
Trzeci z kolei maraton cyklu Intel® Powerade® Bike Maraton,był najbardziej udanym ze zorganizowanych w tym sezonie. Jak zawsze ciekawa trasa oraz, co chyba ważniejsze, poprawione drobne niedociągnięcia, które miały miejsce w Łomiankach i Karpaczu sprawiły, że Szczawno Zdrój mogło gościć prawdziwe sportowe święto. Tym razem nie zabrakło nawet spikera, który w interesujący sposób komentował wydarzenia maratonu a także przybliżał kibicom świat kolarstwa górskiego. Na starcie stanęli wszyscy faworyci liczący się w klasyfikacji generalnej a także spora grupa amatorów. Łącznie niespełna 600 zawodników. Przemówienie burmistrza, które rozpoczęło rywalizację sportową było krótkie i treściwe i start odbył się punktualnie o godzinie 11.00.

Trasa zawodów, choć nazywana techniczną, poza dwoma stromymi zjazdami była po prostu ciekawą i kompletną trasą maratonu MTB, której bardzo niewielka część prowadzona była po asfalcie. Za wyjątkiem długiego, rytmicznego podjazdu na Chełmiec, który był głównym punktem charakterystycznym trasy, najlepszym określeniem byłoby nazwanie jej „interwałową”. Krótkie, ale strome podjazdy w lasach, polne drogi wiodące cały czas lekko w górę lub lekko w dół, przedzielane trudniejszymi sekcjami po błotnistych ścieżkach lub kamienistych duktach. Na trasie znalazł się również przejazd starym nasypem kolejowym. Do pokonania na dystansie Amator zawodnicy mieli 49km i 1260m przewyższenia natomiast na dystansie Pro 88km i około 2500m przewyższenia.

Kolejność zawodników została w dużej mierze ustalona już na pierwszym, rozprowadzającym stawkę podjeździe na górę parkową. Robert Banach (Intel Action) i Krzystof Drabik (Metpol), którzy znajdowali się na czele stawki już po pierwszy pięciu kilometrach utrzymali prowadzenie do mety odpowiednio na dystansie Pro i Amator. Mimo tego, że Szczawno leży w górach a trasa była trudna, różnice na mecie między kolejnymi zawodnikami były stosunkowo niewielkie. Trzeci na dystansie Pro, Wojciech Rakowski (Born), który dodatkowo nie ustrzegł się problemów technicznych, stracił do Roberta Banacha raptem 1,5 minuty. W prestiżowej kategorii M2, pomimo słabszej postawy prowadzenie utrzymał Mirosław Bieniasz (Kelly's), jednak jego główny dotychczasowy rywal, Filip Radtke nie ukończył wyścigu. Po problemach w Karpaczu do czołówki powrócił za to Patryk Sawicki (TVN Turbo) i dzięki piątej pozycji na Pro awansował na trzecią lokatę w M2.
Wśród pań stawka zawodniczek, choć tym razem nieco podzieliła się między kilka rozgrywanych równocześnie imprez, obsada również była niezła. Na dystansie amator po raz kolejny w tym roku spotkały się Agnieszka Krok (Born) i Dorota Warczyk (Magnum). Zawodniczka z Krakowa znów okazała się lepsza od doświadczonej Doroty Warczyk, zajmując pierwsze miejsce. Na dystansie Pro pierwsze miejsce zajęła Magdalena Hałajczak przed Katarzyną Marszałek i Sławą Staszczak. Faworyzowana Katarzyna Marszałek narzuciła w pierwszej części dystansu zbyt mocne tempo, przez co na drugiej rundzie nieco osłabła i znów musiała zadowolić się drugim miejscem, jednak po trzech maratonach pewnie prowadzi w klasyfikacji generalnej i mimo tego, że sezon jest długi, tylko wyjątkowy pech musiałby ją tego prowadzenia pozbawić.

Na koniec warto powiedzieć o wyraźnej poprawie organizacji maratonu. Trasa została poprowadzona bardzo rozsądnie, miejsc, gdzie mogłyby tworzyć się korki praktycznie nie było, oznaczenie było w 100% jednoznaczne i solidne, bufety należycie zaopatrzone. Poprawiono również element, który dotychczas najbardziej szwankował podczas Intel® Powerade® Bike Maraton, czyli pomiar czasu. Zastosowano inny, sprawdzony system chipów, który nie dość, że spisał się bardzo dobrze, to jeszcze umożliwił podanie międzyczasów z mat kontrolnych umieszczonych na trasie. W reklamówkach z gratisami tym razem znalazł się Powerade, naklejka, identyfikator ze smyczą oraz, co chyba najbardziej ucieszyło uczestników, płytka z filmami z maratonów w Łomiankach i Karpaczu. Pozostaje teraz życzyć i nam i organizatorom, aby utrzymali tendencję zwyżkową i kolejne maratony przygotowywali na takim poziomie jak ten w Szczawnie Zdroju.
Wyniki:
Pro Kobiety:
1 1503 Hałajczak Magdalena Koczała 06:15:10
2 1017 Marszałek Katarzyna Łódź 06:20:08
3 1616 Staszczak Sława Warszawa Legion Bike Team 2 06:34:50
4 636 Sierakowska Agnieszka Warszawa 07:10:24
5 2925 Gaweł Magdalena Warszawa 07:25:54
Pro Mężczyźni:
1 1476 Banach Robert Gdańsk Intel Action Team 04:21:08
2 2802 Urbańczyk Paweł Gliwice MONTAN STAL 04:21:31
3 10 Rakowski Wojciech Poznań Born Racing Team 04:22:43
4 2807 Wiendlocha Paweł Gliwice MONTAN STAL 04:25:06
5 280 Sawicki Patryk Warszawa TVN Turbo Team 04:30:53
Amator Kobiety:
1 13 Krok Agnieszka Kraków Born Racing Team 02:54:42
2 925 Warczyk Dorota Tomaszów Mazowiecki Magnum Sport Team 03:05:01
3 2810 SIKORA Maria GLIWICE MONTAN STAL 03:18:42
4 33 Włodarczyk Anna Maria Wrocław MAKS TEAM 03:19:48
5 310 Bojarska Jolanta Wałbrzych 03:20:15
Amator Mężczyźni:
1 645 Drabik Krzysztof Rumia Metpol Team Raiders 02:09:54
2 2567 Szczurowski Adam Wałbrzych KKG MTB Wieża Anna Szczawno Zdrój 02:10:08
3 1228 Cebula Szymon Rybnik Born Racing Team 02:14:28
4 1478 Krzywy Krzysztof Pruszcz Gdański Intel Action Team 02:16:32
5 1584 Dudek Jacek Wylów Born Racing Team 02:17:13
FOTO: Krzysztof Szarecki