Materiał zawiera treści reklamowe

Test: Overfly Luna - nowoczesny, ale niedrogi elektryk do miasta!

Wbudowana bateria i schowane przewody w rowerze za około 5 tys. złotych!? Brzmi jak mocna okazja - a jak jest w rzeczywistości?

Drukuj
Overfly Luna Wandercraft Studios

Najnowszy w kolekcji polskiego producenta miejski rower ze wspomaganiem - Overfly Luna, to atrakcyjne połączenie nowoczesnych rozwiązań z przystępną ceną. Sprawdzamy, jak radzi sobie w codziennym zastosowaniu!

Galeria
Galeria: Overfly Luna Zobacz pełną galerię

Marki Overfly chyba nikomu nie musimy przedstawiać, wszak rowery tego polskiego producenta, mającego swoją siedzibę w podwarszawskim Raszynie, gościły w naszej redakcji już kilkukrotnie. Overfly specjalizuje się w elektrykach i ma w swojej ofercie szerokie spektrum e-bików miejskich, trekkingowych, SUVów, a nawet rowerów składanych.

W tym roku producent poszerzył swoją kolekcję o kilka ciekawych modeli i jednym z nim jest recenzowana w tym artykule Luna, czyli ekonomiczny rower miejski ze wspomaganiem. Rower o tyle interesujący, że pomimo braku nowinek technologicznych łączy w sobie kilka bardzo pożądanych, często nie idących w parze cech, a mianowicie nowoczesną, minimalistyczną konstrukcję, która wygląda po prostu dobrze, z bardzo przystępną ceną. Zintegrowana z ramą bateria i wewnętrzne prowadzanie przewodów to cechy rzadko spotykane w tym segmencie cenowym. Postanowiliśmy sprawdzić, jak ta atrakcyjna "na papierze" propozycja radzi sobie podczas codziennego użytkowania.

Nowoczesna konstrukcja

Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne i trzeba przyznać, że patrząc na Lunę jest ono bardzo korzystne. Rower wygląda elegancko i "lekko" - mniej uważny obserwator mógłby wręcz nie zorientować się, że mamy do czynienia z rowerem ze wspomaganiem. Jest to zasługa wbudowania baterii zasilającej silnik w ramę oraz poprowadzenie wszystkich pancerzy, przewodów i kabli w jej wnętrzu, do którego "wchodzą" już przez górną pokrywę sterów. Rozwiązanie powszechnie stosowane w rowerach sportowych i elektrykach segmentu premium, ale w klasie "ekonomicznej" będące rzadkością. Do tego dołóżmy ładne (to oczywiście bardzo subiektywna ocena) malowanie połączone ze stonowanymi, metalicznymi akcentami (logo producenta i nazwa modelu) oraz dobrze wygładzone spawy i otrzymujemy rower, który może się podobać, a dla wielu użytkowników to aspekt co najmniej równie istotny jak specyfikacja techniczna.

 

 

Skoro już jesteśmy przy użytkownikach to należy zaznaczyć, że Luna dostępna jest w jednym rozmiarze ramy (17,5") i "stoi" na kołach w rozmiarze 26". To sprawia, że w naszej ocenie jest to rower skierowany głównie do Pań, ponieważ powinien pasować na osoby o wzroście od około 150cm do 175cm.

 

 
 

 

 

Potencjalni użytkownicy docenią również profil ramy, czyli tzw. "łabędzia", który bardzo ułatwia wsiadanie i zsiadanie z roweru, zwłaszcza gdy ktoś nie jest przyzwyczajony do przekładania nogi nad siodełkiem jak w przypadku rowerów sportowych.

 

 

 
 

 

Układ wspomagania

Za wsparcie w pedałowaniu odpowiada silnik umieszczony w tylnej piaście. Za jego produkcję odpowiada chińska Ananda, czyli producent z ugruntowaną rynkową pozycją - testowaliśmy ich jednostki już wielokrotnie. Silnik generuje maksymalny moment obrotowy wynoszący 45Nm i szczytową moc na poziomie 550W. Do dyspozycji mamy 5 poziomów wsparcia, a sterowanie odbywa się za pomocą manetki połączonej z niewielkim wyświetlaczem, która znajduje się z lewej strony kierownicy, obok klamki hamulcowej. Oprócz zmiany trybu i przycisku włączającego cały układ, z kontrolera możemy też włączyć przednie światło oraz uruchomić tryb "walk", który ułatwia wyprowadzanie roweru na przykład z garażu podziemnego.

 

 

 

 

Sam wyświetlacz jest minimalistyczny - oprócz aktualnej prędkości i poziomu wspomagania, odczytamy z niego dystans wycieczki, całkowity dystans czy średnią prędkość oraz oczywiście poziom naładowania akumulatora. Ten ostatni jest wyświetlany w postaci ikony baterii z 5 paskami. Rozwiązanie czytelne, aczkolwiek naszym zdaniem trochę brakuje szacowanego dystansu w kilometrach, jaki powinniśmy być w stanie przejechać na danym poziomie wsparcia.

Układ zasilany jest przez baterię wbudowaną w główną rurę ramy. Jej pojemność to w zależności od wersji 418Wh (11.6 Ah) lub 504 Wh (14Ah, dopłata 400zł), akumulator działa w napięciu znamionowym wynoszącym 36V, a czas pełnego ładowania wynosi niecałe 7 godzin. Akumulator możemy ładować zarówno umieszczony w rowerze, ale również po jego wyjęciu, co może być istotne dla tych, którzy nie mają dostępu do gniazdka elektrycznego w miejscu przechowywania roweru. Warto podkreślić jeszcze, że Overfly sam buduje swoje baterie, korzysta przy tym z markowych ogniw Li-ion Samsunga, a ich baterie objęte są 3-letnią gwarancją

 

Pozostałe wyposażenie

W rowerze zastosowano klasyczny, "prosty" napęd oparty o tylną przerzutkę (7 biegowy Shimano Tourney) i łańcuch oraz obrotową manetkę (gripshift). Rozwiązanie może mniej "eleganckie" niż przekładnia planetarna w tylnej piaście i głośniejsze niż pasek napędowy, ale w pełni wystarczającego do tego typu roweru. Praca napędu jest lekka i wystarczająco szybka, a jedyną zauważalną różnicą w stosunku do droższych grup napędowych (oczywiście w zastosowaniu, do jakiego został stworzony ten rower) jest gorsze napięcie łańcucha objawiające się jego stukaniem o widełki przy pokonywaniu większych przeszkód.

 

 
 

 

W Lunie producent zastosował amortyzowany widelec przedni Suntour NEX. To prosta konstrukcja oparta o stalową sprężynę, jednak te 50mm skoku, który zapewnia, znacząco zwiększa łatwość pokonywania miejskich przeszkód w postaci krawężników oraz uchroni nasze nadgarstki gdy wpadniemy w dziurę. Skoro już jesteśmy przy wygodzie to dbają o niego również szerokie (2"), niemalże gładkie opony CST Classic Zeppelin, dodatkowo charakteryzujące się cichym toczeniem oraz dzięki zastosowaniu odblaskowego paska zwiększające naszą widoczność, a co za tym idzie bezpieczeństwo. Opony założono na aluminiowe, wzmacniane obręcze.

Za zatrzymanie roweru odpowiadają hydrauliczne hamulce tarczowe współpracujące z tarczami o średnicy 180mm z przodu i 160mm z tyłu. Całość bez problemu sprawnie zatrzymuje rower, a ponadto charakteryzuje się całkiem dobrą modulacją. Warto wspomnieć jeszcze o wsporniku kierownicy, który oprócz "zbierania" wszystkich kabli i przewodów, posiada również regulację, dzięki czemu możemy ustawić pozycję do wzrostu i preferencji. Aluminiowa kierownica ma ergonomiczne gięcie, a dodatkowo wygodę zwiększa zastosowanie profilowanych chwytów.

Jak przystało na rower do jazdy po mieście, Luna posiada kompletne wyposażanie - pełne błotniki dobrze dopasowane do opon, nóżkę, minimalistyczny dzwonek oraz bagażnik z systemem MIK umożliwiający łatwy montaż sakw i toreb kompatybilnych z tym systemem oraz posiadający maksymalny udźwig wynoszący aż 27 kilogramów. Luna posiada pełne, ledowe oświetlenie firmy Spanninga. Przednia, umieszczona centralnie przed wspornikiem kierownicy lampka zasilana jest z centralnej baterii i uruchamiamy ją z kontrolera układu wspomagania, natomiast tylna zasilana jest bateryjnie i każdorazowo musimy pamiętać o jej włączeniu/wyłączeniu. Tak jak nie mamy zastrzeżeń do mocy oświetlenia (chociaż przednią lampę bardziej należy traktować jako oświetlenie ostrzegawcze i raczej zbyt słabe to jazdy po zupełnie nieoświetlonych drogach), tak szkoda, że tylna lampka również nie jest zasilana z centralnej baterii - raz, że musimy pamiętać o wymianie baterii, a dwa o jej włączeniu przed rozpoczęciem jazdy.

 
 

 

Wrażenia z jazdy

Jak przystało na rower miejski, na Lunie przyjmujemy wygodną, mocno wyprostowaną pozycję. Komfort wspierają również wspomniane już wcześniej grube opony dobrze tłumiące nierówności, ergonomicznie wyprofilowana kierownica oraz szerokie, miękkie siodło. 

Dzięki zastosowaniu "małych", 26-calowych kół, mamy stosunkowo krótką bazę kół co sprawia, że rower jest bardzo zwinny, co dobrze wpisuje się w manewrowanie po miejskiej dżungli.

Producentowi udało się osiągnąć dobry kompromis relacji cena - jakość. Mimo, że zastosowane komponenty przynależą raczej do kategorii ekonomicznej (napęd, widelec, hamulce) to jednak nie mamy większych uwag do doboru żadnego z komponentów, a rower jako całość działa po prostu dobrze. Podobnie jak w przypadku innych rowerów Overfly, które testowaliśmy, nie mamy również zastrzeżeń do jakości montażu - wszystko jest dobrze spasowane, nic nie wydaje niepokojących / irytujących dźwięków w trakcie jazdy, a prowadzenie kabli i przewodów jest uporządkowane.

 

 

 

Jako ostatni pewnie dla wielu najistotniejszy aspekt, czyli działanie układu wspomagania. Po pierwsze silnik jest bardzo cichy, można wręcz zapomnieć, że jedziemy na rowerze ze wspomaganiem. Jednostka napędowa załącza i odłącza się płynnie - nie ma mowy o żadnym odczuwalnym szarpnięciu, a sama reakcja jest wystarczająco szybka. Oczywiście nie jest ona tak szybka, jak w centralnie umieszczonych, sportowych jednostkach, ale naszym zdaniem w rowerze miejskim nie jest to żadna wada. Różnica pomiędzy poszczególnymi poziomami jest wyraźna - na najsłabszym wsparcie jest bardzo subtelne, podczas gdy w trybie najmocniejszym wystarczy jedynie delikatnie pedałować, aby rower praktycznie "sam" rozpędzał się i utrzymywał prędkość oscylującą w granicach 25km/h, czyli narzuconego przepisami ograniczenia. Warto jednak zwrócić uwagę na jedną cechę pracy wspomagania - w przeciwieństwie do zaawansowanych silników centralnych, gdzie dąży się do zapewnienia "naturalnych" odczuć z jazdy, tj. im mocniej naciskamy na pedały tym większe wsparcie od silnika, tutaj ta korelacja jest znacznie mniejsza. Niezależnie jak mocno pedałujemy, silnik na danym poziomie wsparcia generuje określoną moc. Szczególnie wyraźnie można to zaobserwować na najmocniejszych trybie - można wręcz "udawać" pedałowanie kręcąc korbą tak, aby czujnik "myślał" że pedałujemy i silnik pracował z pełną mocą. Jest to cecha, którą zaobserwowaliśmy również w przypadku innych silników w tylnej piaście. Nie określamy jej jako wady w rowerze w miejskim, niemniej warto mieć to na uwadze. Sama moc jednostki, która na papierze nie wygląda imponująco, jest w pełni wystarczająca do sprawnego, szybkiego przemieszczania się. Warto podkreślić też niski zapotrzebowanie na energię - większa z dostępnych baterii pozwala na przejechanie od około 60 do 100km na jednym ładowaniu, co naszym zdaniem jest bardzo dobrym wynikiem. Oczywiście te wartości należy traktować bardzo orientacyjnie, bo bardzo duży wpływ na zasięg ma poziom wsparcia, z którego korzystamy, ukształtowanie terenu czy waga użytkownika.

 

 

 

Podsumowanie

Overly udowodnił, że można zaoferować dobrze jeżdżący, porządnie poskładany i w pełni wyposażony rower elektryczny w dobrej cenie, który na dodatek wizualnie nie odbiega od znacznie droższych rowerów. Jeśli szukasz ładnego, rozsądnie skonfigurowanego roweru miejskiego ze wspomaganiem, ale jednocześnie masz ograniczony budżet / nie chcesz wydawać pokaźnej sumy na rower to Luna jest niewątpliwie godną polecenia propozycją.

 

Specyfikacja

Overfly Luna
  • Rama  Alumunium 6061, rozmiar 17.5"
  • Obręcze Aluminiowe / wzmacniane
  • Opony 26" x 2.0 CST Classic Zeppelin z odblaskiem
  • Widelec amortyzowany SR Suntour NEX
  • Hamulce tarczowe hydrauliczne 180/160mm
  • Przerzutka tylna Shimano Tourney 7 rzędów
  • Manetka Shimano gripshift
  • Łańcuch KMC Z7
  • Kierownica Aluminiowa, gieta
  • UKŁAD WSPOMAGANIA
  • Silnik Ananda, w tylnej piaście, bezszczotkowy
  • Moc nominalna 250 W
  • Moc maksymalna 550 W
  • Moment obrotowy 45 Nm
  • Bateria 14 Ah / 504 Wh / 36 V / Li-ion / Samsung
  • Ładowarka Inteligentna AC 100V - 230V
  • Kontroler Inteligentny sterownik - ochrona przed przeciążeniem i niskim napięciem
  • Wyświetlacz Overfly, kolorowy ekran
  • Nóżka Aluminiowa / regulowana
  • Błotniki Tworzywo sztuczne
  • Siodełko Justek
  • Sztyca Aluminiowa
  • Pedały Aluminiowe
  • Oświetlenie Spaninga led, przód zasilany z baterii centralnej / tył
  • Waga 24kg
  • Cena 5.798 PLN (5.398 PLN z baterią 418Wh)

 

Producent: Overfly

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj