
Po raz szósty z rzędu tytuł mistrza świata w przełajach przypadł Belgowi. Zwycięzcą nie został jednak faworyzowany Sven Nys a jego rodak Erwin Vervecken. Drugą lokatę zajął również reprezentant Belgii, Bart Wellens a trzecią Francuz Francis Mourey. Nys na skutek wypadku musiał wycofać się z wyścigu!

Zawody, jak w ubiegłych latach, rozgrywane były pod dyktando kolarzy w niebieskich koszulkach – Belgowie od startu nadawali tempo i kontrolowali sytuację, co było o tyle łatwiejsze, że trasa w Zeddam była bardzo szybka. Jeszcze na piątej z dziewięciu zaplanowanych rund na czele stawki znajdowała się około piętnastoosobowa grupa kolarzy. Mocne tempo narzucone przez Nysa i Wellensa sprawiło jednak, że z przodu pozostało raptem pięciu zawodników, z czego czterech było z reprezentacji Belgii. Piątym kolarzem w czołówce był Francuz Mourey.

Gdy wydawało się, że tak jak w czterech ostatnich sezonach, zobaczymy wyłącznie belgijskie podium, faworyt numer jeden do zdobycia tytułu Mistrza Świata, Sven Nys, na trudnym, silnie zmrożonym zjeździe wpadł w poślizg i na tyle niefortunnie upadł, że na skutek defektu i potłuczeń musiał wycofać się z wyścigu! W tej sytuacji najmocniejszy, po Nysie, zawodnik ostatnich tygodni skutecznie wykorzystał swoją szansę atakując na ostatnim okrażeniu. W tej sytuacji Wellensowi, nie dość, że koledze z reprezentacji, to jeszcze z ekipy Fidea, nie pozostało nic innego, jak puścić Verveckena i walczyć z Moureyem o drugą lokatę, co zresztą z powodzeniem uczynił.
Szesnastą lokatę zajął najlepszy z Polaków, Marek Cichosz. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielką stratę do zwycięzcy, miejsce to można uznać za sukces. Dariusz Gil był 31. a Mariusz Gil 43. Dla porównania w pierwszej dwudziestce znalazło się miejsce dla czterech Czechów.
Nalezy zaznaczyć, że w najbardziej prestiżowej kategorii, choć w innych im się powodziło, porażkę ponieśli gospodarze. Zarówno reprezentanci Holandii jak i najwazniejszego klubu w tym kraju, czyli Rabobanku zajęli dalsze lokaty. Dotychczas najlepszy z Holendrów, Richard Groonendal był dopiero dwudziesty pierwszy.
Wyniki:
1 Erwin Vervecken (Belgium) 1.05.40
2 Bart Wellens (Belgium) 0.02
3 Francis Mourey (France)
4 Steve Chainel (France) 0.12
5 Tom Vannoppen (Belgium) 0.16
6 Kamil Ausbuher (Czech Republic) 0.19
7 Enrico Franzoi (Italy) 0.32
8 Gerben de Knegt (Netherlands) 0.46
9 Vladimir Kyzivat (Czech Republic) 0.49
10 Jonathan Page (United States of America) 0.50
11 Radomir Simunek (Czech Republic) 0.51
12 Klaas Vantornout (Belgium) 0.54
13 Christian Heule (Switzerland) 1.09
14 Milan Barenyi (Slovakia) 1.15
15 Malta Urban (Germany) 1.27
16 Marek Chichosz (Poland) 1.29
17 Sven Vanthourenhout (Belgium) 1.37
18 Bart Aernouts (Belgium) 1.38
19 Petr Dlask (Czech Republic) 1.43
20 Thijs Al (Netherlands) 1.49
...
31 Dariusz Gil (Poland) 2.53
43 Mariusz Gil (Poland) 4.44
Holendrzy mieli za to spore powody do radości dzięki reprezentującym ich paniom. Srebro Marianne Vos i brąz Daphny van den Brand to spory sukces, tym bardziej, że mocny opór Holenderkom stawiła ustępująca mistrzyni, Niemka Hanka Kupfernagel. Spore szanse na złoto miała van den Brand, jednak przebita szytka sprawiła, że zawodniczka ta straciła szansę na pierwszą lokatę. Pech rywalki wykorzystała Kupfernagel, która w tym momencie zaatakowała. Niemka była tego dnia bardzo mocna, to ona głównie nadawała tempo, jednak uległa na finiszu van den Brand, która perfekcyjnie zafiniszowała.
Polki nie startowały.
Wyniki:
1 Marianne Vos (Netherlands) 39.14
2 Hanka Kupfernagel (Germany)
3 Daphny Van Den Brand (Netherlands) 0.52
4 Mirjam Melchers-Van Poppel (Netherlands) 1.16
5 Helen Wyman (Great Britain 2.22
6 Maryline Salvetat (France) 2.26
7 Nadia Triquet-Claude (France) 2.29
8 Birgit Hollmann (Germany) 2.30
9 Ann Knapp (United States Of America) 2.31
10 Lyne Bessette (Canada) 2.40
FOTO: www.rabobank.nl