Mocna lampka to podstawowe wyposażenie tych twardzieli, którzy pomimo niesprzyjającej pogody nie odstawiają swoich rowerów w sezonie jesienno-zimowym. Gdy tylko dni stają się krótsze, co roku na rowerowych grupach dyskusyjnych toczą się ożywione dyskusje o różnych sposobach oświetlenia. Rowerzyści miejscy i turyści zadawalają się lampkami zasilanymi z dynama.
MTBikerzy zdecydowanie wolą zasilanie z akumulatorów i baterii jako niezawodne w ciężkich warunkach terenowych i niezależne od prędkości jazdy. Trudno sobie wyobrazić, żeby zwykłe dynamo napędzane przez koło mogło spełniać swoje zadanie przy mokrych i oblepionych błotem kołach.
Są co prawda inne rozwiązania konstrukcyjne, mało popularne w Polsce - np. prądnice montowane blisko piasty i napędzane od niej paskiem zębatym, ale to także nie jest sposób na śniegowe błoto. Poza tym nie jest to rozwiązanie dla osób używających tarczówek.
Niestety akumulatory mają zasadniczą wadę – te o dużej pojemności są ciężkie, te lekkie wystarczają na krótką, maksymalnie kilkugodzinną wycieczkę.
Shimano od kilku lat produkuje i ciągle udoskonala prądnice serii Nexus Inter-L zabudowane w przedniej piaście. Są wersje solo i do hamulców rolkowych, z montowaniem szybkozamykaczem albo przykręcane śrubami. Prądnica jest zabezpieczona przed złą pogodą przez korpus piasty i nawet w najgorszym błocie pracuje bardzo dobrze. Do tej pory bikerzy nie interesowali się „miejską” częścią ale od nowego sezonu może to się zmienić.
Nowy model o symbolu HB-NX70 jest przystosowany do tarczówek, które są już właściwie standardem w rowerach górskich. Dynamo daje 3W mocy co umożliwia całkiem dobre oświetlenie drogi w terenie.
Podstawowe parametry piasty to:
- rozstaw haków widelca – 100mm
- długość osi – 108mm,
- montowanie – szybkozmykaczem,
- 36 szprych,
- rozmiar szprych #14,
- napięcie 6V,
- automatyczny włącznik SW-NX30 z czujnikiem oświetlenia i z opcją przełączania ręcznego.
Shimano dyskretnie przemilcza w swoich materiałach informacyjnych wagę prądnicopiasty. Piasta na pewno nie jest ultralekkim wyrobem ale jeśli porównamy jej masę z masą akumulatorów/baterii (nawet do 2kg) uwzględniając jej funkcjonalność i pełną autonomiczność od zewnętrznych źródeł zasilania to okaże się, że turyści górscy i freeriderzy mają nowe alternatywne źródło zasilania swoich reflektorów.
Trochę szkoda, że piasta nie ma wersji na 32 szprychy, ale nie od razu Tokio zbudowano, jak mówi stare japońskie przysłowie...
Prądnica w piaście Shimano Nexus INTER-L
<img src=zdjecia/sprzet/piasta.jpg border=0 align=left vspace=5 hspace=5> Mocna lampka to podstawowe wyposażenie tych twardzieli, którzy pomimo niesprzyjającej pogody nie odstawiają swoich rowerów w sezonie jesienno-zimowym. Gdy tylko dni stają się krótsze, co roku na rowerowych grupach dyskusyjnych toczą się ożywione dyskusje o różnych sposobach oświetlenia. Rowerzyści miejscy i turyści zadawalają się lampkami zasilanymi z dynama.<br><br>MTBikerzy zdecydowanie wolą zasilanie z akumulatorów i baterii jako niezawodne w ciężkich warunkach terenowych i niezależne od prędkości jazdy. Trudno sobie wyobrazić, żeby zwykłe dynamo napędzane przez koło mogło spełniać swoje zadanie przy mokrych i oblepionych błotem kołach.<br>Są co prawda inne rozwiązania konstrukcyjne, mało popularne w Polsce - np. prądnice montowane blisko piasty i napędzane od niej paskiem zębatym, ale to także nie jest sposób na śniegowe błoto. Poza tym nie jest to rozwiązanie dla osób używających tarczówek