Rowerem Przez Islandzkie Bezdroża - zapowiedź.

Drukuj

<a href=javascript:Fotka('ppg_fotki/foto_big/8_5127_09_05_06.jpg','','')><img src=ppg_fotki/foto_small/8_5127_09_05_06s.jpg border=0 align=right vspace=5 hspace=5></a>Po raz pierwszy odwiedziliśmy z rowerami Islandię w czerwcu 2001 roku. W planach mieliśmy objechanie wokoło tej wyspy drogą nazywaną Ring Road. Kiedy odbieraliśmy na lotnisku w Keflaviku nasze rowery spotkaliśmy Niemca, który również przyleciał tam z rowerem. Dla niego była to już któraś z kolei rowerowa wyprawa na Islandię. Powiedział nam wtedy, że również zaczynał od przejechania Ring Road, ale tak naprawdę Islandię poznaje się zapuszczając się w głąb tej Wyspy Ognia i Lodu.

Po raz pierwszy odwiedziliśmy z rowerami Islandię w czerwcu 2001 roku. W planach mieliśmy objechanie wokoło tej wyspy drogą nazywaną Ring Road. Kiedy odbieraliśmy na lotnisku w Keflaviku nasze rowery spotkaliśmy Niemca, który również przyleciał tam z rowerem. Dla niego była to już któraś z kolei rowerowa wyprawa na Islandię. Powiedział nam wtedy, że również zaczynał od przejechania Ring Road, ale tak naprawdę Islandię poznaje się zapuszczając się w głąb tej Wyspy Ognia i Lodu. Gdy 10 dni później kończyliśmy naszą pętlę wokół wyspy z bagażem zapierających dech w piersiach widoków i mając w pamięci pustkowia północnej Islandii oraz trudy tej podróży ciekawiło nas, jakie jeszcze niespodzianki kryje ta tajemnicza wyspa, gdzie Juliusz Verne umiejscowił zejście do wnętrza ziemi. Po pięciu latach jakie minęły od tamtej wyprawy postanowiliśmy to sprawdzić. Między 13 a 27 czerwca będziemy mieć 13 dni na to, by sprawdzić samemu, co kryją bezdroża islandzkiego interioru. Szczegółowy plan wyprawy. Nasze plany są dość ambitne, biorąc pod uwagę, że do przejechania w 13 dni mamy grubo ponad 1000 km, a rowerem podróżować będziemy szlakami przeznaczonymi tylko dla samochodów z napędem na cztery koła, po drodze czeka nas zapewne wiele przepraw w bród przez rzeki i górskie strumienie i co wiemy już z własnego doświadczenia pogoda na Islandii potrafi być wyjątkowo kapryśna. Dokucza tam nie tylko częsty deszcz, ale też czasem huraganowe wiatry. Dodatkowo część dróg w interiorze jest otwierana dla ruchu samochodowego dopiero od lipca, a w czerwcu na wielu górskich odcinkach można napotkać jeszcze śnieg. Dlatego to, czego najbardziej nam potrzeba w czasie naszej poprawy to sprzyjająca aura i jak najmniejsza ilość defektów w naszych rowerach.
Jeśli chodzi o nasz ekwipunek to w zasadzie musimy go uzupełnić jeszcze tylko o wyprawowy namiot, który przetrwałby kaprysy islandzkiej pogody oraz o zestaw liofilizowanych potraw, bo w interiorze czasem trzeba być przygotowanym na przetrwanie nawet przez tydzień bez możliwości dotarcia do ludzkiej osady. Pewnym problemem logistycznym jest też dotarcie ze spakowanymi w kartony rowerami ze Śląska do Berlina, skąd 13 czerwca odlatuje nasz samolot na Islandię. Jeśli ktoś zechciałby nam pomóc w załatwieniu tych spraw (namiot, liofilizaty, transport), to bardzo prosimy o kontakt na adres mailowy amacha@poczta.onet.pl lub na numer telefonu 503 768 458. Wszystko jest już prawie dopięte na ostatni guzik. Brakuje nam jednak jeszcze kilku bardzo ważnych rzeczy, a mianowicie: • Profesjonalnego namiotu - który przetrwałby kaprysy islandzkiej pogody • Liofilizatów – bez których ciężko jest przeżyć na bezludnych pustkowiach • Transportu ze Śląska do Berlina – skąd odlatuje samolot na Islandię Bardzo prosimy wszystkich, którzy mogliby nas wesprzeć o pomoc. Ze swojej strony możemy zaoferować naszym sponsorom reklamę na oficjalnej stronie internetowej wyprawy, informacje we wszystkich relacjach i zapowiedziach na stronie naszego patrona medialnego bikeWorld.pl oraz logo na naszych rowerach i odzieży. Wszystkich zainteresowanych pomocą prosimy o kontakt: Mail: amacha@poczta.onet.pl Telefon: 503 768 458 Oficjalna stronia internetowej wyprawy BikeWorld.pl jest oficjalnym patronem medialnym wyprawy. Zobacz też: Nowa Zelandia 2002. Część I. Nowa Zelandia 2002. Część II.

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj