Jazda w dół często jest preferowana przez rowerzystów, jako ten zwrot poruszania się, który wymaga mniej wysiłku i jest ogólnie rzecz ujmując przyjemniejszy. Adrenalina, wiatr we włosach i poczucie wolności towarzyszyć będą do pierwszego ostrzejszego zakrętu, kamienia lub właśnie progu lub uskoku. Jeśli będzie on na tyle duży, że wywoła uczucie strachu może się to zakończyć albo bolesnym upadkiem, albo równie bolesną kompromitacją.
Największe kłopoty sprawić może uskok, który na naszej drodze pojawi się niespodziewanie. Dlatego tak ważne jest, aby na zjeździe przyjąć właściwą pozycję: pamiętać o jeździe z lekko ugiętymi rękami i nogami oraz, co w tym przypadku jest kluczowe, o trzymaniu głowy podniesionej tak, aby móc kontrolować większy odcinek drogi przed sobą. Dzięki ugiętym rękom zamortyzowanie mniejszych nierówności czy też pokonanie gwałtowniejszych lecz niewielkich spadków nie powinno przysporzyć problemów a patrzenie dalej niż tylko kilka metrów przed swoje przednie koło pozwoli przygotować się na ewentualne trudności oraz ocenić ich skalę. Pokonanie progu na zjeździ można podzielić na trzy główne fazy: dojazd, przejazd przez przeszkodę oraz dalszą jazdę.
- dojeżdżając do uskoku należy wybrać możliwie jak najlepszą drogę jego pokonania. Często zdarza się, że któraś strona progu jest niższa, mniej wyślizgana lub bardziej równa. Jeżeli przeszkoda znajduje się na ścieżce wiodącej na wprost lub prawie na wprost właśnie tak należy ją pokonywać. Próby zjeżdżania trawersem lub nagłego skręcania mogą zakończyć się upadkiem. Należy pamiętać o ugiętych łokciach i kolanach oraz o kontroli podłoża przed sobą. W razie zbyt dużej prędkości można zahamować lekko tylnym hamulcem. Przed samym progiem trzeba wysunąć się nieco do tyłu.
-przejeżdżając przez próg istotna jest ocena jego wysokości. Od tego zależy, jak bardzo wysuniemy się do tylu, oraz jak nisko opuścimy szlachetne cztery litery. Jeśli próg jest wysoki, aby zapobiec upadkowi przez kierownicę i pomóc w utrzymaniu równowagi, przy wysuwaniu się za siodło należy równocześnie zgiąć nogi w kolanach tak, aby możliwie jak najbardziej obniżyć środek ciężkości. Dłonie kierownicę powinny trzymać mocno i pewnie, kontrola prędkości raczej tylnym niż przednim hamulcem
- w zależności od nastromienia zbocza za progiem można albo zostać nieco za siodełkiem, albo płynnie przejść do jazdy w pozycji zjazdowej z ugiętymi łokciami i kolanami. Ponieważ trudności techniczne niejednokrotnie występują stadnie, warto zachować koncentrację na jeszcze kilka chwil i uważnie obserwować trasę przed sobą. Potencjalne trudności, na jakie można napotkać pokonując niewielkie i średnie uskoki na zjazdach: - śliska nawierzchnia, mokry kamień lub korzeń, który może doprowadzić do uślizgu przedniego koła i upadku. W takim wypadku należy uważnie dozować siłę działania przedniego hamulca - nawierzchnia nierówna, zwietrzałe kamienie lub krzywo wyrastające z ziemi korzenie. Gdy natrafimy na przeszkodę wzbogaconą o te elementy powinniśmy mocniej chwycić kierownicę i unikać najazdu na nie pod kątem innym niż 90º - zbyt duża stromizna wyrzucająca przez kierownicę. Niestety rowery o przeznaczeniu XC w tym wypadku ograniczane są geometrią. Jedyne co pozostaje to wysunąć się jak najdalej i jak najniższej do tyłu. Co można zrobić źle? - zbyt duża prędkość najazdu w połączeniu ze złym oszacowaniem wysokości może zakończyć się twardym lądowaniem. - za małe wychylenie się do tyłu może spowodować utratę równowagi i tendencję do przerzucenia przez kierownicę. - zbyt gwałtowne zahamowanie przednim hamulcem może zakończyć się jak wyżej. Gdzie ćwiczyć? Ten element najlepiej zacząć ćwiczyć na wyższych krawężnikach i schodach, czyli tam, gdzie nie ma spadku terenu przed i po progu. Jeśli już to opanujemy, wtedy można wybrać się w znany sobie teren i ćwiczyć, stopniowo zwiększając prędkość oraz wysokość progu, pamiętając tylko, że rower XC ma swoje ograniczenia. Warto (jak zawsze!) pamiętać o jeździe w kasku.
Technika jazdy
Próg lub uskok na zjeździe
Tak jak po każdym mozolnym i najeżonym trudnościami podjeździe zawsze przychodzi zjazd, tak i w naszym poradniku dla początkujących przyszedł czas na opisanie, jak radzić sobie ze zjazdami.