Drukuj

Test: System wspomagania TQ HPR60 – nowa wersja najlżejszego silnika e-bike!

Poznaj nasze wrażenia z jazdy na nowej odsłonie silnika TQ – terenowy test systemu wspomagania HPR60!

TQ HPR60

TQ HPR60 to nowa odsłona najlżejszego centralnego silnika na rynku. Jest nieco mocniejsza od poprzedniej wersji, a ponadto zyskała dodatkowe opcje baterii. To jednak nie koniec zmian… O nowościach, a przede wszystkim o tym, jak nowy TQ spisuje się na szlaku, dowiesz się z tego artykułu!

W połowie bieżącego roku nastąpiła oficjalna premiera nowej generacji silnika TQ, czyli tytułowego modelu HPR60. Jest to ewolucja jednostki HPR50, która – od czasu swojej premiery w 2022 roku – zrewolucjonizowała myślenie o segmencie lekkich e-bike’ów. Naturalne zachowanie, cicha praca, kompaktowe wymiary i właśnie super niska masa (cały system ważył poniżej 4 kg) sprawiły, że od czasu wejścia na rynek HPR50 segment rowerów e-MTB SL (super light) znacząco się rozwinął. W międzyczasie pojawiły się inne ciekawe i konkurencyjne dla HPR50 jednostki – tu warto wymienić przede wszystkim Bosch’a SX oraz Fazua Ride 60. Oba wyraźnie mocniejsze od TQ, ale i cięższe oraz mniej kompaktowe. Szykując aktualizację swojego systemu, TQ nie poszedł drogą pompowania jak największej mocy, a omawiany tutaj motor HPR60 nie przebija konkurencji momentem obrotowym, czy maksymalną mocą. Nadal jednak jest najlżejszą centralną jednostką na rynku, a przy tym ma sporo ciekawych nowinek. Poniżej prezentujemy w skrócie, co nowego spotkacie w modelu 60, a w dalszej części dzielimy się z Wami naszymi wrażeniami z jazdy. 

 

 

TQ HPR60 – co nowego?

Nazwa nowego silnika TQ zdradza maksymalny moment obrotowy generowany przez jednostkę, czyli 60 Nm. Oznacza to, że mamy teraz o 10 Nm więcej, niż miało to miejsce u poprzednika. 20% to sporo i te zmiany czuć podczas jazdy, choć nadal jest to lekkie wspomaganie, gdy porównamy jego poziom do konkurencji. Wzrosła też maksymalna moc wspomagania, która teraz wynosi 350 W, a nie 300 W jak miało to miejsce dawniej. Pomimo tych zmian silnik nie przytył zbyt mocno i waży 1920 gramów, około 70 gramów więcej, niż poprzednia generacja. Co ważne, nadal ma identyczne rozmiary, co poprzednik. Dzięki temu możliwa jest podmiana w rowerach, które mają już HPR50, a klienci TQ (producenci rowerów) nie muszą nic zmieniać w swoich projektach, aby zainstalować nową generację silnika. 

 

 

Niemiecki producent podaje, że zwiększona moc to tylko dodatek, bowiem największe zmiany kryją się we wnętrzu, które dopracowano, aby zyskać na kilku polach. TQ twierdzi, że nowa jednostka ma dopracowany system chłodzenia dla utrzymania optymalnej temperatury pracy przez cały czas. Za tym idzie lepsza wydajność i stabilność podawania mocy nawet na długich podjazdach. Firma chwali się też, że HPR60 ma być jeszcze cichszy. Poza tym cały system zyskał nowe elementy – kolorowy wyświetlacz z większą liczbą funkcji oraz nowe pojemności baterii. Do 360 Wh, która pozostaje w ofercie, dołączają lekka opcja 290 Wh oraz duża bateria 580 Wh. Ich masa prezentuje się następująco:

 

  • 290 Wh – 1460 gramów
  • 360 Wh – 1835 gramów 
  • 580 Wh – 2695 gramów
 

 

Jak dotychczas zasięg można zwiększyć stosując extender 160 Wh montowany w miejscu koszyka na bidon. Jego masa to 960 gramów, a wymiary są podobne jak w przypadku bidonu 500 ml. W naszej redakcji pierwszym elektrykiem wyposażonym w nową jednostkę był Trek Fuel+, gdzie zastosowano baterię 580 Wh, ale sparowano to wszystko z dotychczasowym wyświetlaczem. Mamy więc dla Was pełen zestaw informacji na temat jazdy i zasięgów, ale bez znajomości nowego wyświetlacza. 

 

 

Charakter jak dotychczas…

TQ pozostaje sobą. Tak w skrócie można opisać nową jednostkę. Dodatkowe niutonometry czuć pod nogą, szczególnie na stromych ściankach są one pomocne, ale co do zasady to nadal silnik dla riderów, którzy lubią jazdę na rowerze. Na rynku jest masa systemów wspomagania, które dosłownie wyciągają nas na szczyt bez wysiłku, natomiast w przypadku HPR60 trzeba się trochę zmęczyć. W naszej opinii to idealny silnik dla osób, które chcą pójść na rower i czuć, że jazda wymaga pracy, ale przy tym przejechać znacznie więcej kilometrów, podjazdów, czy zjazdów i finalnie być mniej zmęczonym. 

 

 

W naszym przypadku ustaliliśmy, że mając rower ze wspomaganiem HPR60 naturalnie jeździmy po górach około 40% szybciej, niż na analogu, a przy tym pozostajemy na niższej intensywności podczas podjazdów, zostawiając sobie więcej siły na agresywne latanie po zjazdach. Ten silnik zdecydowanie spodoba się riderom, którzy mają ochotę dobrze pojeździć po ścieżkach, ale zamiast 3 zjazdów wolą zrobić 5 i po jeździe nie chcą być całkowicie wypompowani. Przynajmniej tak my widzimy tą jednostkę.

 

 

Naturalne i przyjemne jest jego zachowanie, wysoka czułość i wąski q-factor. Tutaj oczywiście dużo można personalizować z poziomu aplikacji, bowiem dostępne są 3 poziomy wspomagania i każdy z nich możemy dostosować pod własne preferencje. Natomiast nawet jeżdżąc z maksymalnym poziomem wspomagania nie poczujecie, że ten rower jakoś niebezpiecznie wyrywa Was pod górę, czy na zakrętach. Tutaj moc silnika podąża za naszym wysiłkiem, co pokrywa się z tym, jak naturalnie działa nasze ciało. 

 

 

Fajnym aspektem jest też minimalizm całego systemu. W testowanym Treku uwagę zwraca fakt, że naprawdę duża bateria oraz sam silnik są tak wtopione w rower, że praktycznie ich nie widać. Podobnie w aspekcie głośności. Ciężko stwierdzić, czy producent ma rację i nowy TQ jest cichszy, niż poprzedni, bo oba są prawie niesłyszalne. Oczywiście delikatny dźwięk towarzyszy jeździe, ale totalnie nie jest on obecny dla percepcji jako zakłócenie ciszy. Głośniejsze dźwięki pochodzą od opon, czy tarcia na łańcuchu. Co ważne, wraz z nagrzewaniem się jednostki, czyli przykładowo na długich podjazdach, silnik nie robi się głośniejszy. Na zjazdach również nie wydaje żadnych dźwięków. 

 

 

Podjazdy i trudne techniczne sekcje

Najwięcej dobrodziejstwa z nowej generacji motoru TQ odczuwa się na stromych sekcjach, gdzie dodatkowa moc po prostu pomaga. Łatwiej jest pokonać techniczne sekcje, gdzie stromizna nakłada się z naturalnymi przeszkodami typu korzenie, czy głazy. Choć tu warto dodać, że HPR60 nie jest tak doskonały w tym temacie jak najnowsze silniki Boscha. Czasem można poczuć, że poziom trakcji spada, a chwilowa moc jest nawet za duża. Podczas gdy najnowsze Bosch’e – zarówno CX i SX – wydają się dozować moc z większą precyzją, co przekłada się na większą kontrolę. TQ nie jest narowisty, bo nie jest też mocarny, ale ewidentnie są techniczne sekcje, gdzie Bosch, czy Shimano spisują się po prostu lepiej. To poczujecie głównie na sekcjach, gdzie występują duże luźne kamienie, bądź skałki do pokonania. Wszędzie indziej, na zjazdach, na trawersach i w innych miejscach styl pracy TQ jest bardzo przyjemny. Motor szybko reaguje na krótkie dokręcenia, np. dwa obrotowy korbami po wyjściu z zakrętu. Czułość i szybkość reakcji są na dobry poziomie. 

 

 

Zasięg

Czas na jedną z najważniejszych spraw, czyli to, na ile zabawy starczy nam prądu. W naszym przypadku mieliśmy do dyspozycji rower z baterią 580 Wh, czyli ciekawą kombinację. Z jednej strony silnik ze średnią mocą, a z drugiej połączony z naprawdę dużą już baterią. Wykonaliśmy dwa testy mające na celu wyzerowanie się z energii. Obie te jazdy odbyliśmy w trudnym terenie, gdzie zarówno zjazdy jak i podjazdy obfitowały w znaczące trudności techniczne. Za każdym razem udawało nam się pokonać dystans około 40-45 km i około 1500 metrów przewyższenia. Odpowiadało to intensywnym 2,5 godziny jazdy po trasach enduro. W praktyce nawet ciało już nie miało siły na więcej… zjazdów. Obie próby były wykonywane przy najmocniejszym trybie wspomagania. Bez większych przeszkód (schodząc na łatwiejszych sekcjach z trybami niżej) dałoby się więc pokonać z taką baterią nawet koło 3 - 3,5 godziny jazdy. To już naprawdę fajne wartości. Ba, nawet wspominanie 2,5 godziny przy mało oszczędnym stylu jazdy to akurat tyle, ile trzeba, żeby zaliczyć 6-7 dobrych zjazdów i porządnie się wyhasać! Bądźcie jednak czujni, bo w końcowej fazie (<10%) baterii wspomaganie zostaje znacząco przygaszone. Ładowanie od zera do stu procent zajmuje 3 godziny i 15 minut. Dodamy, że powyższe liczby osiągnęliśmy przy zestawie o masie 115 kg (masa ridera + wyposażenia + roweru) i jazdach w letnich temperaturach (ponad 20 stopni Celsjusza). 

 

 

Podsumowanie

Silnik HPR60 to najlżejsza centralna jednostka na rynku, której charakter – wzorem starszego TQ HPR50 – pozostaje niezmienny. Dochodzą jednak ciekawe zmiany na plus, pośród których ewidentnie odczuwalny jest większy kop moc na stromych odcinkach. Poza tym mamy nowe pojemności baterii, a wśród nich testowaną przez nas opcję 580 Wh. W takim przypadku tworzy się naprawdę fajny zestaw dla riderów, którzy lubią pojeździć po górach. Moc silnika TQ jest absolutnie wystarczająca, aby zregenerować siły między zjazdami i szybko dostać się na szczyt kolejnego traila, a przy tym 580 Wh spokojnie pozwala pobawić się ponad dwie godziny w ciężkim terenie i zrobić przy tym około 1500 metrów przewyższenia bez żadnego oszczędzania.