Santa Beskidia Cup

Pasmo Pewelskie / Beskid Żywiecki

Bardzo długo oczekiwany przeze mnie pierwszy górski wyjazd (a tym samym test nowej ramy) nastąpił i chwała mu za to, bo jeszcze kilka dni i przyrósłbym stopami do ziemi. 4m-ce przerwy od jazdy to długo, ale...






...doczekałem się, pobudka o 5 rano i o 7:05 wskakuję do pociągu na dworcu głównym PKP, 3h później przeciskam rower i siebie przez wąskie drzwiczki expresu, jestem w Żywcu. Godzinna tułaczka po mieście w poszukiwaniu...




...czynnego sklepu spożywczego (niedziela) opóźnia mój start w teren, w końcu (ok.11:10) ruszam w kierunku Świnnej i Jeleśni, w której zaczyna się żółty szlak prowadzący przez Janikową Grappę i mało znane Pasmo Pewelskie do wsi Huciska lub Ślemień. Już 2 lata wcześniej byłem ciekaw tego odcinka, paradoksalnie...




...przychodzi mi "zwiedzić je" zimą, no ale czegóż nie robi się dla odstresowania?




Grzbiet i tym samym Pasmo Pewelskie okazały się być przejezdne na tyle bym zdecydowaną większość trasy pokonał na rowerze jakkolwiek spora część odcinków jak np. główna atrakcja dnia (zjazd:) okazały się być kompletnie nie przejezdne, w takich warunkach pozostawała mi jedynie improwizacja.

(czytaj dalej)
comments powered by Disqus

Podobne artykuły