Pobieram dane...
| Dominik Gaca 21-10-2006, Sobota |
Komentarzy: 1 Tagi: Gorce | Beskidy |
Dzień pierwszy 13.07.2006 Zaczęło się jak zazwyczaj, no może prawie, bo tym razem się nie spóźniłem, za to spóźnił się Maciek wiec przynajmniej jeden z nas utrzymuje tradycje.
A więc umówiliśmy się na 7.05, o 7.20 Maciek już był, a autobus mieliśmy o 7.25, zdążyliśmy bez problemów. Cel -Szczawnica.
Przeglądnęliśmy mapę i ruszyliśmy, zanim jednak w góry to wpierw do sklepu po banany na drogę żeby nie paść gdzieś na szlaku. Jak się okazało bananki to był bardzo dobry pomysł i stanowiły one podstawę naszej diety tego dnia. A wiec zaczęliśmy się wspinać na pierwsza z gór - Durbaszkę. I po 5 minutach przestaliśmy...a właściwie przerwaliśmy podjeżdżanie nieprzejezdna droga i poszukaliśmy innej lepszej, która Maciek znał, bo kiedyś już nią jechał, no i udało się. Znaleźliśmy szlak rowerowy i zaczęło się prawdziwe wspinanie, w upale i pełnym słońcu, bo niestety szlak biegł prawie wyłącznie po łąkach, w odsłoniętym terenie i próżno było szukać cienia, ale co tam twardzi jesteśmy w końcu. I tak dysząc i sapiąc (a jak się później okazało to były tylko przedbiegi) osiągnęliśmy schronisko pod Durbaszką gdzie skonsumowaliśmy po bananie i pojechaliśmy dalej, znaczy się wyżej:).
Dokładnie 100 m wyżej znajdował się szczyt, z którego udaliśmy się pod inna górę o wdzięcznej nazwie "Wysoka", ale na sam szczyt nie wjeżdżaliśmy. Za to zjazd spod tej góry to czysta poezja - poza pierwszymi kilkudziesięcioma metrami, gdzie sprowadzaliśmy, było miodzio, trochę technicznie, a reszta pełnym (niemal) gazem wąską ścieżka przez łąkę - coś fantastycznego!! W każdym razie było super i zaliczyłem na tym zjeździe moja jedyna glebę, niegroźna zresztą, nie doceniłem stopnia śliskości trawy po prostu, i jak już mnie obróciło, to hamowałem plecakiem po trawie, a ludzie siedzieli i uśmiechali się tylko do mnie kiwając mądrze głowami, jaka to trawa jest śliska i jak trzeba uważać...jakbym nie wiedział ;). Chwilkę dalej Maciek wyrzucił swój rower w krzaki... (tak dla uspokojenia nic mu się nie stało).






Zobacz także...Turystyka: Wyprawy po Polsce
13.06



KomentarzeKomentarze
komentarzy 1
| Patronat medialny - IMPREZY |
|
| Patronat medialny - DRUŻYNY |
|
© bikeWorld.pl 2011 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie materiałów zawartych na niniejszej stronie jest zabronione!