MTB Trophy: Zmiany na czele

6. MTB Trophy (07-10.06.2012)

Drukuj

Holendrzy Bas Peters (Cycletrend) i Bram Rood (Team Mitsubishi) okazali się najszybsi na trzecim etapie MTB Trophy. Zwycięstwo etapowe odniósł Peters, natomiast na pozycję lidera, po wycofaniu się Adriana Brzózki, awansował Rood.<br />

Holendrzy Bas Peters (Cycletrend) i Bram Rood (Team Mitsubishi) okazali się najszybsi na trzecim etapie MTB Trophy. Zwycięstwo etapowe odniósł Peters, natomiast na pozycję lidera, po wycofaniu się Adriana Brzózki, awansował Rood.
Możemy mówić o bardzo zaskakujących rozstrzygnięciach i wydarzeniach, które miały miejsce dzisiejszego dnia. Na wstępie warto wspomnieć, że nie spełniły się czarne prognozy pogodowe zwiastujące obfite opady podczas etapu. Dzięki temu zawodnikom pozostała jedynie walka z czasem, skutkami nocnych opadów w rejonie trasy i oczywiście samą trasą.

Choć przez cały dzień nad Pasmem Rysianki i stokami Baraniej Góry, przez które przebiegał etap, zalegały bardzo gęste chmury, to opady deszczu, dość słabe zresztą, spotkały zawodników dopiero właśnie na ostatnim odcinku wiodącym nad Kamesznicą. Okolice Rysianki spowijała niesamowicie gęsta mgła, która jak się okazało stanowiła bardzo duże utrudnienie w nawigowaniu na trasie.


Pod względem rywalizacji zaszły dość istotne zmiany. Po pierwsze, dużym zaskoczeniem dla wszystkich, za udział w dzisiejszym etapie i jednocześnie za walkę o zwycięstwo w całym wyścigu podziękował Adrian Brzózka oraz jego koledzy z JBG-2 Osicki i Drożdż. Ten fakt bezpardonowo wykorzystali mocni Holendrzy. Nim jednak ich łupem padł cały etap musieli kontrolować przebieg rywalizacji zachowując czujność do mniej więcej drugiego bufetu Bras i Bram jechali w towarzystwie czarnej trójcy HP-Sferis (Banachowie oraz Wojtek Halejak).

Pech na samym początku etapu dopadł natomiast Bartka Janowskiego, który stracił nieco czasu na naprawę urwanego łańcucha i musiał włożyć dodatkowe siły w odzyskiwanie pozycji. Dwójka Holendrów zaczęła kształtować wynik wyścigu na swoją korzyść mniej więcej od drugiego bufetu.

Bardzo duże uznanie należy się jednak broniącemu od tej chwili honoru naszych Robertowi Banachowi, który do zwycięzców stracił niespełna 3 minuty. Towarzyszący mu brat ukończył na 6 pozycji. Kolega z drużyny, Wojtek Halejak, także nie ustrzegł się defektu. Za sprawą bardzo nietypowego pęknięcia obręczy musiał odpuścić walkę o czołowe lokaty. Braci z Gdańska rozdzielił Patryk Piasecki i awansujący z etapu na etap Czech Strnad Vasek.


Warto dodać, że z racji sprzyjających warunków dzisiejszy etap okazał się dość szybkim, co nie oznacza, że łatwym. Strome podjazdy w okolicach Zapolanki i sam podjazd na grzbiet Rysianki z pewnością do łatwych nie należały. Rysianka okazała się szczęśliwa dla Justyny Frączek, która po dwóch dniach ustępowania Ukraince i Norweżce, tym razem pokazała im plecy. Ukrainka ukończyła ze znaczną stratą do Justyny. Norweżka Amodt choć znaczną część jechała jako druga ukończyła na dalekiej pozycji z powodu kłopotów technicznych. Honor Skandynawów uratowała Dunka Kristensen.

Wyniki 3. etapu:
Mężczyźni:

1 Bas Peters (Cycletrend) 03:28:07.8
2 Bram Rood (Team Mitsubishi) 03:28:09.3
3 Robert Banach (Gdańsk) 03:31:01
4 Vasek Strnad (Inkospor 4ever Team ) 03:33:53.6
5 Patryk Piasecki (Renault Eco2 Team) 03:36:21
6 Bartosz Banach (Gdańsk) 03:39:05.4
7 Bartosz Janowski (Dobre Sklepy Rowerowe - Author) 03:41:48.1
8 Lukas Kubis (Team Kubis Bikes) 03:43:08
9 Alexander Speisekorn (Team Kubis Bikes) 03:45:27.2
10 Alexei Pichugin (Merida / Russia) 03:45:27.3

Kobiety:
1 Justyna Frączek (KTM Trailteam - Venutto)  04:32:28.5
2 Hanna Verheles(Ftopku Euro Rover zhzhot)  04:44:22
3 Anne Thorbjrn Kristensen (Cycling Nord)  04:59:00.5

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj