowców”.

 

 
 

 

Również lewe ramię korby otrzymało pewne istotne zmiany konstrukcyjne – to chociażby wklejone na stałe gniazdo nakrętki systemu Hollowtech II oraz zredukowanie ilości śrub dokręcających ramię do jednej sztuki.

 

 
 

 

 

Kaseta

Jedną z naczelnych cech nowego XTR-a jest oczywiście 12. bieg, poprzez który Shimano w pełni otwiera się z nową grupą także na zawodników enduro (do tej pory XTR kojarzył nam się przede wszystkim ze ściganiem w XC i maratonach!). Co widać gołym okiem – nowe kasety wykonano z trzech różnych stopów metalu: 3 największe koronki to aluminium, środkowe zębatki wykonano z tytanu, a najmniejsze ze stali – ma to na celu osiągnięcie idealnego stosunku masy do wytrzymałości.

Pod względem konstrukcyjnym 8 koronek połączonych jest na stałe aluminiowym pająkiem, natomiast reszta jest kolejno nasadzana – całość wieńczy standardowo znana już nam nakrętka.

Do wyboru mamy dwie wersje kasety 12-biegowej – dla zawodników enduro dedykowana jest największa: 10-12-14-16-18-21-24-28-33-39-45-51T, dla zawodników XC/Maraton (którzy liczą każdy gram) Shimano przygotowało wersję z mniejszym, ale ciaśniej zestopniowanym zakresem biegów: 10-12-14-16-18-21-24-28-32-36-40-45T. Stworzono także nową kasetę 11-biegową, dla osób jeszcze mocniej stawiających na lekkość i sztywność kół – ta wersja jest kalką dużej kasety 12-biegowej z tą różnicą, że została pozbawiona największej koronki 51T. W związku z tym kaseta 11-biegowa kompatybilna będzie z nowym 12-biegowym łańcuchem XTR. Co ciekawe Shimano w nowym łańcuchu w miejsce dotychczasowego pinu wprowadza... dedykowaną spinkę!

 

 
 

 

 

Piasta, której nie słychać

Naszym (i nie tylko) zdaniem jednym z najciekawszych elementów nowego XTR jest tylna piasta. Po pierwsze mamy oczywiście nowy bębenek Micro Spline, który dostosowany został do nowej kasety. Tej technologii używa również DT Swiss (bębenki 12-biegowe od DT uda nam się zamontować także w starszych piastach Szwajcarów). Ciekawostką jest to, że nie wszystkie koronki nowej kasety XTR osadzone są bezpośrednio na bębenku.

Całkowicie nowym rozwiązaniem jest konstrukcja piasty Scylence, którą to Shimano zarezerwowało tylko dla piast swojej produkcji. W skrócie mówiąc chodzi o to, że Japończycy stworzyli piastę praktycznie pozbawioną dźwięku, bo nie spotkamy tu tradycyjnych zapadek. To ma na celu nie tylko wyciszenie piasty, ale i bardziej efektywną pracę poprzez redukcję zbędnych oporów. Nowa piasta Shimano działa na zasadach zbliżonych do charakteru sprzęgła – kiedy robimy minimalny ruch korbą do przodu, ząbki piasty zbliżają się do siebie i dopiero w tym momencie zazębiają się. Dobrze obrazuje to filmik Shimano, więc nie będziemy zanudzać Was opisem. Zobaczcie sami:

 

 

(czytaj dalej)

Podobne artykuły