Clarke, wraz z Martinem Kohlerem (BMC Racing), wczorajszym uciekinierem, odjechał od peletonu już na pierwszym kilometrze prawie 150-kilometrowego etapu. Ta dwójka, zgodnie współpracując uzyskała w pewnym momencie aż 11 minut przewagi nad zasadniczą grupą, która nie była zainteresowana gonieniem uciekinierów.
Kohl, który wczoraj wygrał dwie lotne premie, także będąc w ucieczce, dziś również skupił się na kompletowaniu bonifikat czasowych. Szwajcar z BMC Racing wygrał pierwszą premię, na 24-kilometrze, dopisując na swoje konto kolejne 3 sekundy. Clarke, z kolei, wygrał jedyną tego dnia premię górską, 2. kategorii, usytuowaną w Fox Creed, co dało mu prowadzenie w klasyfikacji górskiej. Było to na 44 kilometrze etapu, gdy uciekinierzy wypracowali już sobie 11 minut przewagi nad ospałym peletonem. Na 62-kilometrze usytuowana była kolejna lotna premia, którą ponownie wygrał Kohler przed Clarkiem. Z peletonu, na każdej z premii, najszybciej finiszował
Michael Matthews (Rabobank), co okazało się istotne w kontekście klasyfikacji generalnej, gdyż Australijczyk awansował na drugie miejsce w generalce.
Niedługo potem kolarze wjeżdżali do Stirling, gdzie do pokonania mieli cztery o długości 20 kilometrów każda. Kohler, zadowolony z bonifikat czasowych, postanowił nie uciekać dalej i czekał na peleton. Gdy samotny Clarke miał jeszcze około 40 kilometrów do mety, jego przewaga nad peletonem wciąż wynosiła 10 minut, choć wcześnie także Australijczyk nieco odpuścił, tracąc kilka minut ze swojej przewagi.
Peleton wydawał się być pewien, że dogoni samotnego uciekiniera na wymagających rundach jeszcze przed metą, jednak żadna z ekip nie chciała wziąć na siebie ciężaru pogoni. Niezdecydowanie zasadniczej grupy pozwoliło kolarzowi UniSA Australia, na co dzień ścigającego się w ekipie Champion Systems, na dowiezienie do mety ponad minutowej przewagi.
Z peletonu najszybciej finiszował Matthews, który rok temu zwyciężył na drugim etapie z metą w Stirling. Trzecie miejsce na finiszu zajął Simon Gerrans (GreenEdge), a czwarty był Alejandro Valverde (Movistar), powracający do ścigania po dyskwalifikacji. Postawa Hiszpana pokazuje, że nie stracił swoich umiejętności i znów będzie groźny, także na płaskich etapach.
Matthews mimo iż był najszybszy z peletonu, nie mógł cieszyć się z prowadzenia w klasyfikacji generalnej, bowiem bonifikaty czasowa wywalczone na lotnych premiach, pozwoliły Kohlerowi na objęcie prowadzenia w klasyfikacji generalnej wyścigu. Kolarz Rabobank zajmuje drugie miejsce, natomiast na trzecie spadł dotychczasowy lider, Andre Greipel (Lotto-Belisol).