Baba na wyścigu - elementarz

Drukuj

Rywalizacja jest ,podobno,męską dziedziną. Kobiety ,podobno, niechętnie podejmują wyzwania. A co, jeśli nie?

Maraton MTB – czyli w tłumie raźniej. 

Maratony stały się ostatnio najbardziej popularną forma rozgrywania zawodów kolarskich dla szerokiego grona uczestników. Organizatorzy oferują najczęściej możliwość wyboru jednego z 2 lub trzech dystansów (ok. 30km, ok. 50, ok. 100). Do dwóch ogólnopolskich cykli dołączyły także cykle regionalne, więc wyjazd na taki wyścig nie wymaga podróży przez „pół Polski”. Wyścigi te są organizowane w taki sposób, iż w danym cyklu można wybrać te łatwiejsze dla początkujących, o mniejszym przewyższeniu, biegnące terenem lekko pofałdowanym lub pagórkowatym, bez trudności technicznych.

Jak to wygląda? Na starcie stają razem osoby które decydują się na jazdę średniego i długiego dystansu, kobietki i faceci. Ruszają jedna grupą, które w zależności od konkretnej imprezy może liczyć 300, nawet do ponad tysiąca zawodników. Po dojechaniu do mety jesteśmy klasyfikowane oczywiście osobno według kategorii wiekowych. Jeżeli boimy się startu pośród tak dużej ilości osób, powinnyśmy wybrać dystans najkrótszy, który gwarantuje start późniejszy i w znacznie mniejszym gronie, ok. 50-60 osób.

Kobietek startuje całkiem sporo, na najbardziej popularnym dystansie na większych imprezach zdarza się nawet około 50. Poziom jest bardzo zróżnicowany – startują Panie i kobietki, którym pokonanie trasy zajmuje nawet dwa razy więcej czasu, niż zwyciężczyni danego wyścigu, tak więc można powiedzieć że są to imprezy dla wszystkich, którzy dany dystans potrafią pokonać na rowerze górskim. Jazda pośród innych rowerzystów wymaga oczywiście wyobraźni, żeby nie zrobić niechcący krzywdy sobie lub komuś innemu, jednak zapewnia dość duże bezpieczeństwo. W razie awarii, której nie umiemy same naprawić, groźniejszego w skutkach wywrócenia się zawsze jest obok nas ktoś, kto zapewne pomoże w kłopotach.

Jeśli decydujemy się wystartować z jakiejś określonej imprezie warto na pewno zrobić wcześniej rozeznanie w postaci choćby przeglądnięcia wyników z roku poprzedniego. Zanim wybierzemy powinnyśmy na pewno zorientować się ile czasu spędzonego na rowerze będzie wymagało od nas pokonanie tej trasy. Za punkt wyjściowy można zapewne przyjąć środek damskiej stawki. Warto również sprawdzić w jakiej odległości usytuowane są bufety, na których możemy zaopatrzyć się w napoje i cos do przegryzienia (np. banany, lub słodkie kruche ciastka). Bufet jest także z pewnością dobrym miejscem na dłuższy postój, jeśli okaże się, ze przesadziłyśmy z tempem, lub ocena swoich możliwości.

Wyścig XC – czyli w wyłącznie babskim gronie.
Różni się od maratonu nie tylko tym ze trwa znacznie krócej, dla kobiet około 45 minut – 1, 5 godziny, ale również sposobem rozgrywania. Kobiety startują osobno, tylko we własnym towarzystwie oraz - odmiennie niż ma to miejsce na maratonie – wyścig polega na kilkukrotnym pokonaniu tej samej, dość krótkiej trasy. Na starcie możemy się spodziewać od 3-4 do kilkunastu dziewcząt. Różne są tez systemy klasyfikacji: od „open” czyli bez żadnego podziału, poprzez rozdzielenie osób posiadających licencje zawodnicze Polskiego Związku Kolarskiego, skończywszy na podziale zawodniczek wg kategorii wiekowych. Decydując się na start warto zwrócić uwagę w jakim regionie wyścig jest rozgrywany, jeśli odbywa się na terenach przy miastach (parki, zieleńce) prawdopodobnie wyścig będzie prostszy technicznie.

Na pewno warto zerknąć na regulamin, czy aby na pewno do startu dopuszczane są wszystkie chętne, czy wymagana jest licencja zawodnicza.

MTBO – całkiem sama z rowerem i mapą .
Alternatywa dla tych, które chcą spróbować swoich sił w indywidualnej jeździe, połączonej z koniecznością nawigacji. Start do wyścigu odbywa się indywidualnie, co 2-3 minuty. Ruszamy same, tuż przed startem dostając mapę z naniesionymi punktami do których powinnyśmy dotrzeć i potwierdzić swoje uczestnictwo na specjalnej karcie, którą na przykład trzeba przedziurkować. Do wyboru możemy mieć 3 dystanse do pokonania: od najkrótszego, poprzez klasyczny ok. 15-20 km i najdłuższy ok. 25-30 km. Formuła danego wyścigu określa czy punkty trzeba znajdować w określonej czy dowolnej kolejności, oraz co grozi nam za opuszczenia punktu (może to być na przykład kara czasowa).

W parze – czyli trudy rozłożone na dwoje.
W parze (damsko-damskiej lub damsko-męskiej) z kimś bardziej od nas doświadczonym w startach, możemy ścigać się na przykład na maratonach na orientację. Zadaniem uczestników takich zawodów jest pokonanie trasy zbliżonej długością do trasy maratonowej, ale wyznaczonej w terenie w postaci punktów kontrolnych, zaznaczonych na turystycznej mapie. Jeżeli porwiemy się na start w imprezie wielodniowej wraz z partnerem lub partnerką możemy wystartować w wieloetapowym maratonie po wyznaczonej trasie, lub w mającym cechy rajdu na orientacje wyścigu, w którym organizator jedynie proponuje pewna trasę, a jej ewentualna korekta zależy od uczestników. Taki wyścig to dziennie ok. 70-80 km do pokonania w terenie górskim, który wymaga od uczestników spędzenia w trasie ok. 5-8 godzin, zależnie od zaawansowania kondycyjnego.

 


Coś dla ekstremalistek – czyli mam odwagę i nie zawaham się jej użyć!
W parach lub drużynach 4 osobowych można wystartować w jednej z imprez noszących miano ekstremalnych. W skład drużyny wchodzi zawsze jedna kobietka, a takie wyścigi mają różne formuły. Rajdy przygodowe to start wszystkich drużyn jednocześnie, które to zmierzają do mety non-stop – dniem i nocą. Oznacza to czasami nawet 5 dni spędzonych na trasie. Na uczestników czekają zadania specjalne, wspinaczkowe, kajakowe lub na rolkach (w wersji letniej) lub piesze, z linami, czy na nartach biegowych (w wersji zimowej). Podstawową zasadą na kolejnym rodzaju imprez - Ekstremalnych Rowerowych Maratonach na orientację jest to, iż w limicie czasowym np. 12 godzin należy przejechać ok. 200 km, poszukując wyznaczonych punktów kontrolnych.

Pojedynczo możemy rywalizować np. w Supermaratonach Szosowych. Poprowadzone są one trasami o długościach ok. 100, 150, 200km lub 300 km, zależnie od imprezy, o nawierzchni asfaltowej. Długie dystanse maratonów MTB, poprowadzonych na terenach górskich to nieraz dla kobiet 7-8 godzin jazdy i z pewnością można pokonanie ich zaliczyć do zadań ambitnych.


Na wszystkich tych imprezach obecne są kobietki. I to w praktycznie wszystkich kategoriach wiekowych. Możemy wziąć udział w tych zawodach, żeby się sprawdzić, spróbować czy się nam będzie podobało uczestnictwo w czymś takim, lub po to, żeby po...prostu ukończyć, pokonując nieraz ból, strach... czy po prostu... naszego wewnętrznego lenia ;) Dla całkiem początkujących polecałabym wyścig XC, lub najkrótszy dystans maratonowy (ok.30 km). Jeśli dobrze radzisz sobie w stadzie kolegów, jeżdżąc z nimi wycieczki po górach, spróbuj średniego dystansu maratonu. A jeśli masz już za sobą udział w imprezach bardziej wymagających… po prostu wyżej postaw poprzeczkę.

Pierwsza kobieta, która…
Tak, tak Drogie Panie. Zostało w Polsce jeszcze parę takich tytułów do zdobycia. IMAGIS TOUR to kolarski ultramaraton o długości ok. 1008 km, na trasie Świnoujście - Ustrzyki Górne. Jak dotąd nie wzięła w nim udziału żadna kobieta.

Powodzenia!

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj