Wunder und Fantastiś Gebirge

Sudety Środkowe: Góry Sowie / Góry Suche / Masyw Włodarza

Za oknami śnieg i mróz - pogoda niezbyt przyjemna i raczej niezachęcająca do jazdy. Na osłodę, poprawę humoru i na przekór pogodzie tym razem coś lekkiego - iście letniego


Po prawie tygodniu spędzonym w górach Lewockich, Leluchowskich - generalnie na pograniczu Polsko-Słowackim - miłą odmianą był dla mnie wyjazd z Ampim w Góry Sowie i Suche w Sudetach Środkowych. Niby znów to (góry) sam,o a jednak inaczej i muszę przyznać, że chociaż w sudetach już bywałem, ten akurat kawałek...


...naszego kraju mocno mnie zaskoczył. Sudety Środkowe, z racji wieku, nie są już wysokimi górami - najwyższe szczyty osiągają niewiele ponad 1000m .Ich zbocza porośnięte są gęstymi bukowo-jodłowymi lasami, które poważnie ograniczają widoczność z grzbietów, jakkolwiek jakość i ilość szlaków pieszych i rowerowych...


...biją na łeb na szyję coraz bardziej rozorane zwózką drewna Beskidzkie szlaki - w tej chwili problem dotyczy już praktycznie całych Beskidów. Dlatego niewątpliwym zaskoczeniem były dla mnie bajecznie wijące się single w świetnym stanie, których przez 2 dni zjeździliśmy niezliczoną ilość - istny raj dla uprawiających mtb w Polszy.


Naszą Sudecką pętlę zaczynamy w Walimiu, tam zostawiamy samochód i niebieskim szlakiem atakujemy Masyw Włodarz. Od momentu, w którym kończy się asfalt, zaczyna się coś, co Ampi uznał za podjazd, a ja za podejście - powoli i mozolnie pniemy się do czerwonego szlaku, prowadzącego przez grzbiet masywu.


Zdaje się ,że tym samym czerwonym szlakiem dojeżdżamy do Skalnych Bram i tam robi się ciekawie, na ścieżce pojawiają się skalne stopnie i masa małych ale luźnych kamieni - nie brakuje też bajecznych singli.


Na chwilę zjeżdżamy na żółty szlak, prowadzący do ruin zamku Rogowiec. Do podziwiania poza widokami z jego murów wiele nie było, więc lansujemy się i zwijamy dalej...

(czytaj dalej)

Podobne artykuły