Dzisiejszy dzień w Tour de Pologne stał pod znakiem deszczu, co jednak nie przeszkodziło kolarzom w ciekawej rywalizacji, która przyniosła kolejne emocje, zarówno im samym jak i kibicom oglądającym wyścig przy trasie oraz w TV.Niedługo po starcie od peletonu odjechała ośmioosobowa ucieczka, w której znaleźli się: walczący o odzyskanie koszulki lidera i etapowy sukces Janek Tombak (Cofidis), aktywny od początku tegorocznego TdP Kazimierz Stafiej (Action nVidia Mróz), niezły góral Vladimir Miholjevic (Alessio), a także Przemysław Mikołajczyk (DHL - Servisco - Koop), Konstantin Pimkin (Ambra Weltour Katowice), Marcin Sapa (Mikomax), oraz Sebastien Hinault i Lilian Jegou (Credit Agricole).
Ucieczka ta była jednak kontrolowana przez peleton, w którym, w obliczu zbliżających się wielkimi krokami etapów górskich ton nadawała ekipa CCC – Polsat, dla której pewnego rodzaju zagrożeniem w kontekście klasyfikacji generalnej wyścigu mógł być Chorwat Mihoilevic.
W momencie, gdy peleton był już bardzo blisko uciekinierów z grupki odskoczyło trzech zawodników: dwóch Polaków, Stafiej i Sapa oraz niezły sprinter, Sebastien Hinault. Zawodnicy ci, jako niegroźni dla faworytów wyścigu zostali „odpuszczeni” na ponad dziewięć minut, przez co na rundach w Kaliszu doszło do podobnej sytuacji jak na jednym z etapów rok temu: uciekinierzy dogonili na rundach peleton, czym zapewnili sobie spokojną rozgrywkę na finiszu tylko między sobą po neutralizacji peletonu.
Zgodnie z oczekiwaniami najszybszy na finiszu okazał się Hinault, który jest niezłym sprinterem: podczas tegorocznego Tour de France wielokrotnie przyjeżdżał w pierwszej dziesiątce na etapach płaskich. Dzięki uzyskanej przez ucieczkę przewadze Hinault został również liderem wyścigu. Jest to niewątpliwy sukces tego zawodnika, który jest solidnym kolarzem, często widzi się go na finiszach i w ucieczkach podczas ważnych i prestiżowych imprez (był m.in. wicemistrzem Francji), jednak brakuje mu wymiernych sukcesów.
Sam Hinault po etapie powiedział: „Najwyżej cenię zwycięstwo w jeździe drużynowej na czas w Tour de France z moimi kolegami z Credit Agricole. Do indywidualnych sukcesów nie miałem szczęścia. Oprócz tego dzisiejszego, wygrałem jeszcze mały wyścig we Francji - Tour du Finistere, ale było to trzy lata temu. Mam już kontrakt na przyszły rok z Credit Agricole i raczej na pewno znajdę się w składzie mojej ekipy na przyszłoroczny Tour de France. W tym wyścigu chcę jeszcze powalczyć o koszulkę lidera. Mam dwie, trzy minuty przewagi nad najlepszymi góralami. Nie jestem taki całkiem ostatni w górach i myślę, że jutro w Szklarskiej Porębie jeszcze obronię trykot. W sobotę na etapie wokół Karpacza będzie już trudniej”
Czy mu się to jednak uda będzie w dużej mierze zależało od tempa peletonu i tego, czy faworyci zdecydują się na mocna rywalizację już jutro. Runda w Szklarskiej Porębie jest w teorii łatwiejsza niż ta w Karpaczu, jednak umożliwia jazdę w dużo większym tempie a jak wiadomo każdy podjazd może stać się trudny, jeśli pokonać go odpowiednio szybko…
Wyniki etapu:
1. Sébastien Hinault (Fra), Credit Agricole 4.07.02
2. Kazimierz Stafiej (Pol) Action Nvidia Mróz
3. Marcin Sapa (Pol) Mikomax Browar Staropolski
4. Marcin Gębka (Pol) Ambra Weltour Katowice 3.10
5. Allan Davis (Aus) ONCE
6. Robert Radosz (Pol) Dhl-Servisco-Koop
7. Piotr Zaradny (Pol) Mikomax Browar Staropolski
8. Marcin Lewandowski (Pol) Action Nvidia Mróz
9. Yon Bru (Spa) L.A. Pecol
10. Simone Cadamuro (Ita) De Nardi-Colpack
Klasyfikacja generalna po etapie 4:
1. Sébastien Hinault (Fra) Credit Agricole 17.20.36
2. Kazimierz Stafiej (Pol) Action Nvidia Mróz 0.26
3. Marcin Sapa (Pol) Mikomax Browar Staropolski 1.21
4. Simone Cadamuro (Ita) De Nardi-Colpack 2.07
5. Janek Tombak (Est) Cofidis, Le Credit Par Telephone 2.14
6. Grzegorz Żołędziowski (Pol) Legia Bazyliszek Lux Med 2.15
7. Mauricio Ardila (Col) Marlux Wincor Nixdorf 2.17
8. Marcin Lewandowski (Pol) Action Nvidia Mróz 2.24
9. Yon Bru (Spa) L.A. Pecol 2.26
10. Laurent Brochard (Fra) Ag2R Prevoyance 2.30