Spis treści:
O Fabryce Rowerów mówi się dziś jako o jednym z najbardziej imponujących miejsc na rowerowej mapie Europy i bez wątpienia najbardziej okazałym salonie rowerowym w Polsce. To jednak coś więcej niż sklep. To kompleks, który łączy sprzedaż rowerów, ich serwis, bike fitting i fizjoterapię z wielkim sportowym pubem, będącym centrum zrzeszającym kolarską – i nie tylko – społeczność w jednym, spójnym miejscu.
Krótko o Fabryce Rowerów
Na powierzchni 1200 m² działa gigantyczny salon sprzedaży rowerów Treka, komponentów, akcesoriów i odzieży czołowych marek, 12-stanowiskowy serwis, profesjonalne studio bike fittingu oraz gabinet fizjoterapii. Co ciekawe, tutaj każdy rower kosztujący powyżej 5000 zł ma w cenie właśnie fitting. Bo celem nadrzędnym nie jest zwyczajne sprzedanie roweru, ale zrobienie tego tak, aby klient nabył sprzęt dopasowany do siebie – swoich potrzeb, kondycji oraz budowy ciała. Wojtek Kluk – założyciel i właściciel tego biznesu – zawsze zresztą podkreśla, że cały sekret jego działalności to po prostu wysoki poziom obsługi, bo klienci to doceniają i wracają. Po kolejne rowery, albo ze znajomymi czy z rodzinami. Od początku wizja jest prosta – jeden duży salon zamiast sieci oddziałów, tak aby utrzymać najwyższy poziom jakości i obsługi. To właśnie ta konsekwencja jest dziś ich największą przewagą. To magnes, który przyciąga klientów z całej Polski, bowiem aż 85% z nich pochodzi spoza Powiatu Częstochowskiego i ościennych.
O ile my – rowerzyści i kolarze – Fabrykę Rowerów kojarzymy przede wszystkim za sprawą działalności wokół dwóch kółek, to równorzędnym filarem tego miejsca jest sportowy pub z przyjemnym amerykańskim klimatem, sportowymi transmisjami wyświetlanymi na wielkim ekranie, kręglami i bilardem oraz kolekcją historycznych rowerów i koszulek kolarskich. Charakterystyczny wystrój i masa eksponatów czy pamiątek budują tu niepowtarzalny klimat. To przestrzeń, do której się chętnie wraca – nie tylko po sprzęt, ale po atmosferę. My również byliśmy tu kilka razy i chętnie pojawiamy się ponownie. Jako ciekawostkę warto jeszcze dodać, że Fabryka otrzymała prestiżową nagrodę ONZ za „Najbardziej przyjazne miejsce rowerzystom na Świecie”. Tym razem, nieco ponad 4 lata po otwarciu Fabryki w obecnej lokalizacji, przyjechaliśmy tu z kamerą i aparatem, aby pokazać Wam, co nowego częstochowski sklep Treka przygotował na sezon 2026. Wszystko dlatego, że Fabryka Rowerów przeszła spore zmiany we wnętrzu sklepu. Za moment zdradzimy Wam wszystkie szczegóły, ale najpierw odrobina historii.
Od małego sklepu po salon na skalę światowej czołówki!
Za wszystkim stoi Wojciech Kluk – pasjonat kolarstwa, który swoją przygodę z rowerami zaczął w dzieciństwie, od pracy w sklepie, by spłacić pierwszy własny rower. Marzył o zawodowym ściganiu, lecz po wypadku obrał inną drogę – przez lata pracował w branży, by w 2014 roku otworzyć własny sklep. Startował z 64 tysiącami złotych w kieszeni i ogromną determinacją. Pierwsza siedziba miała nieco ponad 100 m². Rozwój był jednak więcej niż dynamiczny. Sklep przy ul. Łódzkiej szybko stał się ważnym punktem na rowerowej mapie Polski. W 2020 roku nastąpił przełom – przeprowadzka do charakterystycznej „stodoły” przy ul. Słonimskiego (500 m²), inspirowanej pierwszą fabryką marki Trek w Wisconsin. Dwa lata później biznes znów urósł ponad oczekiwania i Fabryka przeniosła się do obecnej, największej siedziby przy ul. Drogowców 12.
Dziś Fabryka Rowerów to nie tylko skala i rozmach. To historia odwagi, konsekwencji i zespołu, który od początku tworzą ci sami ludzie. Sekret? Pasja, profesjonalizm i prosta zasada – słuchać klientów i robić swoją robotę naprawdę dobrze. Jak widać, to działa!
Co nowego?
Wraz z rozpoczynającym się sezonem 2026 Fabryka Rowerów mocno odświeżyła swój salon rowerowy. Wielka hala, w której na ekspozycji stoi 440 rowerów – gotowych do jazdy, możliwych do przymierzania, próbnej przejażdżki i zakupienia. Większość na wyciągnięcie ręki, a nie pochowane gdzieś wysoko, na piętrowych stojakach. Liczba rowerów i przejrzystość ekspozycji – to, naszym okiem, zmieniło się najbardziej. Wszystko za sprawą likwidacji dotychczasowego podziału na stoiska. Kto był w Fabryce dawniej, ten wie, że wcześniej sklep podzielony był na boxy, trochę przypominające ekspozycję na branżowych targach. Różne marki miały swoje wydzielone miejsca, włącznie z tym, że niektóre były oddzielone ścianami, tworząc osobne pokoje. Teraz cała przestrzeń została pozbawiona takiego podziału. Jest za to wielka hala, w której rządzą rowery, a pozostały asortyment, czyli komponenty, odzież i akcesoria w znakomitej większości ulokowane zostały w bocznych częściach sklepu.
Na pewno daję to miłą dla oka przestrzeń, pozwala też łatwiej poruszać się w poszukiwaniu wymarzonego roweru, a ponadto na sali mieści się nieco więcej rowerów z – podkreślamy to – bardzo łatwym dostępem. Poza 440 sztukami na sklepie w magazynie jest kolejne 2000 jednośladów. Jeśli więc szukacie sprzętu dla siebie, chcecie podotykać, przymierzyć, a nie wybierać z katalogu, czy ekranu urządzenia elektronicznego, to ten adres warto sobie zapisać.
Rowery są poukładane według kategorii – osobno stoją szosy, gravele, rekreacyjne MTB, zaawansowane MTB, rowery dziecięce, użytkowe mieszczuchy i crossy / trekkingi oraz elektryki. W ramach remontu przygotowano też zajawkowe ekspozycje. Fulle MTB stoją na wielkich belkach, które przeplatają się z kamieniami i naturalną glebą. Z kolei rowery szosowe mają wystawę z wylanym asfaltem oraz jedno stanowisko z brukiem. Zresztą szosa i gravel ma specjalne miejsce w Fabryce. To oczko w głowie Wojtka Kluka, którego największą rowerową pasją jest właśnie szosa. Przy okazji naszej wizyty – jak zawsze zresztą – mogliśmy zobaczyć, jak wraca z treningu, a podczas rozmowy dowiedzieliśmy, że w pierwsze dwa miesiące roku zdołał nawinąć już 3000 kilometrów. To robi wrażenie, ale jazda na rowerze to jego największa pasja. Większość rozmów o sklepie i biznesie, jakie prowadzimy z Wojtkiem i tak co chwila zbacza na kwestie sprzętu, rowerowych planów, pokonanych tras i treningów. My pasjonaci już tak mamy – i chyba dlatego tak chętnie nasze drogi się przecinają. Jeśli ktoś kocha rowery i kolarstwo, to do Fabryki po prostu warto wpaść. Bo to nie tylko sklep – to miejsce, które żyje pasją.
Fabryka Rowerów w Częstochowie znajduje się przy ulicy Drogowców 12.
Strona internetowa: fabrykarowerow.com









