Pierwsza e-szosa Canyona - Endurace:ON AL (2020)

Sprawdź nowość Canyona na 2020 rok - rower szosowy z elektrycznym wspomaganiem Canyon Endurace:ON. Pierwszy elektryczny rower szosowy w historii firmy.

Canyon Endurace:ON AL 7.0 Canyon / Peter Bender

Canyon nie zwalnia swojej e-ofensywy i prezentuje kolejnego elektryka. Tym razem to rower szosowy wspomagany jednostką napędową Fazua. Przyglądamy się bliżej pierwszemu e-road’owi w historii firmy z Koblencji - modelowi Endurace:ON AL.

Obecny rok w kolekcji Canyona stoi pod znakiem ogromnego rozwoju w segmencie rowerów elektrycznych. Krok po kroku światłu dziennemu ukazują się kolejne ciekawe modele z różnych kategorii. Zaczęło się od hardtaila MTB - Grand Canyona:ON, potem przyszedł czas na ścieżkowca o skoku 130 mm - Neurona:ON oraz e-trekkinga -model Pathlite:ON. Wszystkie konstrukcje łączy pełna integracja silników i akumulatorów z ramami, co - już na pierwszy rzut oka - różni nowe rowery elektryczne niemieckiego producenta od tych, które oferowane były dotychczas. Podobnie sprawy się mają w przypadku nowego elektrycznego roweru szosowego. Nie dość, że on również może pochwalić się pełną integracją, to jest przy okazji pierwszym szosowym e-bike’iem w historii firmy.

Zobacz również:

 

Wyrównanie szans 

Ideą przyświecającą konstruktorom było stworzenie roweru, który pozwala cieszyć się wspólną jazdą na szosie osobom o różnym stopniu zaawansowania. Elektryczne wspomaganie skutecznie maskuje różnice w formie i pozwala cieszyć się tym, co najfajniejsze - trasą i towarzystwem. 

 

 

 

Tworząc pierwszego szosowego elektryka, zdecydowano się oprzeć o najpopularniejszą i najlepiej sprzedająca się platformę szosówek Canyona - model Endurace. Wersja ON ma więc identyczną Sport Geometry, z tą drobną różnicą, że tylne widełki wydłużono o 10 mm. Dodatkowe miejsce było potrzebne przede wszystkim na zmieszczenie silnika w okolicy suportu, ale - jak argumentuje Canyon - nieco większa baza kół i dłuższy tylny trójkąt dobrze wpływa też na uczynienie nieco cięższego roweru bardziej stabilnym. Znając geometrię klasycznego Canyona Endurace’a możemy dodać, że wersja elektryczna powinna prowadzić się dość agresywnie - oczywiście patrząc w skali rowerów długodystansowych. ,,Analogowa” wersja jest bowiem stosunkowo mocno sportowa w obyciu. 

Napęd Fazua

Dodatkową moc zapewnia idealnie dopasowany do rowerów szosowych i gravelowych napęd Fazua Eviation. Jego cechą rozpoznawczą jest brak stawiania dodatkowego oporu po przekroczeniu maksymalnej prędkości wspomagania, czyli 25 km/h. Fazua ma 250 W mocy i moment obrotowy 60 Nm. Wspomaganie działa w zakresie kadencji od 50 do 120 obrotów na minutę, a wybierać możemy spośród trzech trybów, które różnią się dawką dozowanej dodatkowej mocy. Bateria, podobnie jak silnik, jest zintegrowana z ramą i ma pojemność 250 Wh. Canyon podaje, że w najlżejszym trybie wspomagania jej pojemność starcza na 90 km - tyle osiągali podczas testowych jazd. Ładowanie do pełna zajmuje 3,5 godziny. 

 
 

 

Ma jeździć jak szosa!

Cały system wspomagania waży 4,6 kg, co pozwoliło na zbudowanie maszyny o całkowitej masie 15,2 kg. Jak zapewnia Canyon, to wynik, który pozwala czuć zwinność i lekkość prowadzenia charakterystyczne dla rowerów szosowych. Obiecywana masa to dobry wynik zważywszy aluminiową ramę oraz atrakcyjną cenę modelu - póki co oferowana będzie jedna wersja Endurace:ON AL 7.0 w cenie 2999 Euro. Wybierać można spośród czterech rozmiarów: S, M, L i XL. 

 

 

Mocny osprzęt 

Napęd w e-roadzie Canyona oparty jest o tarczę w korbie 48T i kasetę MTB/Gravel o rozpiętości zębatek 11-42. Jest ona obsługiwana przez tylną przerzutkę Shimano GRX ze sprzęgłem - na wypadek gdybyśmy zechcieli nieco bardziej brutalnie pomęczyć Endurace:ONa w wyboistym terenie. Podobnie sprawa się ma z hamulcami - te również pochodzą z gravelowej grupy GRX i mają zapewniać wystarczająco dużo mocy do zatrzymywania nieco cięższego roweru. 

Pewność prowadzenia oraz dobre zachowanie na dziurach, czy nawet możliwość wyjechania poza szosy zapewniają szerokie opony - fabrycznie Canyon oferowany jest na 32-milimetrowych Schwalbe E-One, ale w ramie i widelcu jest miejsce nawet na gumy w rozmiarze 35 mm. 

Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta: www.canyon.com

comments powered by Disqus

Podobne artykuły