Test rękawiczek BIEMME z membraną WindStopper

Drukuj

<img src=zdjecia/sprzet/ws.jpg border=0 align=left vspace=5 hspace=5> Za oknem już od kilku tygodni jest po prostu zimno i na pewno każdy z Was (jeśli w ogóle jeździ teraz na rowerze) ma na sobie rękawiczki z długimi palcami. Ja też mam takie i właściwie od 2 miesięcy bez przerwy w nich jeżdżę. Są to rękawiczki mojej ulubionej firmy i z uwielbianą przeze mnie membraną WindStopper. O samej firmie i membranie nie będę się już rozpisywał, bo o tym już było w naszych testach (patrz test kurtki <a href=https://www.bikeworld.pl/sprzet.php3?pokaz=121 class=menu1>BIEMME Majestic</a>) lub artykułach. Zacznę więc od razu od samego testu tych rękawiczek. Życzę miłej lektury.<br><br><b>Test</b>:<br>Kupiłem je już ponad rok temu za ok. 100 złotych i trzymają się bardzo dobrze. Poza małym zmechaceniem się materiału w miejscu pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym (to od manetek SRAMa) nie widać żadnego zużycia

Za oknem już od kilku tygodni jest po prostu zimno i na pewno każdy z Was (jeśli w ogóle jeździ teraz na rowerze) ma na sobie rękawiczki z długimi palcami. Ja też mam takie i właściwie od 2 miesięcy bez przerwy w nich jeżdżę. Są to rękawiczki mojej ulubionej firmy i z uwielbianą przeze mnie membraną WindStopper. O samej firmie i membranie nie będę się już rozpisywał, bo o tym już było w naszych testach (patrz test kurtki BIEMME Majestic) lub artykułach. Zacznę więc od razu od samego testu tych rękawiczek. Życzę miłej lektury.

Test:
Kupiłem je już ponad rok temu za ok. 100 złotych i trzymają się bardzo dobrze. Poza małym „zmechaceniem” się materiału w miejscu pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym (to od manetek SRAM’a) nie widać żadnego zużycia. Rękawiczki mają oczywiście długie palce i wygodne zapięcia na rzepy, które dodatkowo sięgają kilka centymetrów od nadgarstka wchodząc pod kurtkę i przez to zapewniając całkowite schowanie rąk przed przewianiem i innymi czynnikami atmosferycznymi.

Najważniejszą cechą tych rękawiczek, która bezpośrednio wyróżnia je od innych jest słynna już membrana WindStopper. Jest zawsze bardzo przydatna ze względu na swoje (pewnie już każdemu znane) właściwości. Wydawałoby się, że ta membrana nie jest aż tak potrzebna w rękawiczkach jak np. w kurtce lub spodniach i że niby bardziej potrzebne jest odpowiednie ocieplenie. Nic bardziej mylnego, jest to model typowo jesienny (firma BIEMME szyje też modele typowo zimowe), czyli używa się ich głównie w przedziale temperatur od 2 do 14 stopni. Tak więc te rękawiczki nie mają na celu ogrzewać rąk w zimie a „tylko” zapewniać komfort na jesień i wiosnę (mają oddychać i być wiatroszczelne). Do tego celu zostały stworzone i wywiązują się z niego na piątkę. Jeśli miałbym się do czegoś doczepić (poza tym, że rękawiczki są przemakalne), to chciałbym tylko, żeby rękawiczki były trochę ciaśniejsze na dłoni, ale z drugiej strony są zawsze bardzo komfortowe i w razie dalszego spadku temperatury można dodatkowo założyć jakieś szmaciane rękawiczki.

Plusy:
- są wiatroszczelne i bardzo dobrze oddychają (dzięki obecności membrany WindStopper),
- dobrze trzymają się kierownicy (gumowe „kuleczki” na spodzie),
- bardzo dobre materiały,
- bardzo staranne wykończenie,
- bardzo fajny wygląd (całe czarne z dużym i białym napisem BIEMME),
- bardzo przyjemne wewnętrzne materiały,
- stosunkowo atrakcyjna cena (zbliżona do każdych firmowych rękawiczek z długimi palcami) mimo obecności membrany WindStopper (ok. 100 złotych).

Minusy:
- są przemakalne,
- mogłyby trochę ciaśniej przylegać do rąk.

Podsumowanie:
Jak widać znalazłem tylko 2 minusy tych rękawiczek. Najbardziej przeszkadzające może być to, że są one przemakalne, ale ja akurat nie jeździłem w nich w jakiejś ulewie i nie miałem okazji ich przemoczyć. Oczywiście bardzo gorąco polecam te rękawiczki jak również wszystkie inne ciuchy z membraną WindStopper i życzę udanych wyjazdów podczas naszej pięknej (i mitycznej) Złotej Polskiej Jesieni.

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj