Decyzja w sprawie Contadora w czwartek

Hiszpan ma dziesięć dni na odwołanie

Drukuj

Już jutro Hiszpański Królewski Związek Kolarski przedstawi swoją wstępną decyzję w sprawie Alberto Contadora (Saxo Bank-Sungard), podejrzanego o stosowanie klenbuterolu w trakcie Tour de France.<br />

Już jutro Hiszpański Królewski Związek Kolarski przedstawi swoją wstępną decyzję w sprawie Alberto Contadora (Saxo Bank-Sungard), podejrzanego o stosowanie klenbuterolu w trakcie Tour de France.
Juan Carlos Castano, przewodniczący RFEC, przyznał, że Związek nie zamierza dłużej przeciągać sprawy byłego kolarza Astany. „Nie możemy dłużej czekać” – powiedział. Jutro zarówno Contador, jak i Międzynarodowa Unia Kolarska pozna decyzję RFEC odnośnie kolarza.

Wczoraj hiszpańskie media donosiły, że zwycięzca Wielkiej Pętli zostanie zawieszony najpewniej na rok, a kara zostanie skrócona (z przepisowych dwóch lat), gdyż trudno udowodnić, w jaki sposób klenbuterol dostał się do organizmu Hiszpana, a jego ilości były śladowe.

Począwszy od jutra Contador będzie miał 10 dni na odwołanie się od tej decyzji, a RFEC wtedy wyda ostateczny werdykt. Trudno się jednak spodziewać, by jakakolwiek decyzja nie spotkała się z odwołaniem jednej ze stron. Karę zawieszenia na pewno podważy Contador, natomiast wyrok uniewinniający na pewno nie zadowoli UCI oraz WADA. Obie strony będą mogły odwołać się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, a ten przez kolejne miesiące może rozpatrywać wnioski obu stron.

Wiele wskazuje na to, że Contador nie wystąpi w tegorocznym Tour de France – przeciągający się proces może mu to uniemożliwić.

Contador został złapany na stosowaniu klenbuterolu podczas Tour de France. Specyfik, stosowany przy hodowli zwierząt, mogący także rozszerzać oskrzela, został wykryty w organizmie Hiszpana drugiego dnia przerwy Tour de France w Pau. Kolarz Astany tłumaczył, że środek ten dostał się do jego organizmu po spożyciu skażonego mięsa.

Fot.: Sirotti

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj