Pauwels, startujący w koszulce lidera Pucharu Świata, na mecie wyprzedził Zdenka Stybara (Omega Pharma-Quick Step) i swojego kolegę klubowego, Klaasa Vantornouta. Daleko za zwycięzcą na metę przyjechał Sven Nys (Landbouwkrediet), tracąc 39 sekund. Dzięki temu Belg zapewnił sobie, po raz pierwszy w karierze, zwycięstwo w jednej z trzech najważniejszych serii wyścigów przełajowych.
Kolarz Sunweb Revor powrócił do wysokiej formy, którą prezentował na początku sezonu. Po bardzo udanych wyścigach w ubiegłym roku, Pauwels zanotował spadek formy i jego szanse na zwycięstwo w nadchodzących Mistrzostwach Świata znacznie zmalały. Tym razem jednak Belg pokazał się z bardzo dobrej strony i znów zaliczany jest do faworytów MŚ. Z kolei, główny faworyt – Sven Nys – pojechał dziś poniżej swoich możliwości i oczekiwań kibiców, zajmując dopiero 6. miejsce.
Losy wyścigu rozstrzygnęły się na ostatnich okrążeniach. Z prowadzącej czteroosobowej grupki, w której byli Pauwels,
Zdenek Stybar (Omega Pharma-Quick Step), Tom Meeusen (Telenet-Fidea) i Klaas Vantornout (Sunweb Revor), i która uformowała się po wielu atakach na początku wyścigu, ten pierwszy postanowił zaatakować na przedostatniej rundzie. Jego tempo sprawiła kłopoty Meeusenowi, który szybko odpadł, a Stybar, choć próbował utrzymać koło rywala, także nie mógl poradzić sobie z dobrze dysponowanym tego dnia Pauwelsem.
Za ich plecami gonić próbowali jeszcze dwaj Belgowie – Niels Albert (BKCP Powerplus) i Nys – ale już wtedy, po ataku Stybara na szóstej rundzie, ich strata była spora. Pauwels tymczasem utrzymywał przewagę nad Stybarem i niezagrożony zmierzał do mety po swoje czwarte w tym sezonie zwycięstwo w PŚ.
Za jego plecami finiszował Stybar i Vantornout. Czwarte miejsce zajął Albert, przed Robem Peetersem (Telenet-Fidea) i Nysem.
Mariusz Gil (Baboco Revor) uplasował się na 21. miejscu, tracąc do zwycięzcy 3.11.
W rywalizacji młodzieżowców dopiero 18. miejsce zajął
Marek Konwa. Kolarz Milka Superior MTB Racing Team do zwycięzcy, Larsa Van den Haara (Rabobank) stracił 1.57. Pozostali Polacy, Wojciech Malec, Bartosz Pilis i Patryk Kostecki, stracili dwa okrążenia.