
Upał, interwałowa trasa, górujący nad okolicą zamek w Chęcinach wysoka frekwencja, dopracowana organizacja i... komary – tak w kilku słowach najlepiej można streścić czwarty w tym roku maraton Ligi Bike Maraton. O godzinie 11 w sobotę ze stadionu w Nowinach na trudną, usianą licznymi podjazdami trasę wystartowało ponad 900 zawodników w tym pracownicy firm branży IT, którzy w ramach imprezy walczyli o tytuł Mistrza Polski. Do pokonania było około 105km na dystansie Pro oraz niecałe 60km na dystansie Amator. Pomimo tego, że łączne przewyższenie nie było zbyt duże, liczne, ale krótkie podjazdy oraz ciężka końcówka maratonu mocno dały się we znaki wielu uczestnikom, tym bardziej, że temperatura sięgała 35 stopni. Na odkrytych częściach trasy np. na podjeździe pod stok narciarski prawdopodobnie było jeszcze bardziej gorąco.

Pierwsze kilometry po wyjeździe ze stadionu były znakomitą lekcją jazdy w peletonie – kto chciał się znaleźć na mecie w czołówce musiał przebić się do przodu stawki. Wbrew pozorom już na tym, pozornie prostym odcinku, można było ponieść kilkuminutowe straty! Kolejne kilometry to ciągłe, dość strome podjazdy i zjazdy, połączone w sekcje, poprzeplatane szybkimi, płaskimi, wietrznymi odcinkami. Nawierzchnia była mocno urozmaicona, na trasie znalazło się praktycznie wszystko: leśne ścieżki, korzenie, kamienie, błoto, szutry, polne drogi oraz spore ilości piasku. Spora część rundy pokrywała się z ubiegłoroczną, ponieważ jednak w tym roku były nieco inne warunki, czołówka była w stanie całą trasę pokonać na rowerze. W ubiegłym sezonie nie było to możliwe. Większa część zawodników zmuszona jednak była w dwóch miejscach podprowadzać rowery.

Panujący upał spowodował, że wielu uczestników przydarzyły się różnego rodzaju problemy: zatrucie, odwodnienie, skurcze, przegrzanie organizmu było na porządku dziennym. Wyścigi w tak wysokiej temperaturze bywają równie trudne i wyczerpujące jak te rozgrywane w deszczu i błocie. Upał, dodatkowo negatywnie wpływając na koncentrację był przyczyną wielu wypadków. Ratownicy, którzy jak zawsze znakomicie wypełniali swoje obowiązki, mieli tym razem pełne ręce roboty.
Na starcie stanęła praktycznie kompletna czołówka maratonowa oraz kilku dobrych zawodników XC i to właśnie jeden z nich – Przemysław Gierczak (Optex) wygrał dystans Amator. Należy jednak podkreślić, że podczas finiszu na stadionie nie zachował się on fair wobec drugiego na mecie Michała Zatorksiego (Magnum).

W sytuacji, w której większość czołówki zjechała na metę po pierwszej rundzie, o pierwsze miejsce na prestiżowym dystansie Pro walczyła para: Remigiusz Ciok (Magnum) i Darek Poroś (Maks), z której mocniejszy okazał się ten pierwszy. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że Nowiny były najdłuższym czasowo maratonem w tym sezonie.
Tym większe brawa należą się paniom, zarówno tym, które pojechały dystans Pro, z których najlepsza była Kasia Szczurek (Maks), jak i tym, które pojechały dystans Amator. Co ciekawe, Agnieszka Krok (Born), która wygrała wśród pań na dystansie 60km, gdyby policzyć jej czas w kategorii M2 zajęłaby... 39 miejsce!

Na koniec należy podkreślić ciągłą poprawę organizacji zawodów Intel® Powerade® Bike Maraton. Mimo tego, że zdecydowana większość zawodników dokonywała formalności związanych z uczestnictwem w maratonie, start odbył się punktualnie. Bufety nareszcie były w 100% prawidłowo zaopatrzone, zabezpieczenie trasy, co jest standardem podczas zawodów Ligi Bike Maraton, bardzo dobre. Niezłym pomysłem jest również poprowadzenie dłuższego odcinka rozprowadzającego stawkę w płaskim terenie – daje to większą szansę zawodnikom z dalszej części stawki na dogonienie czołówki. W sytuacji, gdy start jest pod górę a czoło peletonu podyktuje mocne tempo, jest to dużo trudniejsze. Z drugiej strony taka konfiguracja trasy wymaga, z powodu większej prędkości, dużo więcej uwagi i koncentracji od samych uczestników, aby nie doprowadzić do niebezpiecznych wypadków, z których jeden miał miejsce zaraz po starcie w Nowinach. W zasadzie jedyną uwagą, jaką można mieć, jest brak pamięci o wegetarianach – posiłek regeneracyjny (makaron z sosem) był dostępny tylko w wersji mięsnej.
Kolejne zawody cyklu Intel® Powerade® Bike Maraton już za dwa tygodnie w Złotym Stoku, górska trasa prowadzona szybkimi, szutrowymi drogami. Tego w tym sezonie jeszcze nie było. Zapraszamy!!
pełne wyniki i klasyfikację Intel® Powerade® Bike Maraton a także wyniki Mistrzostw Polski branży IT znajdziecie na stronach
www.bikemaraton.pl