bikeWorld.pl | bikeKatalog.pl | Forum


Pobieram dane...

Marek Galiński

Diabeł - ikona polskiego MTB. Od kilkunastu lat nie wypada z czołówki. Ścigał się na IO w Atlancie i od tej pory reprezentował Polskę na każdych Igrzyskach. więcej
Tour de France (506) Giro d Italia (490) Doping (353) Alberto Contador (300) Vuelta a Espana (296) Tour de Pologne (242) Lance Armstrong (214) UCI (154) Marek Konwa (146) Mark Cavendish (143) Mistrzostwa Świata (140) Alejandro Valverde (133) Astana (119) Puchar Świata (115) Sylwester Szmyd (109) Fabian Cancellara (106) Maja Włoszczowska (100) Skandia (97) Cadel Evans (97) Andrzej Kaiser (93) Tom Boonen (93) Sven Nys (86) Puchar Świata (84) Trening (80) Mariusz Gil (79) Anna Szafraniec (74) Mazovia (74) Marek Galiński (73) Bike Maraton (71) Tour Down Under (69) JBG2 MTB Team (67) Andy Schleck (63) Mistrzostwa Polski (63) Mistrzostwa Świata (62) Puchar Polski (62) Beskidy (62) Thor Hushovd (60) Shimano (59) Zdenek Stybar (58) Bradley Wiggins (57) Mistrzostwa Europy (57) Philippe Gilbert (57) Ivan Basso (55) Cape Epic (54) Aleksandra Dawidowicz (54) Paryż Nicea (53) Alessandro Petacchi (53) Danilo Di Luca (53) Marek Rutkiewicz (53) Tirreno Adriatico (53) Niels Albert (53) Carlos Sastre (52) CCC Polkowice (52) Joaquin Rodriguez (52) CCC Polsat (52) Paula Gorycka (51) Levi Leipheimer (51) Dieta (50) Maja Włoszczowska (50) CERA (50) Saxo Bank (49) Denis Menchov (49) Andre Greipel (48) Alexandre Vinokourov (48) Maciej Bodnar (48) UCI Pro Tour (47) Michele Scarponi (46) Christoph Sauser (44) AFLD (43) Vincenzo Nibali (43) Olimpiada (42) Dauphine Libere (42) Frank Schleck (42) Quick Step (42) Marcin Sapa (41) Marek Cichosz (41) Grand Prix MTB (41) Robert Banach (40) Bogdan Czarnota (40) Damiano Cunego (40) SRAM (39) Trans Alp (39) Tomasz Jaroński (39) Liquigas (39) Milan Sanremo (39) Stefan Schumacher (39) Paweł Szczepaniak (38) Riccardo Ricco (38) Marek Galiński (38) Paryż - Roubaix (37) MTB Marathon (37) Bartosz Banach (37) Lars Boom (36) Operacion Puerto (36) Chris Hoy (36) Alessandro Ballan (35) Team Sky (35) Rafał Ratajczyk (34) Pro Liga (34) Julien Absalon (34) Tour de Suisse (34) Ronde van Vlaanderen (34) Kross (33) MTB Challenge (33) Team RadioShack (33) CONI (32) Team Columbia (32) Lampre (32) CAS (32) Tyler Farrar (32) Piotr Brzózka (31) Davide Rebellin (31) Kevin Pauwels (31) Eska Fujifilm (31) Kacper Szczepaniak (30) Bart Brentjens  (30) Oscar Freire (30) Bernhard Kohl (29) Wojciech Halejak (29) Thomas Voeckler (29) Rabobank (28) Cannondale (28) Odzież (28) Targi (28) MTB Trophy (28) Superprestige (28) Bartosz Janowski (28) Maciej Paterski (28) Paolo Bettini (28) Powerade (28) Koła (28) Crocodile Trophy (27) UCI Pro Continental (27) Samuel Sanchez (27) Opony (27) Omega Pharma Lotto (27) Tour of California (27) Peter Sagan (27) Sylvain Chavanel (27) Andreas Kloeden (26) Franco Pellizotti (26) Specialized (26) Eurobike (26) DH (26) Robbie McEwen (26) Johan Bruyneel (26) Bartosz Huzarski (25) Małgorzata Wojtyra (25) Tour de Romandie (25) Kornel Osicki (25) Gazet Van Antwerpen (24) Ezequiel Mosquera (24) Trek (24) Pat McQuaid (24) Kask (24) Tony Martin (24) Edvald Boasson Hagen (24) Katusha (24) Zima (24) Andrzej Piątek (23) Liege – Bastogne – Liege (23) Adrian Brzózka (23) Urs Huber (23) Giant (23) Piotr Brzózka (23) Luis Leon Sanchez (23) Przemysław Niemiec (23) Filippo Pozzato (23) Daniele Bennati (22) ITT (22) Karl Platt (22) PZKol (21) WADA (21) Matthew Goss (21) Mróz Active Jet (21) Roman Kreuziger (21) Kamil Kuczyński (21) Stefano Garzelli (21) Jens Voigt (21) Marianne Vos (21) Przemysław Niemiec (20) Michał Gołaś (20) Halls Team (20) Cyklokrpaty.pl (20) Allan Davis (20) EPO (20) Polandbike (20) Renata Dąbrowska (20) Rafaę Ratajczyk (20) Cervelo Test Team (20) Odżywianie (20) RFEC (20) Sunshine Cup (20) Kellys (20) Mavic (19) Scott (19) Author (19) bikeWorld.pl (19) Łukasz Bujko (19) Adrian Brzózka (19)
Lista wszystkich tagów
Ojciec MTB poszukiwany
Gdzieś w tle dyskusji na temat tego, kto wynalazł rower górski, mógłby się toczyć dyskurs o trochę innym ciężarze gatunkowym, o przewadze - bądź nie - skromności nad pragnieniem sławy.
Bo kto według was wynalazł rower górski? Gary Fisher, powie niemal każdy. A sprawa jest trochę mniej oczywista i bardziej skomplikowana.

Joe Breeze należał do grona zwariowanych hipisów, którzy na początku lat 70-tych sprawdzali swoje i sprzętu umiejętności na zboczach kalofornijskich gór w rejonie Marin County. Ulubiona trasa prowadziła z góry zwanej Mt. Tamalpais i liczyła 30 zakrętów, pokonując przy okazji 400 metrów przewyższenia na 3200 metrów długości. To właśnie na niej rozgrywane były zawody Repack, które dostarczyły paliwa dla powstania, a później rozwoju MTB. Trasa z powodu swojej trudności powodowała po prostu, że sprzęt wyciągnięty ze złomu nie wytrzymywał. Swoje dołożyła wola zwycięstwa i konkurenci zaczęli rowery udoskonalać. Po cruiserach ze słynnym Schwinnem Excelsiorem na czele, idealnym we wspomnianych warunkach, bo obutym w grube opony, przyszła kolej na kolejne eksperymenty. Przodował w nich właśnie Joe Breeze, który obmierzył każdy centymetr sprzętu i zaczął kombinować na własną rękę. Podstawowym celem była konstrukcja nowej ramy, która w końcu przestałaby pękać. Gdy we wrześniu 1977 roku zjawił się na starcie Repacka z Breezerem No. 1, rozpoczęła się nowa era, bo pokazał sprzęt, który w końcu dorastał do wymagań dyscypliny. Rama Breezera w miejsce organicznych łuków Schwinnów miała dospawane dwie rury prowadzące od główki do haków, ale sama w sobie była zbudowana ze stosunkowo lekkiej stali. Joe wygrał wyścig z 10 sekundową przewagą, czym potwierdził jakość konstrukcji. Nic dziwnego, że wkrótce posypały się kolejne zamówienia, a już w sezonie 1978 powstał Breezer No. 10. Wtedy też Joe wpadł na kolejny pomysł i postanowił zrezygnować z dwóch długich rur „bocznych” na rzecz podniesienia grubości pozostałych. Nie dość że rama schudła o pół kilo, to nagle miał o 10 spawów mniej do roboty, a wytrzymałość pozostała ta sama.

Rywalizacja z wyścigu przeniosła się także w świat biznesu, wraz z tym jak zainteresowanie góralami rosło. W 1979 roku Gary Fischer wraz z Tomem Ritcheyem i Chrisem Kelly założyli firmę MountainBikes, a lawina była już nie do powstrzymania. Niewiele później pojawił się pierwszy seryjny MTB, w postaci Specializeda Stumpjumpera. „Odkrywcy” roweru górskiego z kumpli stali się biznesmenami, a w szybkim czasie potem wielu z nich milionerami.

Joe Breeze przez wiele lat sprzedawał swoje Breezery, ale nieoczekiwanie w 1998 roku wycofał się z intratnego interesu. No, może nie do końca, stwierdził po prostu, że czas na prawdziwą rewolucję i powrócił do swojej pierwszej pasji, budowy... miejskich rowerów. Breezery zostały pomyślane jako sprzęt ogólnego użytku, który ma stanowić alternatywę dla samochodów. Z błotnikami, oświetleniem, i tak dalej. W dobie narastającego kryzysu i galopujących cen paliwa w USA nic dziwnego, że rok 2008 pod względem obrotów był dla firmy wyjątkowo udany. Joe jednak kolejny raz zdecydował się na krok nieoczekiwany, bo... znów sprzedał firmę! Stwierdził, że prowadzenia przedsiębiorstwa nie zostawia mu czasu na tworzenie i postanowił się skoncentrować na projektowaniu roweru przyszłości. Już wiadomo, że będzie wśród nich góral. Ciekawe, czy świat w końcu pozna się na Breezerze, wizjonerze, który nie może spać spokojnie bez kombinowania, ale nie dba o sławę. Bo bez względu na to, który z „wynalazców” MTB był pierwszy, nie sposób nie zauważyć, że Gary Fisher zawsze lepiej umiał się zaprezentować. Nawet jeśli przegrał z Joe w dziedzinie innowacji, to pobił go na głowę pod względem promocji. Kto był ważniejszy? Może więc warto przyznać im medal ex aequo? Co o tym sądzicie?

…a dla tych, którzy są zwolennikami alternatywnych historii polecam lekturę tekstu pod tym linkiem. Jest wprawdzie po niemiecku, ale zdjęcia są wystarczająco wymowne. Pokazują rowery powstające od 1979 roku, używane przez rosyjskich żołnierzy w górach Hindukuszu, na afgańskim pograniczu. Tu za podstawę służyły motocykle Dniepr, z zjeżdżano z 3500 metrów wysokości. Wyglądają jakby znajomo...

Info: breezerbikes.com
Dodaj do delicji Wykop to
KomentarzeKomentarze komentarzy 10
nieprawda To nieprawda, że amerykanie w latach 70-tych wynaleźli MTB. *br*Prawdziwymi wynalazcami MTB byli członkowie VCCP (Velo Cross Club Parisien) , którzy debiutowali na samorobnych rowerach na torze motocrossowym w 1951 roku. *br*Polecam przeczytanie artykułu , który znajduje się pod tym linkiem*br*[adres strony] turystyka. interia. pl/rower/porady/news/a-jednak-europa,1168265,2416*br*Pozdrawiam. dodany przez: anzelm-74 dnia 21-12-2008 z IP: 89.76.123.253
CM - pisz więcej CM - pisz tak więcej :-) ale może zgłoś jako artykuł na bW. dodany przez: HuleLam dnia 18-12-2008 z IP: 217.147.104.142
Miyata HuleLam - drobiazg. Ja na tej ramie jeżdżę zimą do dziś. Wrażenia niepowtarzalne. Przy okazji okazuje się, że stary 7S XT, z górnymi manetkami i cantileverami, znakomicie spisuje się zimą. *br*Ciekawostką tych rowerów były stalowe widelce TANGE, ważące mniej od wielu współczesnych karbonowych widelców MTB (mój egzemplarz - 840 g). *br*Wersja na stulecie firmy mogłaby się podobać nawet dziś - złocone (naprawdę!) łączniki aluminiowe wklejone w grube carbonowe rury z dobrze widoczną strukturą karbonu. *br*Niestety, "ojcowie" ze Stanów mieli chyba lepszy marketing (choć na pewno gorsze ramy). Miyata produkuje jakieś niszowe rowery, podobnie jak inne japońskie legendy (Suntour wykupiony przez Chińczyków i połączony z tandeciarskim Sakae, Sugino wegetujące w chińskiej 80-osobowej fabryczce, wreszcie marginalizujące się Tange , 3 Rensho i Tioga). Miyata połaczyła się z holenderską Kogą (na marginesie, firmą z polskim akcentem). Ramy wykonywane w Japonii mają, jak przez ponad 100 lat, dożywotnią gwarancję. dodany przez: CM dnia 17-12-2008 z IP: 213.158.196.115
CM - dzięki za Twój komentarz CM - dzięki za opis Miyaty. Mam (miałem) taką ramę i nie wiedziałem co to za cudo! Dzięki Twojemu opisowi znalazłem to zdjęcie ([adres strony] www. tinyurl. pl?feTVpwzS) i rozpoznałem mufy i tuleje. Jeszcze raz dzięki! dodany przez: HuleLam dnia 17-12-2008 z IP: 217.147.104.142
czas Kazdy wynalazek ma swoj czas. Pan Scott wspomniany w komentarzu faktycznie byl o 20 lat wczesniejszy, wystarczy poszukac zdjec jego Woddiego, by sie przekonac, jak bardzo przypominal MTB, ale odkryl go za wczesnie. MTB powstalo, bo powstal tez odpowiedni klimat - chec zycia w zgodzie z natura, na lonie przyrody, ekologicznie. Swoja droga Grecy odkryli prawdopodobnie zasade dzialania silnika parowego, ale nie byl potrzebny, bo. niewolnicy byli tansi. W cesarstwie rzymskim istniala kanalizacja i graffiti, ale i ja zapomniano na dobrych co najmniej kilkaset lat. Wypada sie tylko cieszyc, ze trafilismy na pore, gdy pare wynalazkow sie przyjelo. dodany przez: g dnia 16-12-2008 z IP: 83.3.11.42
Biznes .... Tak to już jest w branży. Pewnie za kilka lat ktoś zostanie ojcem ostrego koła lub roweru szosowego. Wystarczy, że sprzeda tego dostatecznie dużo. *br*Dla mnie bardzo ciekawymi konstrukcjami pionierskimi są japońskie Miyaty. Były konstruowane z aluminium na wcisk (główny trójkąt) i stali (tylny trójkąt). Dodatkowo tylny trójkąt montowany był z góry na obrotowej tulei. dodany przez: CM dnia 16-12-2008 z IP: 213.158.196.70
Klunkerz Polecam film "Klunkerz" by poznać historię rowerów mtb dodany przez: pawel dnia 16-12-2008 z IP: 79.189.67.14
John Finley Scott Ojcem MTB nazwałbym John'a Finley'a Scott'a. Stworzył on rower górski w 1953r ([adres strony] www. tinyurl. pl?DqhAmgoa). Natomiast projekt tego roweru powstał już w 1950r ([adres strony] www. tinyurl. pl?Tey7vSPb) i jak widać wybiegał on daleko w przyszłość. Panowie wspomniani w artykule zaczerpnęli swoje pomysły właśnie od pana Scott'a. W 1979 J. F. Scott pomagał finansować firmę G. Fisher'a. dodany przez: homp dnia 16-12-2008 z IP: 92.244.61.103
codzienność Gary rozreklamował się lepiej i spowszedniał - a Breezera nie tak łatwo spotkać i to sprawi że się za nim oglądniesz :) dodany przez: skolioza dnia 16-12-2008 z IP: 80.52.191.202
świetny artykuł Oby częściej pojawiały się tego typu teksty. dodany przez: dziq dnia 16-12-2008 z IP: 82.210.191.172
1
 

© bikeWorld.pl 2011 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz rozpowszechnianie materiałów zawartych na niniejszej stronie jest zabronione!