W tym roku ten wyjątkowy wyścig zorganizowany już po raz piętnasty. Wyjątkowość „La Ruta” wiąże się przede wszystkim z trasą, po jakiej prowadzą kolejne etapy tej etapówki. Zawodnicy mają do pokonania liczący ok. 350km odcinek z wybrzeża Atlantyku na wybrzeże Pacyfiku. Po drodze przejeżdżają przez większość znanych na Ziemi stref klimatycznych, „zaliczając” m.in. tropikalną dżunglę i wysoki na ponad 3000m szczyt wulkaniczny! Dotychczas impreza ta składała się z trzech etapów, tym razem postanowiono trasę podzielić na cztery części nie tylko z powodu jubileuszu, ale także by po prostu nie zakatować uczestników! Thomas Frischknecht, jeden z najwybitniejszych kolarzy górskich w historii tego sportu, który wygrał „La Ruta” jadąc w koszulce mistrza świata, pierwszy, prowadzący przez dżunglę etap określił mianem najtrudniejszego wyścigu, w jakim kiedykolwiek startował. Przy okazji był on w 2005r pierwszym nie Kostarykańczykiem, który w tych zawodach zwyciężył. Rok temu jego sukces powtórzył Kolumbijczyk Leonardo Hector Paez. Oba te wydarzenia choć z jednej strony dodatkowo rozsławiły La Ruta, dla tamtejszych zawodników stały się ujmą na honorze. Dlatego też w tym sezonie Federico Ramirez, Paolo Montoya i spółka przystąpili do walki ze zdwojoną motywacją.
Głównym rywalem dla lokalnych herosów miał być tym razem Thomas Dietach. Francuz, który miniony sezon zakończył na pierwszym miejscu w klasyfikacji maratonowego pucharu świata miał powtórzyć sukces Firschknechta i Paeza. Oprócz niego wśród faworytów upatrywano weterana Tinkera Juareza (USA) oraz Maxa Platona (Kanada). Tymczasem okazało się, że Kostarykanie byli wyjątkowo dobrze przygotowani. Już pierwszy etap, mordercze 95km, na których zawodnicy pokonali aż 4400m przewyższenia przyniósł zwycięstwo Federico Ramireza. Trzykrotny zwycięzca La Ruta na odcinku prowadzącym przez dżunglę uzyskał ponad siedem minut przewagi nad swoim rywalem, Paolo Montoya i ponad 13 minut nad Dietschem. Francuz miał jednak pecha – złapał gumę już na pierwszym podjeździe, przez co odpadł z peletonu i resztę etapu pokonywał niemal solo. Stąd też trzecie miejsce na etapie to i tak spory sukces. Zwycięski Ramirez zgubił rywali na najbardziej błotnistej sekcji i samotnie dotarł do mety obejmując równocześnie pewne prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Z kolei doświadczony Szwajcar Spaeth (4 miejsce na etapie) długo utrzymywał się w czołówce, jednak pod koniec zmagał się z silnymi skurczami. Z walki o podium praktycznie wypadł Plaxton, który zwyczajnie nie wytrzymał narzuconego w pierwszej części etapu tempa. . Pecha miała również Samantha Phillips, znana polskim maratończykom z uczestnictwa w Bike Challenge, która poważnie upadła i złamała obojczyk. Nieświadoma kontuzji (sic!) przejechała tak większą część etapu!
Drugi etap zakończył się podobnie jak pierwszy, z tą różnicą, że Dietsch nie miał defektu a ukończył etap na szóstej pozycji. Francuz utrzymał trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej, tyle tylko, że do prowadzącego Ramireza tracił już blisko pół godziny! Część strat odrobił Platon, który zameldował się w czołówce. Dla losów wyścigu kluczowy był etap trzeci z podjazdem na liczący 3010m wulkan. Nie dość, że sam etap był trudny, to jeszcze popsuła się pogoda i szczytowe partie wzniesienia zawodnicy pokonywali w deszczu. Dodatkowo na zjeździe do mety spora część zawodników pomyliła drogę m.in. pechowy Max Plaxton. Na mecie, podobnie jak podczas poprzednich dwóch dni, pierwsze miejsce wśród mężczyzn zajął Federico Ramirez a wśród kobiet Susan Haywood z zespołu Trek VW.
Hegemonię gospodarzy przełamał na ostatnim, zjazdowym etapie (120km, z czego większość prowadzi w dół, za to zawodnicy częściowo jadą po podkładach kolejowych) Thomas Dietsch, który na finiszu pokonał Szwajcara Thomasa Zahnda. Ramirez, który wraz z nimi dotarł do mety i zapewnił sobie zwycięstwo w kalsyfikacji generalnej nie uczestniczył w walce o etapowe zwycięstwo, tylko spokojnie celebrował czwarty tytuł triumfatora La Ruta de Los Conquistadores. Podobnie sytuacja wyglądała wśród pań, gdzie Haywood oddała etap swojej rodaczce Louise Kobin.
Tegoroczna La Ruta była szczególnie trudna ze względu na pogodę. Sprawiło to problemy nie tylko kolarzom, którzy musieli zmagać się z błotem oraz, w wyższych partiach gór także z zimnem, ale i organizatorom, którzy walczyli z logistyką. Mimo tego wyścig ukończyła duża ilość zawodników – 476. W związku z tym, postanowiono, że również za rok wyścig zostanie rozegrany w formule czterodniowej. Nieco krótsze etapy sprawiły, że zawody stały się realne do ukończenia dla większej ilości „zwykłych śmiertelników”. Zapisy do edycji 2008 właśnie ruszyły. Kto się wybiera? :>Klasyfikacja generalna:
Mężczyźni:
1 Federico Ramirez Mendez (CRc) BCR-PIZZA HUT-POWERADE-KHS 17.40.21
2 Paolo Montoya Cantillo (CRc) Macosta Lee Cougan Santa Ana BCT 28.28
3 Thomas Dietsch (Fra) Gewiss Bianchi 44.36
4 Deiber Esquivel Benavides (CRc) IBP Pensiones 1.03.07
5 David 'Tinker' Juarez (USA) Cannondale 1.05.39
6 Juan Alberto Solis Rodas (CRc) BCR-PIZZA HUT-POWERADE-KHS 1.09.23
7 Thomas Zahnd (Swi) Team Stoeckli-Craft 1.40.33
8 Jason Sager (USA) MonaVie/Cannondale 1.58.11
9 Kris Sneddon (Can) Kona 2.09.46
10 Enrique Artavia Cedeira (CRc) Super Pro Banco BCT Santa Ana 2.14.18
Kobiety:
1 Susan Haywood (USA) Trek / VW 22.50.02
2 Louise Kobin (USA) Sho Air/Rock and Road 43.19
3 Maria Alejandra Carvajal Brenes (CRc) BCR-PIZZA HUT-POWERADE-KHS 2.41.56
4 Trish Grajczyk (Can) Deadgoat Racing 4.38.20
5 Angela Parra Sierra (Col) SAFETY, Hammer Nutrition, BSS 4.51.09
6 Rebeca Hidalgo Vargas (CRc) Powerade 5.41.36
7 Tamara Goeppel (Can) Leki BikeXtreme 5.48.33
8 Jennifer Sica (USA) Schampa Racing 6.33.11
9 Fanny Paquette (Can) MountainBiking Magazine / Rocky Mountain 7.46.46
10 Caroline Pinard (Can) Corazon-CBRS 7.58.46
Masters A:
1 William Valverde Barquero (CRc) Vedova Y Obando / Husquarna 20.58.20
2 Jose Angel Beltran Bernal (Mex) Turbo 14.51
3 Benjamin Thompson (USA) www.bendelitemtb.com 27.31
4 Melvin Rojas Alfaro (CRc) Ciclo Guilly 30.14
5 Scott Henry (USA) Trek / VW
6 William Vargas Ramirez (CRc) SCOTT 49.03
7 Matt Gordon (USA) Orbea
8 Werner Eichler Contreras (CRc) Ulicori Bticino 1.18.16
9 Manfred Avila Kopper (CRc) TiTus / Vitalissimo 1.31.10
10 Luis Diego Chaverri Madden (CRc) 1.40.02
Masters B:
1 Mike Charuk (Can) Team Whistler 22.38.17
2 Stewart Stafford (USA) Austin Flyers/BSS 20.20
3 Fernando Salazar Chavarría (CRc) Nitidos 51.14
4 Cary Smith (USA) 1.47.54
5 Piccolo Gularte Casteñada (Gua) Xerox / Donde Jose / Trefrateli 1.53.27
6 Jorge Castillo (CRc) Santa Cruz Manitou 2.13.00
7 Matt Luhn (USA) Gopher Gulch Dirt Alert 2.46.21
8 John Finetto (USA) 3.05.16
9 Bruce Wilson (USA) Team Cycopath 3.40.50
10 Daniel McCarthy (USA) 3.46.09
Weterani:
1 Sandy Mitchell (Can) Gerick Cycle Nelson 23.09.10
2 Tony Routley (Can) Team Whistler 28.00
3 Clemente Hernández Muñoz (Spa) Freebike 4.04.33
4 Ricardo Vela Del Valle (Spa) Club Ciclista Santa Eulalia 4.15.08
5 Ricardo Mata Brenes (CRc) Comite Cantonal Deportes y Recreción Paraiso 4.21.34
6 Rodolfo Reichert (Gua) Xerox / Donde Jose / Trefrateli 6.32.41
7 Jack Funk (Can) Deadgoat Racing/ Bow Cycle 7.15.35
8 Jorge Luis Espinoza Loaiza (CRc) 8.50.12
9 Marty Halprin (Can) Olympia Cycle 9.01.06
10 Gonzalo Mena Rojas (CRc) 9.51.47
FOTO: https://www.adventurerace.com/