Buty dla cyborgów - Sidi Action SRS

Drukuj

Nie od dziś wiadomo, że sam sprzęt zawodów nie wygra. Wytrenowanemu zawodnikowi może jednak w tym bardzo pomóc. Bez niezawodnej maszyny i odpowiednich ciuchów ciężko będzie stanąć na podium.

Sidi Action SRS to buty, których przeznaczenie jest jasne – zwycięstwo.

Uszyte z przypominającego naturalną skórę materiału o nazwie Loryca są niezwykle lekkie. Ich waga w zależności od rozmiaru oscyluje wokół 750 g. To naprawdę świetny wynik. Dla polepszenia wentylacji użyto również nylonowej siateczki. Wewnętrznej wyściółki jest jak na lekarstwo, znajduję się tylko na języku i w tylnej części buta. Nic dziwnego. To rasowy, wyścigowy but.

System zapięcia składa się z klamry Super Light Buckle oraz dwóch żyłkowych mechanizm Tecno II. Wygląda to kosmicznie. Nie mam zbyt wielkiego zaufania do takich bajerów, ale w praktyce okazało się, że całość działa wyśmienicie. Wydaje się jednak, że tego typu mechanizmy dużo łatwiej jest uszkodzić niż klasyczny rzep. Na szczęście wszystkie elementy są wymienne. Swoje jednak kosztują…



Protektor wykonany jest z dość miękkiego tworzywa, co zapewnia bardzo dobrą przyczepność nawet na śliskich skałach. Nie ma jednak nic za darmo. Podeszwa podczas chodzenia dość szybko się ściera. Wole nie myśleć, co by się stało, gdyby podczas gleby ktoś przeciągnął butem po asfalcie. Sole Replacement System pozwala jednak na wymianę protektora. Kosztuje to jednak ponad stówkę.

Szkoda, że producent nie zaopatrzył seryjnie butów w kołki. Oczywiście jest na nie miejsce, ale jeżeli ktoś chciałby je mieć musi je osobno dokupić za ok. 14 zł (komplet).

 



Co prawda wybór butów to kwestia osobistych preferencji i budowy anatomicznej stopy. Muszę jednak przyznać z ręką na sercu, że Sidi Action to najwygodniejsze buty, w jakich jeździłem. Cholewka jest mięciutka i miła w dotyku. Nawet po długiej jeździe stopa nie jest zmęczona i poodgniatana. Kolejny plus to znakomite trzymanie pięty. Nawet podczas stromych podbiegów but utrzymuje ją na właściwym miejscu. Nie należy zapominać również o bardzo sztywnej podeszwie, dzięki której podczas pedałowania przekazywane jest maksimum energii kolarza.

 

 



But testowany był zarówno z blokami Shimano jak i TIME. Mam wrażenie, że lepiej sprawują się z japońskim systemem. TIMEy są trochę szersze i prawdopodobnie lekko ocierają o wewnętrzną część protektora. Nie jest to jednak zjawisko mocno wyczuwalne i można je zauważyć dopiero po bezpośrednim porównaniu.

Minusem butów jest ich wąska specjalizacja. Nie nadają się do enduro, bo podczas długich podejść, których nie brakuje na górskich szlakach podeszwa szybko znika. Poza tym niczym nieosłonięty przód jest wrażliwy na uszkodzenia podczas biegania. No i na koniec cena. Prawie osiem baniek to dla większości zapora nie do przebycia.

 



Podsumowując, Sidi Action SRS to buty dla prawdziwych twardzieli, rządzących na trasach XC i maratonów. Są perfekcyjnie wykonane, niesamowicie wygodne i bardzo efektywne. Nie lubią częstego łażenia tylko ciśnięcie w korby na każdym podjeździe. Jeżeli więc masz zamiar i możliwości stawać na podium na każdych zawodach, w jakich startujesz, Action SRS to buty idealnie dla Ciebie! Jeżeli jednak bierzesz udział w wyścigach dla czystej zabawy i od czasu do czasu lubisz skoczyć w góry wybierz tańsze, ale bardziej uniwersalne buty, których w kolekcji Sidi również nie brakuje!


Cena: 789 PLN

Dystrybutor: VELO (https://velo.com.pl/)

Sidi Action SRS w BikeKatalog.pl.



Foto: Ampi&Sidi

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj