„Nawiązując do artykułu o nowym Giancie (mogącym budzić podobieństwo do VPP) przesyłam kilka pomocnych informacji (biorąc szczególnie pod uwagę polemiki w komentarzach), a mianowicie: zasadniczo ogromną różnicą pomiędzy rowerami Gianta a rowerem wykorzystującym system VPP (czyli Santa Cruz i Intense) jest to, że przeguby Gianta obracają się w tym samym kierunku
Spójrzcie na Blura z prawej strony: dolny zawias obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara (od lewej do prawej), a górny odwrotnie (od prawej do lewej). Patenty na VPP chronią zarówno niepowtarzalną krzywą po której porusza się wahacz, jak również sposób obrotu osi łączników. Rowery Gianta przypominają bardziej model Iron Horse Hollowpoint, który jest na rynku od kilku lat. Podobne są zresztą nowe modele Iron Horse i zawieszenie "DW-Link".
Giant ma obie osie obracające się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, co powoduje ruch całego układu do tyłu wraz z ugięciem zawieszenia, podczas gdy rowery z VPP mają punkt ruchu poruszający się do przodu. Rowery Gianta i wykorzystujące DW-Link nie uzyskują takiego ruch osi tylnego koła jak w VPP, ponieważ przeguby muszą się obracać w przeciwnych kierunkach żeby być prawdziwym VPP i uzyskać taką samą opatentowaną trajektorię osi tylnego koła jak rowery Santa Cruz czy też Intense.Wiele firm ogłasza obecnie, że ma rowery z "wirtualną osią obrotu" (ponieważ rowery Santa Cruza działają tak dobrze), to tak się teraz przyjęło mówić, żeby móc je sprzedawać, a wcale to nie znaczy, że one działają tak samo.
Pozdrawiam, Piotr, Crazy Crank”