No i zaczęło się. Najważniejszy w Polsce wyścig kolarski ruszył dziś po raz sześćdziesiąty. Faworytów do zwycięstwa etapowego było wielu, wśród nich, z racji ukształtowania ostatnich metrów wymieniano głównie Estończyka z grupy Cofidis, Janka Tombaka.Zanim jednak doszło do finałowej rozgrywki od mniej więcej trzydziestego kilometra przed peletonem jechała dwójka zawodników: Kazimierz Stafiej (Action nVidia Mróz) i mistrz Irlandii Mark Scanlon (Ag2r), którzy zgodnie współpracowali praktycznie do ostatniej rundy prowadzonej nadmorskimi ulicami Gdyni.
Niestety na siedemdziesiątym kilometrze miała miejsce nieprzyjemna kraksa, w której ucierpieli Mariusz Kamiński (Mikomax), Xabier Florencio (ONCE) oraz jeden z faworytów do zwycięstwa w całym wyścigu Czech Ondrej Sosenka (CCC – Polsat), który z urazem głowy, podobnie jak pozostali dwaj zawodnicy musiał wycofać się z wyścigu. Jest to bardzo duże osłabienie dla ekipy CCC, które może także wpłynąć na rywalizację między pozostałymi faworytami.
Na rundach w Gdyni przewaga uciekinierów zaczęła drastycznie rosnąć: z początkowych dwunastu minut przy wjeździe na pierwszą z pięciu rund pozostało im nieco ponad trzy, jednak taka zaliczka na 25km przed metą dawała szansę przynajmniej jednemu ze śmiałków na etapowy triumf. Od tego momentu jednak w peletonie zaczęło ze sobą współpracować kilka grup (Alessio, Marlux) i tym samym przewaga mocno już zmęczonych zmaganiami z trasa oraz, przede wszystkim, wiatrem przy wjeździe na ostatnią rundę wynosiła już tylko 26 sekund.
Po doścignięciu uciekinierów mocno zaczęli pracować kolarze Cofidisu wyraźnie starając się rozprowadzić Janka Tombaka rozrywając i tak szczupły peleton. Z przodu utworzyła się dziewięcioosobowa czołówka, z której najszybciej, zaskakując nieco rywali finiszował mało znany włoski zawodnik Simone Cadamuro z grupy De Nardi. Drugi linię mety minął Tombak a trzeci Yon Bru z portugalskiej grupy Pecol.
Po zwycięstwie Cadamuro powiedział: „To mój największy sukces w karierze. W zeszłym sezonie wygrałem etap w Dookoła Słowacji, a teraz odniosłem drugie zwycięstwo, ale w wyścigu nieporównywalnie lepszym. Lubię takie finisze, gdy sporo jest zakrętów, tempo wysokie. Jestem typem sprintera, ale nie takiego, który wygrywa finisz na długiej prostej. Jak długo zachowam żółty trykot, tego nie wiem. Chciałbym dojechać w nim do gór. W nich nie mam już szans”.Jutro zawodników czeka zdecydowanie dłuższy etap: dwustu dwu kilometrowy odcinek z Tczewa do Olsztyna.
Wyniki etapu:1. Simone Cadamuro (Ita) De Nardi-Colpack 3.58.59
2. Janek Tombak (Est) Cofidis
3. Yon Bru (Spa) La Pecol
4. Laurent Brochard (Fra) Ag2R
5. Marcin Lewandowski (Pol) Action nVidia Mróz
6. Marek Rutkiewicz (Pol) Cofidis
7. Robert Radosz (Pol) Servisco-Koop
8. Andrea Noe (Ita) Alessio
9. Hayden Roulston (Nzl) Cofidis
10. Franco Pellizotti (Ita) Alessio
Klasyfikacja generalna po etapie 1:
1. Simone Cadamuro (Ita) De Nardi-Colpack 3.58.49
2. Kazimierz Stafiej (Pol) Action nVidia Mróz 0.01
3. Janek Tombak (Est) Cofidis 0.04
4. Mark Scanlon (Irl) Ag2R
5. Yon Bru (Spa) La Pecol 0.06
6. Jens Voigt (Ger) Credit Agricole 0.09
7. Laurent Brochard (Fra) Ag2R 0.10
8. Marcin Lewandowski (Pol) Action nVidia Mróz
9. Marek Rutkiewicz (Pol) Cofidis
10. Robert Radosz (Pol) Servisco-Koop
Foto: Łuczycki Maciej