Test spodni BIEMME Typhoon z membraną WindStopper.

Drukuj

<a href=zdjecia/sprzet/spodnie_d.jpg target=_blank><img src=zdjecia/sprzet/spodnie.jpg border=0 align=left vspace=5 hspace=5></a>O firmie BIEMME i membranie WindStopper pisałem już wiele razy w moich artykułach i podejrzewam, że każdy z Was w większym lub mniejszym stopniu wie, o co chodzi choćby w membranie WindStopper. Tak więc nie będę się już powtarzał tylko od razu przejdę do sedna.<br><br>Jak już pisałem w moim artykule o ubiorach w zimie (patrz artykuł: <a href= https://www.bikeworld.pl/turystyka.php3?pokaz=188 class=menu1>Jak się ubrać w zimie</a>?) wybrałem te spodnie ze względu na to, że ich w miarę normalny wygląd (w przeciwieństwie do obcisłych getrów) pozwala na używanie ich nie tylko na rower. Ja osobiście dodatkowo w nich biegam po lesie i chodzę po górach (oczywiście z odpowiednim ociepleniem od spodu). Spodnie są nieprzemakalne (woda całkowicie po nich spływa), wiatroszczelne i oddychające, mają jedną kieszeń zamykaną na zamek, nogawki rozpinane na zamek i po dwa rzepy do ich ściągania wraz z odblaskami, a także sznurek do ściągania ich w pasie. Spodnie kosztują ok. 280 złotych, ale gdzieniegdzie można jeszcze dostać model z ubiegłego roku, który na pewno będzie tańszy o kilkadziesiąt złotych

O firmie BIEMME i membranie WindStopper pisałem już wiele razy w moich artykułach i podejrzewam, że każdy z Was w większym lub mniejszym stopniu wie, o co chodzi choćby w membranie WindStopper. Tak więc nie będę się już powtarzał tylko od razu przejdę do sedna.

Jak już pisałem w moim artykule o ubiorach w zimie (patrz artykuł: „Jak się ubrać w zimie?”) wybrałem te spodnie ze względu na to, że ich w miarę normalny wygląd (w przeciwieństwie do obcisłych getrów) pozwala na używanie ich nie tylko na rower. Ja osobiście dodatkowo w nich biegam po lesie i chodzę po górach (oczywiście z odpowiednim „ociepleniem” od spodu). Spodnie są nieprzemakalne (woda całkowicie po nich spływa), wiatroszczelne i oddychające, mają jedną kieszeń zamykaną na zamek, nogawki rozpinane na zamek i po dwa rzepy do ich ściągania wraz z odblaskami, a także sznurek do ściągania ich w pasie. Spodnie kosztują ok. 280 złotych, ale gdzieniegdzie można jeszcze dostać model z ubiegłego roku, który na pewno będzie tańszy o kilkadziesiąt złotych.


Jesień... Spodnie kupiłem w październiku ubiegłego roku głównie z myślą o używaniu ich w zimie. Jednak już na początku listopada przyszły porządne jak na tamte dni mrozy (do ok. -4 stopni C), więc od razu postanowiłem sprawdzić spodnie pod względem niskich temperatur a raczej pod względem braku przewiewania nóg podczas niskich temperatur. Na potrzebę testu ubrałem krótkie spodenki rowerowe, na to cieniutkie spodnie z dresu i poszedłem na rower. Oczywiście strasznie zmarzłem, więc od razu wróciłem do domu, założyłem dodatkowo testowe spodnie i znowu poszedłem na rower. Moje zaskoczenie było ogromne, było mi dużo cieplej nie mówiąc już o ogólnym komforcie, jaki wiąże się z brakiem przewiewania nóg przez wiatr. Już nie mogę doczekać się zimy.


Zima... Na rowerze jeździłem najwyżej przy temperaturze -12 stopni, poniżej tej granicy przyjemność jazdy jest znikoma i nie chodzi tu o jazdę w testowych spodnie, bo te spisywałyby się dobrze nawet w niższych temperaturach, ale w ogóle o bardzo duży mróz bardzo utrudniający życie rowerzyście. W każdym razie przy takiej temperaturze miałem na nogach grube zimowe getry i na nich testowe spodnie. W takim zestawieniu było mi bardzo ciepło i komfortowo właściwie w każdym przedziale temperatury poniżej zera stopni.

Nie wiem niestety (albo na szczęście) jaka jest wytrzymałość tych spodni na używanie, nie miałem też żadnego upadku na twardej nawierzchni (pomijając lód). Po tych kilku miesiącach jazdy (jeżdżę 25-30 dni w miesiącu) spodnie jakby bardzo lekko błyszczą się od strony siedzenia. Jest to normalna sprawa i zarazem jedyna oznaka ich używania. Na razie nie ma mowy o jakimkolwiek przetarciu lub zużyciu materiału.


Plusy:
- są wiatro- i wodoszczelne oraz oddychające,
- posiadają odblaski (po dwa na nogawkę),
- rozpinane nogawki do kolan,
- spodnie można ściągnąć na nogawkach przy pomocy rzepów,
- jedna kieszeń zapinana na zamek,
- można ich używać także do innych celów (np. spacer w góry, bieganie lub nawet jazda na nartach),
- są bardzo lekkie.

Minusy:
- cena (ok. 280 złotych).


Podsumowanie:
Na jesień są idealne, wystarczy ubrać kolarskie spodenki 3/4 lub krótkie (też kolarskie) spodenki z dodatkowymi ocieplaczami na kolana (ubiór jest obojętny, byle by tylko osłonić kolana) i można bardzo komfortowo pojeździć na rowerze nawet do 0 stopni.

Na zimę są także bardzo dobre, należy tylko pamiętać, żeby założyć pod nie jakieś grube getry lub coś podobnego zapewniającego odpowiednią temperaturę (oraz oddychającego), o całą i najważniejszą resztę (wiatro- i wodoszczelność oraz oddychalność) zatroszczą się już testowe spodnie.

Generalnie jestem bardzo z nich zadowolony i na pewno nie kupiłbym nic innego. Bardzo je polecam i zdaję sobie sprawę, że jedyną barierą stojącą na drodze do ich kupna będzie cena, która jest oczywista, adekwatna i uzasadniona obecnością drogiej membrany WindStopper.

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj