bikeWorld.pl | bikeKatalog.pl | Forum


Pobieram dane...

Tomasz Jaroński

Najbardziej znany kibicom komentator kolarstwa. Bez niego telewizyjna relacja z Tour de France, czy Ronde van Vlaanderen nie byłaby tym samym. więcej
Tour de France (504) Giro d Italia (416) Doping (351) Vuelta a Espana (295) Alberto Contador (294) Tour de Pologne (236) Lance Armstrong (214) UCI (149) Mistrzostwa Świata (140) Marek Konwa (136) Mark Cavendish (132) Alejandro Valverde (127) Astana (119) Puchar Świata (115) Sylwester Szmyd (100) Maja Włoszczowska (100) Fabian Cancellara (100) Cadel Evans (97) Skandia (90) Andrzej Kaiser (90) Sven Nys (86) Tom Boonen (86) Trening (78) Mariusz Gil (78) Marek Galiński (73) Anna Szafraniec (72) Tour Down Under (69) Mazovia (69) Puchar Świata (68) Bike Maraton (65) JBG2 MTB Team (64) Andy Schleck (63) Mistrzostwa Polski (63) Beskidy (62) Thor Hushovd (59) Puchar Polski (59) Zdenek Stybar (58) Mistrzostwa Europy (57) Mistrzostwa Świata (56) Philippe Gilbert (55) Aleksandra Dawidowicz (54) Alessandro Petacchi (53) Danilo Di Luca (53) Niels Albert (53) Carlos Sastre (52) Shimano (52) CCC Polsat (50) CERA (50) Denis Menchov (49) Andre Greipel (48) Alexandre Vinokourov (48) Levi Leipheimer (48) Ivan Basso (48) Dieta (47) UCI Pro Tour (47) Bradley Wiggins (46) CCC Polkowice (46) Saxo Bank (45) Maja Włoszczowska (45) Cape Epic (44) Maciej Bodnar (44) Paryż Nicea (43) AFLD (43) Christoph Sauser (42) Dauphine Libere (42) Quick Step (42) Marcin Sapa (41) Marek Rutkiewicz (41) Grand Prix MTB (41) Marek Cichosz (40) Joaquin Rodriguez (40) Robert Banach (39) Trans Alp (39) Michele Scarponi (39) Olimpiada (39) Tomasz Jaroński (39) Frank Schleck (39) Damiano Cunego (39) Stefan Schumacher (39) Paula Gorycka (38) Paweł Szczepaniak (38) Tirreno Adriatico (38) SRAM (37) MTB Marathon (37) Liquigas (37) Milan Sanremo (37) Riccardo Ricco (37) Lars Boom (36) Operacion Puerto (36) Bartosz Banach (36) Vincenzo Nibali (35) Rafał Ratajczyk (34) Chris Hoy (34) Tour de Suisse (34) Bogdan Czarnota (33) Paryż - Roubaix (33) Alessandro Ballan (33) MTB Challenge (33) Team Sky (33) CONI (32) Team Columbia (32) Julien Absalon (32) Marek Galiński (32) Piotr Brzózka (31) Davide Rebellin (31) Kross (31) Lampre (31) Team RadioShack (31) Kevin Pauwels (31) Eska Fujifilm (31) CAS (31) Tyler Farrar (31) Ronde van Vlaanderen (31) Kacper Szczepaniak (30) Bart Brentjens  (30) Pro Liga (29) Bernhard Kohl (29) Oscar Freire (29) Thomas Voeckler (29) Odzież (28) Targi (28) MTB Trophy (28) Superprestige (28) Bartosz Janowski (28) Paolo Bettini (28) Powerade (28) Koła (28) Rabobank (27) Crocodile Trophy (27) Cannondale (27) UCI Pro Continental (27) Samuel Sanchez (27) Opony (27) Omega Pharma Lotto (27) Tour of California (27) Sylvain Chavanel (27) Andreas Kloeden (26) Franco Pellizotti (26) Eurobike (26) DH (26) Maciej Paterski (26) Wojciech Halejak (26) Johan Bruyneel (26) Robbie McEwen (25) Kornel Osicki (25) Gazet Van Antwerpen (24) Ezequiel Mosquera (24) Małgorzata Wojtyra (24) Pat McQuaid (24) Specialized (24) Zima (24) Peter Sagan (24) Trek (23) Tour de Romandie (23) Urs Huber (23) Tony Martin (23) Edvald Boasson Hagen (23) Przemysław Niemiec (23) Bartosz Huzarski (22) Giant (22) Kask (22) Luis Leon Sanchez (22) Katusha (22) Karl Platt (22) Andrzej Piątek (21) ITT (21) WADA (21) Mróz Active Jet (21) Kamil Kuczyński (21) Marianne Vos (21) PZKol (20) Halls Team (20) Liege – Bastogne – Liege (20) Cyklokrpaty.pl (20) Allan Davis (20) EPO (20) Piotr Brzózka (20) Renata Dąbrowska (20) Cervelo Test Team (20) Odżywianie (20) RFEC (20) Roman Kreuziger (20) Filippo Pozzato (20) Stefano Garzelli (20) Jens Voigt (20) Daniele Bennati (19) Adrian Brzózka (19) Scott (19) bikeWorld.pl (19) Łukasz Bujko (19) Adrian Brzózka (19) Łukasz Kwiatkowski (19) Kellys (19) Przemysław Niemiec (18) Jakob Fuglsang (18) Jacek Morajko (18) Author (18) Juan Jose Cobo Acebo (18) Polandbike (18) Rafaę Ratajczyk (18)
Lista wszystkich tagów
29-calowa rewolucja
ARKADIUSZ KOGUT
30-12-2011, Piątek
Komentarzy: 10
Tagi:  29er
Twentyninery to jeden z największych trendów w branży rowerowej. Rowerów na dużych kołach dosiadają coraz częściej zarówno zawodowcy jak amatorzy. Jak do tego doszło i co to właściwie oznacza dla rynku? 
Historia
29 cali święci triumfy już od wielu lat, ale nie we wszystkich zakątkach świata. Kolebką dużych kół są Stany Zjednoczone, które do niedawna były niemal wyłączną enklawą sprzętu o powiększonej średnicy. Ojcem 29erów jest nie kto inny jak Gary Fisher. Pionier MTB już w 1999 roku zaprojektował pierwszy rower na kołach 29".

Początkowo nie podchodzono z entuzjazmem do nowego wynalazku. Przełomem w sprzedaży był dopiero rok 2004, kiedy Gary połączył siły z Rock Shoxem. Przedni amortyzator Reba 29er stanowił nową jakość i przyczynił się do zwiększenia zainteresowania rowerami na dużych kołach. Od roku 2006 sprzedaż w Gary Fisher Bikes podwajała się każdego roku. Zanotowano również pierwszy występ na mistrzostwach świata MTB na rowerze 29" - postanowił tego dokonać Jeremy Horgan-Kobelski.

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych duże koła zyskiwały coraz więcej zwolenników, na rynku europejskim 29ery nie cieszyły się wielką popularnością. Większość producentów uznawała duże koła za wymysł zza oceanu, który nie znajdzie szerokiego odbiorcy na starym kontynencie. Jedynym wyjątkiem pozostawała Wielka Brytania. Wyspiarze, podobnie jak Amerykanie, od kilku lat cieszyli się 29-calowymi nowinkami.

Pierwszym znaczącym posunięciem na scenie europejskiej były targi Eurobike sprzed roku. W 2010 zaledwie pojedynczy producenci nieśmiało prezentowali swoje produkty szerszej publiczności. Od tego czasu rewolucja nabrała tak dużego rozpędu, że już w rok później, na tegorocznych targach, duże koła stały się jednym z najchętniej oglądanych sprzętów na wystawach. Dość powiedzieć, że wyróżnienie Eurobike Award 2011 otrzymał Haibike Greed 29 RC, rower zbudowany na lekkich kołach Crank Brothers Cobalt.



Rozrost branży
Za nowym trendem w światowej branży rowerowej podążają już wszyscy wielcy producenci oraz wiele mniejszych przedsiębiorstw. Do produkcji rowerów 29" nie wystarczą same koła. Oprócz nich w produkcję sprzęt zaangażowane są firmy tworzące odpowiedniej wielkości ramy, amortyzatory oraz opony.

Dość znamiennym jest fakt, że już w połowie mijającego sezonu producenci nie mogli zaspokoić potrzeb rynku na sprzęt 29". Nowe zjawisko w branży jest na tyle dynamiczne, że przedsiębiorcy muszą szybko reagować na zachodzące zmiany. W świadomości użytkowników MTB duże koła zagościły już na dobre i trend wydaje się być coraz silniejszy.

Do rozrostu 29-calowej rewolucji przyczynili się także wyczynowi zawodnicy, sygnujący swym nazwiskiem oraz wynikami sportowymi duże rowery. Biorący przykład ze swych ulubieńców amatorzy szybko idą w ślady uznanych kolarzy i przesiadają się na 29". W tym sezonie Jaroslaw Kulhavy po raz pierwszy wygrał zawody Pucharu Świata XC w angielskim Dalby Forest na rowerze 29-calowym (dodatkowo posiadał on pełną amortyzację). Zalety twentyninerów docenia również legenda światowej sceny MTB, Francuz Julien Absalon. Dwukrotny złoty medalista olimpijski nie postanowił póki co przesiąść się wyłącznie na 29-calowca i jest w fazie testów. Również Maja Włoszczowska doceniła zalety 29". Stwierdziła nawet, że na 99% taki rower będzie jej wyborem na nadchodzącą Olimpiadę w Londynie.
 

Różnice pomiędzy 26" a 29"
Jakie są właściwie różnice pomiędzy standardowymi kołami a ich młodszymi następcami? Można ich wyróżnić sporo. Jedną z największych jest powierzchnia styku koła z podłożem. W wersji 29-calowej jest ona wydatnie większa, przez co poprawia się przyczepność oraz trakcja. Większa powierzchnia gumy oraz klocków stykających się z podłożem pozwala na bardziej agresywną jazdę. Oprócz tego opona 29" z rzadszym bieżnikiem może mieć taką samą przyczepność jak wersja 26", a przy tym charakteryzować się mniejszymi oporami toczenia.

Koła 29" powodują również, że oś roweru umieszczona jest wyżej niż w standardowej wersji. Dzięki temu amortyzacja zachodzi bardziej płynnie. Ma to podobny efekt jak stosowanie ekstremalnie wysokich kół w monster truckach. Oprócz tego uzyskany efekt jest pomocny w doborze przedniego amortyzatora. Przykładowo, widelec przedni o skoku 100mm będzie działał równie dobrze w wersji 29", jak 120mm w standardowych 26".

Pomimo zmniejszenia masy amortyzatora, wagi nie oszczędzimy już na ramie oraz kołach roweru 29". Siłą rzeczy jest ona większa niż w modelach 26". Więcej materiału musi zostać użyte na obręcz, opony oraz szprychy. Rama oraz widelec również muszą być odpowiednio zmodyfikowane na potrzeby powiększonych kół - wydłużeniu ulegają ramiona widelca przedniego oraz rury tylnego trójkąta.
 
Kolejną różnicą jest przyspieszenie. Modele 29" charakteryzują się większym oddaleniem masy inercyjnej od osi suportu. Efektem tego jest duże zwiększenie bezwładności obrotowej. Oznacza to, że koła 29" trudniej jest rozpędzić oraz zatrzymać. Lubiącym single tracki oraz sprinty zza zakrętu może być nieco trudno przyzwyczaić się do nowej charakterystyki jazdy. Mimo to wielu zawodników ceni sobie lepsze zachowywanie wysokich prędkości jazdy w trakcie przemieszczania się w trudnym terenie.
 

Ubocznym efektem dużej bezwładności obrotowej jest efekt żyroskopowy. Z technicznego punktu widzenia jest to zjawisko zachowania przestrzennej orientacji osi obrotu wirującego ciała (żyroskop) względem inercyjnego układu odniesienia. W praktyce oznacza ono, że im szybciej kręci się koło, tym mniej podatne jest na gwałtowne zwroty i skręty. Prowadzenie jest więc mniej delikatne i wymaga użycia nieco większej siły niż zwykły 26-calowiec. Duże koła odwdzięczają się jednak płynnością pokonywania przeszkód oraz większą prędkością, z jaką można je pokonywać.

Nasza sonda
W jaki sposób polscy rowerzyści zapatrują się na 29-calowy trend? Jak większość z Was zauważyła, na naszym portalu w ostatnim czasie można było oddać swój głos w specjalnej sondzie. Dotyczyła ona rowerów 29". Na pytanie "Czy i kiedy zamierzasz się przesiąść na 29era" rozkład głosów (991) był następujący:

• W przyszłym roku - 20%
• Może za 2-3 lata - 33%
• Nie zamierzam jeździć na 29erze - 47%

Wyniki wskazują, że zainteresowanie 29erami w Polsce również wzrasta. Ponad połowa głosujących (53%) zamierza w ciągu trzech lat spróbować własnych sił na dużych kołach. Pozostali (46%) nie wyrażają ochoty na jazdę twentyninerami. Trend jest mimo wszystko dość wyraźny i pozwala producentom i dystrybutorom sprzętu na ukierunkowanie swoich przedsięwzięć związanych z wprowadzaniem 29" na rynek. Już w tym sezonie dało się zauważyć na amatorskich wyścigach i maratonach MTB wzrost zainteresowania 29erami. Na dużych kołach można było spotkać zarówno czołowych zawodników jak i kolarzy dopiero rozpoczynających swoją przygodę z rywalizacją na dwóch kółkach.
 
Jedno z pewnością nie ulega wątpliwości - 29 cali na stałe zagościło w świadomości użytkowników i w wielu rozbudziło chęć zamiany standardowych 26 cali na większy odpowiednik. A przynajmniej chęć przetestowania nowego sprzętu w warunkach bojowych.
 

Podsumowanie
Jeśli szukamy roweru, który można agresywnie prowadzić i stawiamy na jego maksymalnie obniżoną masę oraz dobre przyspieszenie - wówczas standardowe 26" jest modelem przeznaczonym właśnie dla nas.

Gdy natomiast jesteśmy mniej wymagający i charakteryzuje nas mniejsze przywiązanie do perfekcyjnej techniki jazdy, wówczas 29" jest doskonałym wyborem. Sprawdza się on równie dobrze podczas wyścigów jak treningów. W ferworze sportowej walki pozwala na zachowanie optymalnej trakcji oraz płynnego pochłaniania przeszkód, szczególnie na trasach gdzie agresywność 26" nie jest wymagana. Oprócz tego pozwala na jazdę wyłącznie z przednim amortyzatorem, bo w wystarczający sposób pokonuje przeszkody terenowe. Zbudowany w ten sposób hardtail pozwala na zwiększenie efektywności pedałowania (mniej energii pochłania system amortyzacji) przy podobnym stopniu komfortu jazdy. Taki sprzęt jest również odpowiedni dla amatorów kolarstwa dopiero rozpoczynających przygodę z MTB. Koła o powiększonej średnicy wybaczają więcej niedociągnięć technicznych niż ich 26" wersje.

Ostateczny wybór należy oczywiście do nas samych. Najlepszym wyjściem jest oczywiście pośrednie z nich - posiadanie zarówno MTB w wersji 29" i 26". Jeśli mamy podobny komfort, wówczas rozwiązanie to pozwoli na docenienie najlepszych zalet obydwu wersji. W pozostałych przypadkach pozostaje pójście na kompromis i rozważenie optymalnych dla nas właściwości jezdnych obydwu wersji.

Fot.: Maciej Łuczycki 

Dodaj do delicji Wykop to
KomentarzeKomentarze komentarzy 10
26 vs. 29 Polecam poniższy link - test 26" full kontra 29" sztywniak w tej samej cenie (po angielsku):

[adres strony] mbaction. com/Main/News/Whats_the_best_way_to_spend_1000_The_Giant_Talon_2_4771. aspx

Mimo to sami redaktorzy twierdzą, ze duże koło nie jest lekiem na całe zło i małe koła nie znikną (punkt 7):
[adres strony] mbaction. com/Main/News/10_Mountain_Bike_Misconceptions_4900. aspx
dodany przez: speed565 dnia 31-12-2011 z IP: 87.99.99.132
26" w tej samej cenie lepiej wyposażone od 29" To jest dla mnie dziwne skoro chcą wcisnąć coś na siłę to powinno być dokładnie na odwrót, ale to już nie mój problem wiem jedno w Polsce nie wróżę wielkich skucesów 29". Wiadomo zawodnicy sponsorowani pojadą na tym co im dają a przeciętny kowalski ile ma rowerów ?? Co do odczuć osób, które się przesiadły i różnych czasopism piszących że ma to swoje zalety to nie są one do końca obiektywne bo Ci piewrsi nie będą skłonni przyznać się że przedobrzyli a Ci drudzy nie będą się narażać swoim chlebodawcom. Trzeba wyrobić sobie opinię samemu, chociaż mam opory bo jak widzę zawodników którzy przesiedli się na duże koła i mają mostki nie minus 12 a 30 stopni to śmiech bierze, koze by im dali z napiem trek i by chwalili że lepsza Skoro w wyścigu liczy się sztywność i niska masa to duży rower raczej chyba stoi na przegranej pozycji. Zobaczymy jakie na koniec sezonu 2012 będą przeceny tych rowerów może nie jeden z was się zdecyduje ;) pozdrawiam i Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku samych sukcesów sportowych lepszego sprzętu niż posiadacie (co najmniej o klasę;) ja idę spać bo moja drobnica już ukompana i śpi ;) dodany przez: rk23 dnia 31-12-2011 z IP: 212.244.210.65
Po prostu trzeba zglową To, że 29 to nie tylko sposób na wyciągnięcie kasy pokazuję opinie w branży - to jest lepsze, ale nie wszędzie i nie na tyle, żeby nagle wszystko wywalać i kupować nowy rower.
Co do wielkości ram, to rowery 29 zazwyczaj mają krótsze zawieszenie (Np Scott Sparc : 26" ma 120mm, a 29 100mm). Więc większe koło jest częściowo zrekompensowane.
A co do napędu, to fakt że dyna-sys to pomyłka - droższe części, a zakres biegów mniejszy. Ale 10 biegów to przyszłość (bo nam wszyscy go wciskają) i po prostu trzeba podejść z głową. W końcu Sram oferuje chyba 3 rodzaje korb z dwoma blatami + trzy blaty - każdy znajdzie coś dla siebie.
Firmy rowerowe zawsze będą od nas wyciągały kasę. Pamiętajcie, że to że jest nowy standard supportu nie powoduje, że wasz rower przestał działać, a części zapasowych nie ma. A jak się aktualny sypnie, to wtedy nowe standardy i rozwiązania to nie problem.
dodany przez: speed565 dnia 31-12-2011 z IP: 87.99.99.132
PS Po co nagle taka zmiana na 3x10, przecież to jest już jawne robienie ludzi w pręta. Nagle zestopniowanie 3x10 lub 2x10 ma być lepsze od 3x9 lub 2x9. Bujda na resorach, sprawa jest oczywista, zamiast wymienić tylko kasetę i łańcuch kupujesz cały napęd, bo przecież jest lepszy sztywniejszy, szybszy i bardziej niezawodny. W nowym rowerze mam niestety 3x10 i ze stopniowanie kasety 11-36 jest tragiczne, przeskoki na kasecie są zbyt duże, sztuczna zmiana z przodu z 44x34x22 na 42x34x24 tak naprawdę powoduje gorszy układ biegów w kasecie i nic więcej. Poza tym na ostrych zjazdach 42x11 to za mało nie ma czym dokręcać dodany przez: adi dnia 31-12-2011 z IP: 89.28.225.119
do Darek Bardzo mnie to cieszy, że śmiejesz się z takich ludków jak ja - mam 176 cm wzrostu i kupiłem w tym roku 29'er. Sam jestem bardzo ciekaw czym Ty jeździsz - może masz super wycieniowanego wycinaka z ultra lekkimi komponentami? Z tym, że producenci liczą na większy zarobek to jest chyba oczywiste i nie ma co z tym dyskutować wprowadzanie co roku nowych grup, XT, SLX itp, też służy zarobkowi. Jednak podejrzewam, że sprawę krytykujesz a nigdy na 29'er nie jeździłeś. No ale może jestem w błędzie.
PS. Nie mam problemów w zakrętach i nie mam mostka -12 st, za to jeździ mi się na nim lepiej niż na starym Giancie 26.
dodany przez: adi dnia 31-12-2011 z IP: 89.28.225.119
do Darek Twój tok rozumowania jest dobry i ma uzasadnienie .
Producenci kombinują i szukają zarobku .
29 to kolejne wydatek i jak widać części (rama , amor) są droższe .
Całe szczęście mamy wybór .

PS . Pierwszy raz widzę Surly
dodany przez: MTBike007 dnia 30-12-2011 z IP: 188.146.4.52
Moim zdaniem... Moim zdaniem wprowadzenie ninerów na rynek to czysta chęć zarobku producentów, sprawa jest prosta, czymś trzeba przyciągnąć klijentów. Każda firma rywalizuje pod względem technologicznym, wprowadzają drobne zmiany w np. standardach łożysk korb itp. Kształty ram są coraz bardziej fikuśne i zwymyślane. Rynek 26calowy jest mocno nasycony, ramy wiekszości producentów bywają podobne, coraz ciężej jest wymysleć coś co przykuje nasza uwagę, często są to drobne detale. Trzeba było stworzyć nisze i ją zapełniać od nowa i tak o to powstały super hiper przereklamowane ninery. Rozwiązanie na dużych kołach to zbawienie dla wyższych osób, dla niższych które koniecznie chca się pchać w duże koła nie koniecznie, moim skromnym zdaniem mostki -12 stopni czesto bardzo krótkie wyglądają śmiesznie i tak samo wygląda jeździec na takim rowerze. Jeżeli kupować rower na dużych kołach to musi Musi być on lekki a przynajmniej koła takie muszą być. Tu gdzie ja śmigam trochę druta ciągniemy ze znajomymi z tych przerośnietych i na hama upchanymi ludzikami którzy mają 175cm. wzrostu z problamami z zakrętami. Owszem wszystko się da, wystarczy popatrzeć na Marka K. ale jak kto lubi. Zobaczycie że i ninery przestaną przynosić gigantyczne prowizje to zacznie się promowanie takcih marek jak np. Surly ze swoimi oponami i obręczami jak od quada przedniej osi dodany przez: Darek dnia 30-12-2011 z IP: 78.8.43.68
do revolt3 Witaj,
Ja się z takim poglądem nie zgadzam. Jestem przekonany o tym, iż kluby oraz zawodnicy sponsorowani to ułamek sprzedaży dla firm rowerowych, nawet na chłopski rozum można to policzyć. Ilu mamy zawodników z licencją MTB w Polsce - około 500 osób, a w maratonach startuje 20 tyś. . Dla firm rowerowych największe zyski to sprzedaż dla ambitniejszych amatorów i zupełnie rekreacyjnie jeżdżących ludzi. Czy 29'er to coś więcej niż moda to się okaże za kilka lat, jak prześledzimy dlaczego od początku w MTB jeżdżono na kołach 26, jak czytałem wynikało to tylko z dostępności opon i niczego więcej. Dodatkowo nie ma chyba w ofercie firmy która by nie miała w ofercie rowerów 29'cali. Argument, odnośnie tempa zmian też do mnie nie przemawia, w stanach rowery 29 cali są dużo bardziej popularne od kilku ładnych lat, cała awantura się zaczęła jak zawodnicy teamów fabrycznych zaczęli jeździć na 29'er i rozpoczęła się dyskusja i testy i takie tam. Osobiście przesiadłem się w tym roku na 29'er i obalam teorię jakoby różnice pomiędzy 26 a 29 cali była jakieś niebotyczne, są to naprawdę drobne różnice.
dodany przez: adi dnia 30-12-2011 z IP: 89.28.225.119
Powody Rewolucji Według mnie , wprowadzenie 29'ninerów, to tylko kolejny powód aby wyciągnąć od klientów pieniądze, o ile normalnemu użytkownikowi jest obojętne na jakim rowerze będzie jeździł, o tyle dla zawodników i klubów ta rewolucja stanowi duży wydatek, ponieważ rower 29 nie nadaje się na wszystkie trasy potrzeba teraz dla zawodników minimum dwóch rowerów z uwagi na fakt, zę 29 daje na niektórych szczególnie płaskich i szybkich trasach dużą przewagę. Moim zdaniem rozmiar kół powinien zostać ujednolicony do jednego standardu przez UCI, aby technika miała jak najmniejszy wpływ na wynik sportowy, szczególnie że nie wszystkie marki sponsorujące kluby mają w ofercie 29er. A co do tempa rewolucji o była ona tak wolna nie ze względu na to że trudno było przekonać ludzi do nowego standardu, tylko dlatego że producenci nie mogli zaspokoić rynku ze względu na to że mimo wszystko wprowadzenie nowego standardu kół wymagało zainwestowanie w nowe tasmy produkcyjne szczególnie do produkcji amortyzatorów, jak i nieco większych ram, z felgami nie było problemu bo koła w rowerach 29 posiadają felgę 28 tylko oponę szerszą niż w trekingach. Ale po jakimś czasie producenci zauważyli że inwestycja się zwróci, a zawodnicy jak i ambitni amatorzy wymienią sprzęt w pogoni za wynikiem. dodany przez: revolt3 dnia 30-12-2011 z IP: 83.27.114.2
26'' wg mnie lepsze :) Jak na razie pozostanę przy 26\\\'\\\'. Może za kilka lat sprawdzę 29\\\'\\\'. Jednak na obecną chwilę twentyninery mnie nie przekonują :) dodany przez: mateusz_dexter dnia 30-12-2011 z IP: 78.8.143.40
1
 

© bikeWorld.pl 2011 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie materiałów zawartych na niniejszej stronie jest zabronione!