No i mamy wiosnę :). W związku z tym przyszedł najwyższy czas, żeby ogolić nogi :). Jeżeli zaś chodzi o same treningi, to ten tydzień był bardzo podobny do dwóch poprzednich – wtorek, środa i piątek przejażdżki w średnim tempie po ok. 40 – 50 km w terenie pagórkowatym. W czwartek, jak co tydzień, interwał, z tymże z większą ilością powtórzeń (7x po 10 minut po płaskim równym, mocnym tempem i tyleż samo podjazdów po ok. 30 sekund prawie na max.). Sobota i niedziela to dłuższe jazdy w pagórkowatym terenie po około 3 godziny.
Efekty wykonywanej pracy są cały czas widoczne – dyspozycja ciągle powoli, ale systematycznie rośnie – mam więcej siły, coraz lepiej jest też z wytrzymałością.
Dlatego też, od przyszłego tygodnia dołożymy drugi interwał, kształtujący już tylko siłę a także, jeżeli pogoda się utrzyma (a wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, ze tak!), jedną przejażdżkę w terenie – trzeba się powoli zacząć przyzwyczajać do błota, liści itd. ;). Niestety, pierwszy lokalny wyścig planowany na przyszłą sobotę, który mógłby być doskonałym przetarciem przed sezonem, nie odbędzie się. Cóż... w sumie może to i dobrze – chyba jest jeszcze nieco za wcześnie na ściganie – pozostaje jeszcze tylko nieco ponad miesiąc do pierwszej eliminacji Pucharu Tarnowa (27.IV), która będzie znakomitym sprawdzianem wykonywanej pracy…
Dlatego też, jest ciągle jeszcze przede mną tejże pracy bardzo wiele!
- Trening czyni mistrza! (część 8 - 16.03.2003)
- Trening czyni mistrza! (część 7 - 09.03.2003)
- Trening czyni mistrza! (część 6 - 02.03.2003)
- Trening czyni mistrza! (część 5 - 24.02.2003)
- Trening czyni mistrza! (część 4 - 10.02.2003)
- Trening czyni mistrza! (część 3 - 31.01.2003)
- Trening czyni mistrza! (część 2 - 23.01.2003)
- Trening czyni mistrza! (wstęp - 9.01.2003)