Giro d´Italia, etap 8: Rieti-Arezzo (214 km)

Drukuj

Chciało by się rzec: NARESZCIE! Po długim oczekiwaniu, które zaczynało dawać się we znaki zarówno zawodnikom w peletonie tegorocznego Giro, dziennikarzom a wreszcie kibicom mistrz świata Mario Cipollini wygrał pierwszy w tym roku etap wyścigu dookoła Włoch, wyrównał rekord zwycięstw Alfredo Bindy i tym samym zapisał się (choć w sumie można powiedzieć, że już był zapisany ;) w historii kolarstwa.<br /> <br /> Największy showman wśród kolarzy czekał do tego triumfu długo, bo ponad tydzień, jednak przyszedł on w najbardziej odpowiednim momencie, kiedy to peleton wjechał w rodzinne strony Mario, do Toskanii.<br /> <br /> Dzisiejszy etap, choć rozpoczął się w raczej wolnym tempie szybko się rozkręcił mieliśmy wiele ucieczek, w jednej z nich brał udział Łotysz Nauduzs z CCC Polsat, jednak przeważyły interesy grup sprinterów i na metę w Arezzo przyjechał cały peleton, który na ostatnich kilometrach prowadzony był przez ekipę Domina Vacanzae. Tym razem perfekcyjni rozprowadzony Mario mając na kole Petacchiego i McEwen we pięknym stylu zafiniszował odnosząc tak ważne dla siebie i swojej drużyny zwycięstwo, które zadedykował zmarłemu dwa lata temu komentatorowi telewizji RAI Adriano de Zan

Chciało by się rzec: NARESZCIE! Po długim oczekiwaniu, które zaczynało dawać się we znaki zarówno zawodnikom w peletonie tegorocznego Giro, dziennikarzom a wreszcie kibicom mistrz świata Mario Cipollini wygrał pierwszy w tym roku etap wyścigu dookoła Włoch, wyrównał rekord zwycięstw Alfredo Bindy i tym samym zapisał się (choć w sumie można powiedzieć, że „już był zapisany ;) w historii kolarstwa.

Największy showman wśród kolarzy czekał do tego triumfu długo, bo ponad tydzień, jednak przyszedł on w najbardziej odpowiednim momencie, kiedy to peleton wjechał w rodzinne strony Mario, do Toskanii.

Dzisiejszy etap, choć rozpoczął się w raczej wolnym tempie szybko się „rozkręcił” – mieliśmy wiele ucieczek, w jednej z nich brał udział Łotysz Nauduzs z CCC – Polsat, jednak przeważyły interesy grup sprinterów i na metę w Arezzo przyjechał cały peleton, który na ostatnich kilometrach prowadzony był przez ekipę Domina Vacanzae. Tym razem perfekcyjni rozprowadzony Mario mając na kole Petacchiego i McEwen we pięknym stylu zafiniszował odnosząc tak ważne dla siebie i swojej drużyny zwycięstwo, które zadedykował zmarłemu dwa lata temu komentatorowi telewizji RAI Adriano de Zan.

Po etapie Cipollini powiedział: „Pomimo tego, ze nie jestem w takiej formie, jakiej oczekiwałem przed startem do Giro, jestem wyjątkowo szczęśliwy. Najprawdopodobniej zbyt wiele trenowałem przed wyścigiem, ale teraz odzyskuję dynamit w nogach.”

Z kolei wyrastający na następcę Mario Alessandro Petacchi stwierdził: „Mario pojechał dziś wspaniały sprint. Próbowałem go wyprzedzić, ale gdy się jest dwie długości za nim, jest to praktycznie niemożliwe!. Spróbuję go pokonać jutro.”

Na dobrym, szósty miejscu finiszował Andrus Nauduzs.


Wyniki etapu:
1. Mario Cipollini (Ita) Domina Vacanze-Elitron - 5.29.46 (38.936 km/h)
2. Robbie McEwen (Aus) Lotto-Domo
3. Alessandro Petacchi (Ita) Fassa Bortolo
4. Magnus Backstedt (Swe) Team fakta-Pata Chips
5. Isaac Galvez Lopez (Spa) Kelme-Costa Blanca
6. Andris Nauduzs (Lat) CCC-Atlas-Polsat


Klasyfikacja generalna po etapie 8:
1. Stefano Garzelli (Ita) Vini Caldirola-SO.DI - 37h 09m 10s
2. Gilberto Simoni (Ita) Team Saeco - +0.31
3. Andrea Noe' (Ita) Alessio - +0.54
4. Franco Pellizotti (Ita) Alessio - +1.36
5. Marius Sabaliauskas (Ltu) Team Saeco - +1.38
6. Pavel Tonkov (Rus) CCC-Atlas-Polsat - +1.50

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj