Contador został zdyskwalifikowany na dwa lata, jednak wcześniej przez 565 dni żył w niepewności, co do swojego dalszego losu. Werdykt CAS, ale także opieszałość władz kolarskich, zajmujących się sprawą kolarza Saxo Bank, była powodem ogromnego niezadowolenia wśród hiszpańskich kolarzy.
„Przez cały czas Alberto musiał ścigać się w niepewności” – mówił
Carlos Sastre, zwycięzca Tour de France z 2008 roku, „
wygrywał wszystko po drodze, a teraz mu się te wyniki odbiera. To skandaliczne i irracjonalne działania” – powiedział Hiszpan, dodając, że w sprawie Contadora wiele było niejasności – „
jeśli masz dowody, możesz zastosować karę, ale jeśli tych dowodów nie ma, nie powinno też być kary” – dodaje. Podobnego zdania jest
Oscar Pereiro, któremu przyznano zwycięstwo w Tour de France w 2006 roku po dyskwalifikacji Floyda Landisa.
„To mamy już dwóch Hiszpanów zawieszonych przez CAS na podstawie domysłów” – napisał na swoim blogu Pereiro.
Pedro Delgado, zwycięzca Tour de France z 1988 roku, skrytykował władze kolarskie, za sposób, w jaki radziły sobie z tą sprawą. „
Władze kolarskie powoli tracą poczucie rzeczywistości w walce z dopingiem” – powiedział,
„kolarstwo ma wielki problem, ale już nie z kolarzami, którzy stosują doping, ale z władzami, które pragną rozgłosu” – uważa Delgado.
Niezadowolony z faktu zawieszenia Contadora jest również prezydent Hiszpańskiego Królewskiego Związku Kolarskiego, RFEC. Juan Carlos Castano, który od początku sprawy bronił Contadora, a potem jawnie wyrażał zadowolenie z uniewinnienia kolarza przez komisję dyscyplinarną RFEC, nie zgadza się z wyrokiem CAS – „
musimy go zaakceptować, ale nie musimy się z nim zgadzać” – powiedział w hiszpańskim radiu Castno,
„to dla nas bardzo złe wieści, ale niestety nic więcej nie możemy zrobić” – dodał.