Ricco chce wrócić do peletonu

Włoch szuka nowej drużyny

 Riccardo Ricco, podejrzany o przetaczanie krwi, przyznał że chce wrócić do ścigania, mimo iż jeszcze w ubiegłym miesiącu zapowiadał, że definitywnie kończy karierę.

O Ricco z powodu dopingu ponownie głośno zrobiło się w lutym tego roku, kiedy to Włoch znalazł się w szpitalu po nieudanej autotransfuzji krwi. Ricco miał przetoczyć sobie krew, którą wcześniej trzymał w lodówce i to doprowadziło do zakażenia nerek, a potem niewydolności płuc i serca. Włoch miał się przyznać jednemu z lekarzy do dokonania autotransfuzji.

Po tych informacjach przeciwko Ricco wszczęto postępowanie, a oprócz dożywocia – Ricco już w 2008 roku był skazany za doping – grozi mu także więzienie. Włoch, po nagonce mediów, stwierdził w marcu, że ma dość kolarstwa i kończy karierę.

Teraz jednak zmienił zdanie i planuje kolejny powrót, mimo iż wciąż grozi mu dyskwalifikacja. Były kolarz Vacansoleil DCM twierdzi, że ma pełne prawo wciąż się ścigać, tak jak inni kolarze, przeciwko którym postępowania dopingowe są w toku. „Wciąż czuję się jak kolarz i chcę jeździć. Mam zamiar poszukać drużyny, która mi to umożliwi” – powiedział Ricco tuż po przesłuchaniu przed Trybunałem Antydopingowym. Tuż po wybuchu skandalu został wyrzucony ze swojej ówczesnej ekipy, Vacansoleil DCM.

„Jest wielu kolarzy, którzy są w podobnej sytuacji i wciąż się ścigają” – odniósł się między innymi do przypadku Alberto Contadora, przeciwko któremu toczy się sprawa o stosowanie klenbuterolu.

Fot.: Sirotti

Podobne artykuły