Amstel Gold Race w obiektywie

Drukuj

Tegoroczny wyścig Amstel Gold Race był pokazem siły Philippe'a Gilberta (Omega Pharma - Lotto), choć Belgowi zwycięstwo na pewno nie przyszło łatwo. Jego rywale, Cunego, Kolobnev, czy Ivanov, także mieli ochotę na wygraną, co dla kibiców oznaczało bardzo emocjonujące ostatnie kilometry.

Kibice, którzy licznie przybyli na trasę tegorocznego wyścigu, mogli oglądać znakomity pojedynek faworytów - braci Schleck, Damiano Cunego, dwójki z Katiuszy - Kolobneva i Ivanova, Gilberta, czy Evansa. Zwłaszcza końcówka wyścigu, z licznymi atakami, mogła się podobać. Ponad 250km wyścig padł łupem Philippe'a Gilberta, który zachował najwięcej sił na finsizu i zaatakował na końcowym wzniesieniu...


Po kilku tygodniach jazdy po brukach, kolarzy czekała miła odmiana


Chris Horner (z tyłu) miał nadzieję na zwycięstwo, lecz wyścig ukończył na 10. miejscu


Podjazd pod Cauberg kolarze pokonywali trzykrotnie


Philippe Gilbert (Omega Pharma - Lotto) łapie bidon


Andy Schleck (Saxo Bank) był jednym z faworytów wyścigu i jechał bardzo aktywnie


Przez ponad 200km uciekała grupka kolarzy, której jednak nie było dane dojechać do mety przed peletonem


W zasadniczej grupie bardzo widoczni byli kolarze Saxo Bank


Fabian Wegmann (Milram), który powrócił po długiej przerwie, zajął dobre, 25. miejsce


Siergiej Ivanov (Katiusza) zwycięzca z ubiegłego roku, bardzo chciał powtórzyć swój wynik...


Rywale - Cunego, Gilbert, Schleck, czy Evans - byli jednak bardzo czujni


David Garcia Lopez przezywa ciężke chwile na podjeździe Gulperberg


Siergiej Ivanov jedzie (jeszcze) w peletonie


Uciekinierzy wspinają sie pod Cauberg


Cadel Evans (BMC Racing) w swojej koszulce Mistrza Świata był bardzo widoczny


Jeden z ataków późniejszego zwycięzcy


Siódemka uciekinierów i wiatraki w tle


Ryder Hesjedal (Garmin-Transitions) i Enrico Gasparotto (Astana) walczą o miejsca na podium


Faworyci często kontrolowali się wzajemnie, próbując wyczuć rywala


Alexandr Kolobnev (Katiusza) zdecydował się na śmiały atak...


... jednak na ostatnim kilometrze został doścignięty...


... i to właśnie Philippe Gilbert został zwycięzcą


Na mecie Belg odbierał zasłużone gratulacje

FOTO:Sirotti

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj